Jacek Komuda „Imię Bestii”

Patronaty F-ta Jacek Komuda - 13 lutego 2006

komuda imie bestiiFrançois Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza – znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła rządzącą od wieków ludzkimi namiętnościami.

Komuda – podobnie jak Umberto Eco w Imieniu Róży – bawi się konwencjami epoki, tworząc narastający obraz grozy, zabobonów, misteriów i groteski.

Chcesz poznać „Bestię” i jej cielesność zrodzoną z Czystego Zła, stworzoną z imaginacji średniowiecznych legend o Władcy Mroku, Piekieł i Demonów? Weź zatem za przewodnika labiryntów mrocznych historii wyjętych prosto z serca francuskiej Langwedocji, zaklętych w murach posępnego acz pięknego miasta Carcassonne, Françoise’a Villona – bękarta, bakałarza sztuk wyzwolonych, poetę wyklętego. On to dochodzić będzie prawdy w towarzystwie wszetecznych: garbusa, dzwonnika z katedry miejskiej pod wezwaniem Świętego Nazaira, pradawnego męczennika z Mediolanu, diakona Bernarda Audry, Hugona de Comestor’a, konetabla bractwa Montes-Payes, ladacznicy Marion, którą uwiódł i porzucił na pastwę niejasnego Przeznaczenia.

Autor Wielkiego Testamentu mimo woli zaplątany w śledztwo dotyczące okrutnego mordu na siedmiu Doskonałych, ostatnich przedstawicielach heretyckiej sekty Katarów prowadzi nas przez misterium zbrodni, jaką zaplanowała w swojej mrocznej jaźni „Bestia”. Imię jej zaklęte jest w dziwnych cyfrach wyrytych na murach domów Carcassonne, w ruinach resztek warowni katarskich, w zrujnowanej kaplicy zbudowanej przy „Drzewie Umarłych”.

Jeśli chcesz przyłączyć się do zagmatwanego kręgu wyobraźni Autora, gdzie w łańcuchu historii mrożącej krew w żyłach i Przeznaczenia kroczą obok siebie Śmierć, Bestia, szczątki siedmiu Doskonałych oraz wyklęty poeta, szubrawiec i zbój François Villon, a także ostatni żyjący w naszym świecie poplecznik diabła z Bretanii, Sinobrody Gilles de Sille, to pamiętaj, iż spotkać się z nimi możesz tylko w najnowszej książce znanego literackiego egzorcysty, Jacka Komudy zatytułowanej Imię Bestii.

 

Fragment recenzji: Nie to miejsce, nie ten czas. Już samo to wystarczyło, żebym spojrzała na książkę życzliwszym okiem. Zasiadłam wygodnie i nie pożałowałam czasu poświęconego na lekturę.

Francja, połowa XV wieku. Nowe idee coraz natarczywiej pukają do zmurszałych wrót średniowiecznego świata. Jednak nie ma to wpływu na życie i mentalność ówczesnych Francuzów. Czy to smrodliwie żywotny Paryż, czy podupadające Carcassonne, ulubionymi rozrywkami są egzekucje, a z braku takowych obrzucanie czym się da
 

Ściągnij tekst:

Mogą Cię zainteresować

Przepraszam, czy wampiry świecą?
Recenzje fantastyczne Fahrenheit Crew - 28 marca 2012

Petra Neomillner Słodka jak krew Tłum.: Magdalena Domaradzka Fabryka Słów, 2009 Stron:…

Dzień Darmowego Komiksu 2018
Komiks MAT - 5 maja 2018

W pierwszą sobotę maja przypada Dzień Darmowego Komiksu (Free Comic Book Day).…

DF 2014 – termin zgłaszania prac na konkurs + wystawa komiksowa
Aktualności Fahrenheit Crew - 22 maja 2014

Podczas Wrocławskich Dni Fantastyki można będzie zobaczyć oryginalne plansze najwybitniejszych twórców amerykańskich,…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!