Mapa Ukrainy
ISSN: 2658-2740

Jan Waletow „Dzieci martwej ziemi”

Patronaty F-ta MAT - 25 kwietnia 2017

Autor: Jan Waletow
Tytuł: Dzieci martwej ziemi (Дети Капища)
Seria: Fabryczna Zona
Tłumaczenie: Ewa Białołęcka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 387

Premiera 19 maja 2017 r.

„Nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko rozumu czasem brak” Michaił Władymirowicz Siergiejew jest znakomitym myślicielem, skoro nadal żyje.  Jego świat pogrążył się chaosie, gdy przyszedł radioaktywny Potop. W świecie pomiędzy Ziemią Niczyją a Strefą Wspólnych Wpływów liczy się tylko to, czy trzymasz się życia pazurami i jak głęboko możesz zejść do piekła żeby przetrwać. Siergiejew ma dużą praktykę w przeżywaniu, ale jednocześnie podły los przyciąga kłopoty jak ruskie tanki granaty. Tym razem jednak wplątał się w jedną aferę za dużo i ściągnął na siebie uwagę tylu wrogów, że szanse na przeżycie zdecydowanie spadły do zera.

To historia żywcem wyciągnięta z filmu Pasikowskiego, jakiego nigdy nie nakręcił. A mógłby. A w roli Siergieja nieustannie przed oczami miałem Bogusława Lindę, zanim jeszcze zaczął grać w głupkowatych serialach komediowych, a był po prostu naszym, swojskim Franzem Maurerem. Jednak ta książka kryje w sobie o wiele więcej, niż tylko to, co większość widziała w Psach – brudną, bezpardonową, męską rozrywkę, okraszoną pokaźną wiązanką przekleństw. (…) kryje w sobie kilka warstw, które dostrzegalne były dla wprawnego widza w filmie i będą wyczuwalne dla uważnego czytelnika w książce Waletowa.
Paradoks.net




    Pobierz tekst:

    Mogą Cię zainteresować

    Urodziny Witkaca – wielkie świętowanie
    Rocznice i urodziny Fahrenheit Crew - 21 września 2017

    Fabryka Słów zaprasza na urodziny Witkaca! W celu uczczenia urodzin Piotra „Witkaca” Duszyńskiego mamy…

    Richard Fletcher „Nadzór”
    Fantastyka MAT - 18 października 2017

    Granica między światem zwyczajnym a magicznym jest zaskakująco cienka, a strzeże jej…

    Druga twarz Waletowa
    Recenzje fantastyczne nimfa bagienna - 11 kwietnia 2016

    Czym wsławił się postapokaliptyczny James Bond radzieckiego chowu, czyli Agnieszka Chodkowska-Gyurics recenzuje…

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *