ISSN: 2658-2740

Jacek Komuda „Imię Bestii”

Patronaty F-ta Jacek Komuda - 13 lutego 2006

komuda imie bestiiFrançois Villon, Bestia, rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza – znajdziesz atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła rządzącą od wieków ludzkimi namiętnościami.

Komuda – podobnie jak Umberto Eco w Imieniu Róży – bawi się konwencjami epoki, tworząc narastający obraz grozy, zabobonów, misteriów i groteski.

Chcesz poznać „Bestię” i jej cielesność zrodzoną z Czystego Zła, stworzoną z imaginacji średniowiecznych legend o Władcy Mroku, Piekieł i Demonów? Weź zatem za przewodnika labiryntów mrocznych historii wyjętych prosto z serca francuskiej Langwedocji, zaklętych w murach posępnego acz pięknego miasta Carcassonne, Françoise’a Villona – bękarta, bakałarza sztuk wyzwolonych, poetę wyklętego. On to dochodzić będzie prawdy w towarzystwie wszetecznych: garbusa, dzwonnika z katedry miejskiej pod wezwaniem Świętego Nazaira, pradawnego męczennika z Mediolanu, diakona Bernarda Audry, Hugona de Comestor’a, konetabla bractwa Montes-Payes, ladacznicy Marion, którą uwiódł i porzucił na pastwę niejasnego Przeznaczenia.

Autor Wielkiego Testamentu mimo woli zaplątany w śledztwo dotyczące okrutnego mordu na siedmiu Doskonałych, ostatnich przedstawicielach heretyckiej sekty Katarów prowadzi nas przez misterium zbrodni, jaką zaplanowała w swojej mrocznej jaźni „Bestia”. Imię jej zaklęte jest w dziwnych cyfrach wyrytych na murach domów Carcassonne, w ruinach resztek warowni katarskich, w zrujnowanej kaplicy zbudowanej przy „Drzewie Umarłych”.

Jeśli chcesz przyłączyć się do zagmatwanego kręgu wyobraźni Autora, gdzie w łańcuchu historii mrożącej krew w żyłach i Przeznaczenia kroczą obok siebie Śmierć, Bestia, szczątki siedmiu Doskonałych oraz wyklęty poeta, szubrawiec i zbój François Villon, a także ostatni żyjący w naszym świecie poplecznik diabła z Bretanii, Sinobrody Gilles de Sille, to pamiętaj, iż spotkać się z nimi możesz tylko w najnowszej książce znanego literackiego egzorcysty, Jacka Komudy zatytułowanej Imię Bestii.

 

Fragment recenzji: Nie to miejsce, nie ten czas. Już samo to wystarczyło, żebym spojrzała na książkę życzliwszym okiem. Zasiadłam wygodnie i nie pożałowałam czasu poświęconego na lekturę.

Francja, połowa XV wieku. Nowe idee coraz natarczywiej pukają do zmurszałych wrót średniowiecznego świata. Jednak nie ma to wpływu na życie i mentalność ówczesnych Francuzów. Czy to smrodliwie żywotny Paryż, czy podupadające Carcassonne, ulubionymi rozrywkami są egzekucje, a z braku takowych obrzucanie czym się da
 

Mogą Cię zainteresować

Hugo Awards 2017
Aktualności Fahrenheit Crew - 17 sierpnia 2017

Podczas 75th World Science Fiction Convention ogłoszono laureatów Hugo Awards 2017. Zwycięzcami zostali…

Andrzej Pilipiuk „Księżniczka”

Drugie, poprawione wydanie drugiego tomu trylogii Andrzeja Pilipiuka. To książka akcji. Miejscem…

Festiwal Fantastyki Twierdza
Aktualności Fahrenheit Crew - 15 sierpnia 2016

W drugi wrześniowy weekend (9-11.09.2016) w Giżycku (Twierdza Boyen – ul. Turystyczna…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!