Zemsta biało-zielona

Dawno temu, gdy byłem młodym człowiekiem, zaczytywałem się książkami z gatunku technotriller. Mistrzem tego gatunku był Tom Clancy. Napisał on ważną – zwłaszcza dla tej recenzji – książkę „Czerwony Sztorm”. Była to wariancja na temat III wojny światowej w Europie, rozgrywającej się miedzy NATO a Układem Warszawskim.
Dlaczego wspominam akurat tę książkę? Powód jest bardzo prosty. Przemysław Piotrowski wydał nową powieść: „Radykalni. Terror”.
W skrócie: opowiada ona o losie studenta, który wraz z przyjaciółmi ściga zabójców swej ukochanej i zarazem porywaczy przyjaciółki. Wrogów tym groźniejszych, że są oni fanatycznymi wyznawcami Koranu. Z tych najgorszych, jakie wyznanie to może zrodzić.
Podróżując dla zemsty i ratunku są świadkami tego, jak znany nam dotychczas świat upada. Dlaczego? Już sama okładka sugeruje powód, więc nie będę tu nic zdradzał.
Co ma wspólnego wyżej wspomniany „Czerwony Sztorm” z „Radykalni. Terror” – ktoś zapyta? Obie pozycje to pewnego rodzaju wizja świata, który mógł, ale niekoniecznie musi zaistnieć. Z tym, że dla mnie istnieje między nimi zasadnicza różnica.
W książce Clancy’ego wszystko jest od początku do końca jasne i logiczne; motywacje bohaterów czy działania wrogów. Ba, nawet walki i operacje nie budzą zastrzeżeń. Każda rzecz jest przemyślana. Nie ma sytuacji, że coś się wydarzyło, bo tak. Nawet sprawa miedzy wrogami nie jest taka biało-czarna, jakby mogłaby się wydawać na początku. Mamy tam i dobrych, i złych ludzi po obu stronach barykady. I właśnie dlatego nadal uważam ja za dzieło nieżyjącego, ale jednak mistrza.
Jednak „Radykalni. Terror” to inna bajka. Podczas czytania tej książki czegoś mi brakowało. Niby akcja jest, wątek miłosny jest, ale…
Czytałem, czytałem, i nagle mnie olśniło. W tej powieści brakuje… motywacji obu stron. Niby bohaterowie są opisani. Niby wiemy, że Kuba Polak chce się na wrednych Arabach zemścić, ale. Właśnie: ale. Co z drugą stroną? Wiemy, czemu zostało wykonane zabójstwo honorowe, ale nic poza tym. Amba Fatima. Jakby ci źli byli jakimiś anonimowymi szturmowcami Imperium z filmu „Gwiezdne Wojny”. Co z powodem, czemu należy się mścić? Powodem, czemu należy zabijać i nienawidzić Arabów?
To drugi minus książki. Wszyscy Arabowie są źli. Chcą nas zniewolić, wprowadzić prawo szariatu i obciąć głowy niewiernym. Bo nie ma przecież innych, są tylko tacy. Tak jest przynajmniej w wizji autora. Wizji zbyt czarno-białej jak na książkę, która dzieje się w nieodległej, bo czekającej za niecałe 5 lat przyszłości.
Dla mnie to największy minus tej powieści.
Bo generalizowanie każdej nacji jest złem – nie wiadomo czy nie gorszym od jej obrażania. Na tym bazowali naziści. Na tym działali komuniści. Kult własnego narodu, prowadzony na zasadzie: „ My lepsi, oni gorsi” nigdy nie kończył się dobrze.
Niestety. Autor, którego tak pochwaliłem za „Kod Himmlera”, tu nawalił. Bo zbyt dokładnie pokazał, co myśli na temat Arabów. Ja częściowo dobrze go rozumiem. Radykałowie – czy to z sierpem i młotem, czy pod zielonym sztandarem Proroka – to wielka groźba dla każdego. Czy to pojedynczego człowieka, czy dla państwa. Ale są oni tylko częścią, a nie całym społeczeństwem. I zwykle tym elementem najmniejszym.
A o tym Piotrowski zapomniał. A może stworzył sobie wygodny stereotyp? Kto wie? Czas i następne tomy pokażą, bo to dopiero początek.
Tyle mojego narzekania. A jak ogólnie się prezentuje cała historia? No… mnie nie wciągnęła. Za dużo przemocy, często bezsensownej. Za dużo generalizowania, za dużo akcji, a za mało przemyśleń bohaterów, coś w rodzaju początków „Mad Maxa”. Mało mózgu, ale maksimum krwi, spermy i potu.
Przepraszam, ale nie tego się spodziewałem. Po „Kodzie Himmlera” miałem nadzieję na nową, dojrzałą pozycję z ciekawym wątkiem, a trafiłem na książkę dla młodych narodowców.
Bo tak można ją odbierać. Zamiast wyznawców Mahometa można byłoby wstawić Obcych, moim zdaniem wyszłoby to książce na lepsze. Byłoby to ciekawsze i bardziej realne. A tak?
Tak dostajemy książkę przeciętną. Może ona rozpalić negatywne uczucia do uchodźców arabskich albo zostać potraktowana jak ciekawostka. Bo tak może się wydarzyć… a może ludziki z kosmosu zaatakują.
Szkoda, bo pomysł ma duże możliwości. Czy został wykorzystany? Nie wiem. Książka totalnie jest nie w moim guście, więc nie mogę się wypowiadać. Nie mam do niej nastawienia ani negatywnego, ani pozytywnego.
No dobrze. Mam. Lekko negatywne. Miałem nadzieję na wciągającą, ciekawą przygodę, a dostałem wstęp do arabskiego postapo. Można inaczej, jak to udowodnił Mieszko Zagańczyk w książce „Allach 2.0”.
A może ja już wyrosłem z tego typu książek? Może szukam czegoś bardziej dojrzałego?
Książka dobrze wydana. Okładka ciekawa, choć moim zdaniem nie do końca pasuje do tej części. Zawiera za dużo spoilerów, bardziej prawdopodobnie pasowałaby do następnej części. Jest też zbyt ponura.
Redakcja i korekta? Na poziomie. Robią, co swoje, i większych błędów nie dostrzeżono. Cena też nie za duża.
Wiec – polecać czy nie?
Polecam. Ale tylko jednej grupie ludzi. Tym, którzy lubią światy na krawędzi zagłady, i którzy są dojrzali!!!
Nastolatki i nacjonaliści niech trzymają się od niej z dala. Bo tym pierwszym da błędną wizję, a drugim tylko pretekst do gnębienia tych „śmierdzących arabusów”. Powieść za bardzo propaguję nienawiść. Szkoda. Może – choć wątpię – poprawi się w następnych częściach. Może następnym razem będzie już czyste postapo, a może dojdzie do rzezi w Polsce?
Zobaczymy. Życzę autorowi, by poprawił błędy, a będzie to pozycja z górnej strefy stanów średnich. A tak jest tylko przeciętna – jak na możliwości Przemysława Piotrowskiego.

Konrad „Khorne_S” Fit

Tytuł: „Radykalni. Terror”
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawca: Videograf 2017
Stron: 408
Cena:34,90 zł

 

Ściągnij tekst:

P O W I Ą Z A N E   A R T Y K U Ł Y:

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź


*

*

Prawa autorskie

Niniejsze utwory objęte są prawami autorskimi.

Podejrzewamy, że autorzy chcieliby te prawa zachować, dlatego my – Redakcja Fahrenheita – nie zgadzamy się na łamanie tychże (praw, bo choć łamanie autorów mogłoby być ciekawym widowiskiem, wolimy ich w całości… przynajmniej dopóki pracują dla nas).

W przypadku, gdyby jednak kogoś naszła chętka na nierespektowanie praw autorskich, zalecamy konsultację z lekarzem i adwokatem.

W ostateczności można skontaktować się z Redakcją.

Losowy cytat od Redakcji

Prawda jest kobietą, albowiem prawda to piękno, nie przystojność. To dobrze tłumaczy powiedzenie, że kłamstwo może cały świat oblecieć, zanim prawda włoży buty. Musi przecież zdecydować, którą parę włożyć – pomysł, że kobieta z taką pozycją miałaby tylko jedną, wykracza poza granice racjonalnej wiary.

— Terry Pratchett, Niewidoczni akademicy

Kalendarz wydarzeń

Najbliższe wydarzenia

Polcon 2017
od do
Aktualności
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
LemCon 2017
Aktualności
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie
Soundedit ’17 – I ty zostaniesz Numanoidem
od do
Aktualności
Klub Wytwórnia w Łodzi
The Symphony of Heroes - Music from Heroes of Might and Magic©
Aktualności
Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu (Plac Wolności 1)
Opolcon 2017
od do
Aktualności
Zespół Szkół Elektrycznych i Zespół Szkół Ekonomicznych w Opolu przy ulicy Tadeusza Kościuszki
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!