Autor: Jerzy Strzelczyk,
Grafika: Łukasz Białek,
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS,
Redakcja: Katarzyna Raźniewska,
Typ publikacji: papier, ebook,
Premiera: 11 sierpnia 2026
Wydanie: 3
Liczba stron: 320
Format: 15x23 cm
Oprawa: twarda,
ISBN: 978-83-8338-319-4
Cena: 69.99 PLN
ISBN (ebook): 978-83-8338-651-5
Cena (ebook): 40.99
Więcej informacji: Jerzy Strzelczyk „Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian”
Zszywanie przeszłości z małych skrawków
Skandynawowie to dopiero mieli szczęście! W połowie XVII wieku biskupem diecezji Skálholt w Islandii był niejaki Brynjólfur Sveinsson. Znakomity ten mąż zasłynął obsesją na punkcie kolekcjonowania zabytków piśmiennictwa islandzkiego. Dzięki temu Skandynawia zna swoje podania o dawnych bogach i bohaterach zawarte w Starszej Eddzie – legenda głosi, że to właśnie Brynjólfur odnalazł jej bardzo zniszczony, ale wciąż zdatny do odczytania manuskrypt. Podobno znajdował się w łożu umierającej staruszki, gdzie pełnił funkcję wyściółki. Ile jest w tym prawdy, nigdy się nie dowiemy, ale dzięki Brynjólfurowi kulturowe dziedzictwo Skandynawii zostało ocalone od zapomnienia i można było podać je czytelnikowi niejako „z pierwszej ręki”, bo kodeks powstał w czasach, kiedy pamięć o bóstwach i herosach była świeża i niezafałszowana późniejszymi naleciałościami.
Słowianie nie mieli niestety swojego Brynjólfura, a jeśli „słowiańska Edda” istniała, już raczej jej nie odnajdziemy. Oskar Kolberg, który spisywał ludowe podania i pieśni, działał w połowie XIX wieku, kiedy znakomita część dawnych opowieści uległa już zapomnieniu. Dysponujemy wprawdzie zapiskami z dawnych wieków, w szczególności poczynionymi rękami Galla Anonima, Jana Długosza i Wincentego Kadłubka, jednak nikt nie wie, ile przekazują one faktycznych treści, a ile – być może w najlepszej wierze – zostało przez nich „kreatywnie uzupełnione”, czyli dopisane zgodnie z ich fantazją.
Dawna Słowiańszczyzna nie zniknęła jednak w pustce. Co jakiś czas ukazują się książki, których autorzy pragną przedstawić nam tak kompletny ogląd naszej przeszłości, jak to tylko jest możliwe. Jedną z nich jest dzieło Jerzego Strzelczyka „Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis.
Od razu zaznaczę – tytuł może być mylący, ponieważ książka nie jest fabularyzowanym zbiorem podań i mitów. To skomponowany alfabetycznie leksykon, kompendium wiedzy na temat możliwych wierzeń i podań dawnych Słowian – przy czym autor nie ogranicza się do terenów niegdysiejszej Polski, lecz bierze także pod uwagę dawną Ruś oraz ziemie czeskie i zamieszkane przez Słowian połabskich.
Niektóre hasła mogą zaskakiwać, bo nawiązują do wydarzeń i postaci biblijnych. Jak się okazuje, nasi przodkowie – niewątpliwie już w czasach, kiedy ich dziedzinę ogarnęło chrześcijaństwo – potrafili wywieść swe korzenie od absolutnie niesłowiańskich protoplastów. I tak np. w Nemrodzie upatrywali niejakiego Niemierzy, przodka Panończyków, nazwę miejscową Moskwa wywodzą od wspomnianego w Księdze Rodzaju Mosocha, a legendarnego Kraka utożsamiają z Gracchusem rodem z Rzymu. Śledzenie, jak przenikały się kultury, jest fascynujące, aczkolwiek trochę smutno, że dziś, w XXI wieku, o „surowych” rodzimych podaniach i mitach z czasów sprzed wędrówki ludów możemy sobie co najwyżej pomarzyć.
Jeśli czytelnik pragnie poznać kilka wersji losów znaczących postaci z naszej mitycznej – i nie tylko – przeszłości, Jerzy Strzelczyk bardzo mu to w swojej książce ułatwia. W sporej ilości haseł porównuje wersje spisane przez Galla, Kadłubka i Długosza. Dotyczy to wielu znanych figur historycznych i parahistorycznych, na przykład Siemowita, Siemomysła, Chościska czy Popiela. Z samym Piastem też sprawa nie jest jasna, a wersje tego, kim był, różnią się między sobą. Dzięki Strzelczykowi rozmaite wersje ma się pod ręką, co badaczom oszczędza czasu i fatygi, a czytającym dla przyjemności podsuwa kilka wersji, z których mogą wybrać tę, która najlepiej do nich przemawia.
Jeśli chodzi o istoty boskie, półboskie czy demoniczne, książka Strzelczyka przekazuje samą esencję wiedzy, bez kilku wersji, modyfikacji czy udziwnień. Może trochę dziwić używanie odniesień do chrześcijańskiego Boga w kontekście omawiania tak rdzennych bytów jak biesy czy duchy domowe, jednak tak właśnie wygląda nasza tradycja ludowa. Prawdziwy kształt personifikacji sił natury, bóstw czy półbóstw, w które nasi przodkowie wierzyli tysiące lat temu, jest już bezpowrotnie stracony; na przestrzeni wieków przejęły one wiele cech z tradycji chrześcijańskiej. I to także mówi nam wiele, jakie były wierzenia naszych antenatów: daleko było im do homogeniczności. To, w co wierzyli, ewoluowało, w odpowiedzi na bieg historii zatracało pewne cechy, a zyskiwało inne. Jak widać, dawni Słowianie nie byli zamknięci na oddziaływanie innych kultur… można tylko przypuszczać, czy wzorce chrześcijańskie, narzucone wszak odgórnie, zadomowiłyby się w naszym systemie wierzeń także i po dobrej woli.
„Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian” to cenna pozycja. Jest przejrzysta, hasła uwzględniają wiele aspektów pojedynczego zjawiska czy postaci, jest też dobrze zredagowana i nie rozproszy czytelnika nagłymi literówkami. Została pomyślana jako rzecz trwała – twarda oprawa wytrzyma wiele, a projekt okładki idealnie utrzymuje się w tajemniczo-mistycznym klimacie. Warto mieć ją w domowej biblioteczce, bo skorzystamy z niej i my, i nasi potomkowie.
Hanna Fronczak

Zawsze ten sam smutek
Autor: Agnieszka Hałas Tytuł: „Po stronie mroku” Wydawca: RW2010, 2013 Stron: 295…

Dziedzice krwi, czyli komputerowa literatura kopana
Autor: Mateusz Sękowski Tytuł: Dziedzice Krwi Wydawnictwo: Novae Res , 2013 Stron:…

Robert E. Howard „Salomon Kane. Okrutne przygody”
Autor: Robert E. Howard Tytuł: Salomon Kane. Okrutne przygody Tłumaczenie: Tomasz Nowak…














Toruń
18.09.2026 - 20.09.2026
