Mieszana radość

Z czekaniem na następny tom cyklu po długiej przerwie jest zawsze kłopot. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy się ukaże, a jeśli już, to można nie pamiętać, co było wcześniej. Dodatkowym minusem jest obawa, że nowy tom nie zachwyci.
Czytając najnowszy epizod z cyklu Odyssey One pióra Evana Curriego, miałem właśnie takie uczucia. Z jednej strony tom 5 jest ciekawy, a z drugiej nie do końca spełnił moje oczekiwania.



Ponieważ recenzent nie był w stanie obronić postawionych przez siebie tez dotyczących jakości przekładu, redakcja Fahrenheita i Konrad Fit przepraszają tłumacza Pawła Dembowskiego za bezpodstawne zarzuty zamieszczone w recenzji. W obecnej wersji tekstu zostały one usunięte.


 

Z czekaniem na następny tom cyklu po długiej przerwie jest zawsze kłopot. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy się ukaże, a jeśli już, to można nie pamiętać, co było wcześniej. Dodatkowym minusem jest obawa, że nowy tom nie zachwyci.

Czytając najnowszy epizod z cyklu Odyssey One pióra Evana Curriego, miałem właśnie takie uczucia. Z jednej strony tom 5 jest ciekawy, a z drugiej nie do końca spełnił moje oczekiwania. Akcja jak w poprzednich tomach jest wartka i ciekawa, ale nie wnosi nic nowego. Ta część jest zbyt krótka, i myślę, że dlatego Currie tak przez nią pędzi. Wiadomo, że nowy przeciwnik to nowe wyzwania dla bohaterów, ale jednak posmak „szybkości” pozostał. Poprzednie tomy wydawały się dużo grubsze. To były prawdziwe „cegły”, a ten to przy nich to tylko kamyczek. Na to skarżę się najbardziej, bo jeśli chodzi o akcję i konstrukcję postaci, to pisarz nadal trzyma poziom. Książka wciąga – i o to chodzi.

„Król wojowników”, bo taki nosi tytuł ten tom, kończy się tam, gdzie poprzedni się skończył. Eric Weston wraz z załogą na pokładzie Odyseusza wyrusza, by szukać tych, którzy stali za Drasinami. Pytanie nie brzmi, czy ich znajdą, ale czy nowy wróg będzie łatwy do pokonania. I właściwie czego on chce od Ziemi i jej sojuszników. Wiele pytań, mało odpowiedzi. I z tym właśnie będzie borykać się załoga.

Książka jest ładnie wydana, choć okładka troszkę może irytować. Nie wińmy jednak o nią Drageusa, bo dokładnie tak wygląda w wydaniu angielskim.  Redakcja i korekta na poziomie. Książka warta polecenia, choć wcześniej należy przeczytać poprzednie tomy… tak to zwykle bywa z cyklami. To kawał dobrej militarnej fantastyki. Tym, którzy lubią twórczość tego autora, nie trzeba polecać. A innym? Przeczytać warto, akcja wciąga. Warto czekać na to, co nam autor przygotuje. Więc do zobaczenia przy następnym tomie.

Konrad „Khorne_S” Fit

Tytuł: „Odyssey One 5. Król Wojowników”
Autor: Evan Currie
Tłumacz: Paweł Dembowski
Wydawca: Drageus 2017
Stron: 347
Cena: 39,90

 

POWIĄZANE ARTYKUŁY

Ściągnij tekst:
NOTKA BIOGRAFICZNA:
Konrad „Khorne_S” Fit

Prawa autorskie

Niniejsze utwory objęte są prawami autorskimi.

Podejrzewamy, że autorzy chcieliby te prawa zachować, dlatego my – Redakcja Fahrenheita – nie zgadzamy się na łamanie tychże (praw, bo choć łamanie autorów mogłoby być ciekawym widowiskiem, wolimy ich w całości… przynajmniej dopóki pracują dla nas).

W przypadku, gdyby jednak kogoś naszła chętka na nierespektowanie praw autorskich, zalecamy konsultację z lekarzem i adwokatem.

W ostateczności można skontaktować się z Redakcją.

Losowy cytat od Redakcji

Ale na koniec dam ci darmową radę. (…) Słuchasz?
— Tak.
— Dobrze. W takim razie… jeśli masz do siebie zaufanie…
— Tak?
… i wierzysz w swe marzenia…
— Tak?
… i podążasz za swoją gwiazdą…
— Tak?
… to i tak pobiją cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują.

— Terry Pratchett, Wolni Ciutludzie. Opowieść ze Świata Dysku

Kalendarz wydarzeń

Najbliższe wydarzenia

Wystawa komiksów w Muzeum Narodowym w Krakowie
from to
Komiks
Muzeum Narodowym w Krakowie (al. 3 Maja 1, 30-062 Kraków)
Międzynarodowy Festiwal Kryminału Wrocław 2018
from to
Aktualności
Wrocław, województwo dolnośląskie, Polska
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!