[Recenzja] „Doktor Strange (Tom 1)” Jason Aaron, Chris Bachalo

Komiks Marcin Chudoba - 2 grudnia 2019
Tytuł: "Doktor Strange (Tom 1)"
Scenariusz: Jason Aaron,
Grafika: Chris Bachalo,
Tytuł oryginalny: "Doctor Strange vol.1: The Way of the Weird; Doctor Strange vol. 2: The Last Days of Magic"
Wydawnictwo: Egmont Polska,
Tłumaczenie: Marceli Szpak, Marta Konaszewska-Piech,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 23 maja 2019
Liczba stron: 300
Format: 17x26 cm
ISBN (papier): 978-83-281-3498-0
Cena (papier): 79,99 zł
Więcej informacji: Jason Aaron, Chris Bachalo „Doktor Strange (Tom 1)”

Doktor Strange pojawił się na kartach amerykańskich komiksów już w 1963 roku, jednak w Polsce nadal pozostaje niezbyt popularnym superbohaterem. Nieliczni (mowa tu o osobach niebędących fanami Marvela) pamiętają go zapewne z seriali animowanych emitowanych w latach 90. ubiegłego wieku, pozostali kojarzą głównie z filmów wchodzących w skład MCU. Dotychczas w Polsce ukazało się zaledwie pięć komiksów opowiadających o przygodach Stephena. Jeden z nich, Doktor Strange: Początki i zakończenia, opublikowany przez Egmont przy okazji premiery obrazu w reżyserii Scotta Derricksona, okazał się bardzo słabą opowieścią, co z pewnością wpłynęło na decyzję wydawcy o zaniechaniu wprowadzenia na nasz rynek kolejnych tytułów. Minęły niespełna trzy lata. Polski oddział Egmontu ponownie sięgnął po komiksy z Doktorem. Czy była to słuszna decyzja?

Stephen Strange ­– mistrz sztuk mistycznych Ziemi – nie wiedzie łatwego życia. Na co dzień zajmuje się m.in. obroną planety przez magicznymi zagrożeniami pochodzącymi z różnych wymiarów oraz pomaganiem ludziom borykającym się z problemami natury paranormalnej. Pewnego dnia magia zaczyna umierać. Armia Empirikulii przemierza kolejne wymiary, mordując czarnoksiężników, niszcząc zaklęte przedmioty i świątynie. Celem oprawców jest oczyszczenie wszystkich wymiarów z magii oraz jej użytkowników, w tym z tytułowego bohatera.

Jason Aaron, scenarzysta omawianej publikacji, znany jest m. in. jako autor uznanego zarówno przez krytyków, jak i czytelników Skalpu (czarnego kryminału opowiadającego o współczesnych północnoamerykańskich Indianach) oraz osoba, która zrewolucjonizowała postaci marvelowskiego Thora Odinsona, znanego z serii Thor Gromowłady oraz jej kontynuacji. Jego dzieła cieszą się na ogół dobrą opinią, dlatego też do lektury Doktora Strange’a zasiadłem z nadzieją na solidną dawkę rozrywki.

Aaron konsekwentnie i z rozmachem realizuje swoją autorską wizję postaci. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, kim byłby czarnoksiężnik bez mocy oraz jak mógłby poradzić sobie w obliczu śmiertelnego zagrożenia, to w trakcie lektury recenzowanego komiksu znajdziecie odpowiedź na te pytania. Scenarzysta nie szczędzi przy tym akcji, dramatów oraz piętrzących się niewiadomych, łącząc je w świetnie przyswajalną, wciągającą opowieść. Niejednokrotnie odniosłem wrażenie, że całość jest dokładnie przemyślana. Świadczyć może o tym choćby brak niezliczonych wątków pobocznych, tak uwielbianych przez autorów superbohaterskich komiksów. Chociaż na kartach Doktora Strange’a pojawiają się inni magowie zamieszkujący marvelowskie multiwersum, np. Magik z X-Men, Scarlet Witch czy Doktor Voodoo, Aaronowi udało się stworzyć samodzielną całość. Doceniam również fakt, że scenarzysta poruszył kwestię opłaty za rzucanie zaklęć, o której jego poprzednicy, zajmujący się pisaniem opowieści o marvelowskich herosach wykorzystujących sztuki tajemne, zazwyczaj nie wspominali.

Chris Bachalo, odpowiedzialny za większość oprawy graficznej omawianej publikacji, znany m.in. z dwóch komiksów, których akcja rozgrywa się w uniwersum Sandmana, jak zwykle stanął na wysokości zadania. Bogactwo szczegółów, oderwanie od standardowego układu kadrów, połączone z momentami dość odważną kolorystyką, nadają przedstawionej historii należytego klimatu.

Doktor Strange z pewnością jest najlepszą publikacją o marvelowskim mistrzu sztuk mistycznych, która ujrzała światło dzienne na polskim rynku . Jej autorzy w nieskrępowany sposób opowiadają niezwykle porywającą historię, która w pewnym stopniu jest duchową spadkobierczynią pierwszych komiksów o przygodach Stephena. Warto docenić ją również ze względu na fakt, że publikacje związane z mistycznymi aspektami marvelowskiego multiwersum rzadko pojawiają się w Polsce. Oczywiście, należy mieć na uwadze, że jest to tytuł czysto rozrywkowy i w tej roli spełnia się znakomicie.

 

Marcin Chudoba

Ściągnij tekst:

Mogą Cię zainteresować

Komiksowe zapowiedzi na maj’19
Komiks MAT - 11 maja 2019

Miesiąc niemal już w połowie, ale mimo wszystko wskazujemy na kilka interesujących…

Dyskusyjny Klub Komiksowy w Sopotece – spotkanie ze Snem, Śmiercią i innymi
Komiks MAT - 24 kwietnia 2017

W najbliższy czwartek (24 kwietnia 2017 r.) o godzinie 18.00 w Sopotece (ul. Tadeusza Kościuszki 14) rozpocznie się kolejne…

Nie żyje Stephen Ditko
Komiks MAT - 7 lipca 2018

Nie żyje jeden z legendarnych twórców złotego okresu komiksów – Steven Ditko.

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!