Mapa Ukrainy
ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Połaniecka” Grzegorz Wielgus

Tytuł: "Połaniecka"
Autor: Grzegorz Wielgus,
Grafika: Małgorzata Szostak,
Wydawnictwo: Initium,
Redakcja: Małgorzata Starosta,
Korekta: Katarzyna Kusojć,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 28 stycznia 2026
Wydanie: 1
Liczba stron: 432
Format: 12x19 cm
ISBN: 978-83-68205-31-2
Cena: 49.99 PLN
Więcej informacji: Grzegorz Wielgus „Połaniecka”

Krwawa pasterka

W ostatnich latach polski świat literacki stał się  bardziej przychylny kryminałowi historycznemu. Podgatunek ten przyciąga zarówno coraz szersze grono czytelników, jak i też pisarzy, którzy wcześniej kojarzeni byli z innymi działami literackimi. Wychodzi to im oczywiście z bardzo różnym skutkiem, ponieważ tu nie wystarczy li tylko dobre pióro i przyzwoity warsztat słowotwórczy. Przy kryminale historycznym wypada „przysiąść fałdów” i zrobić porządną kwerendę, by wszystko w powieści miało ręce i nogi, pasowało do siebie i nie krzywdziło oczu czytelników anachronizmami. Do tego trzeba jeszcze po prostu wybraną epokę „czuć”. Sam znam przykład książki pewnego bardzo popularnego autora kryminałów, od lat będącego w topce sprzedaży książek w Polsce, który podjąwszy się napisania powieści kryminalnej dziejącej się w okresie międzywojennym, stworzył nieciekawe, bezduszne dziełko, które ani dobrze epoki nie oddało, ani nie było ciekawe w treści.

Książka, o której dziś pragnę Państwu opowiedzieć, należy do specyficznego podtypu tego i tak wąskiego działu kryminałów, jakim są kryminały historyczne. Grzegorz Wielgus, który jest jej autorem, postanowił się bowiem zmierzyć z prawdziwą zbrodnią. Zbrodnią, która wstrząsnęła całym krajem w latach siedemdziesiątych XX wieku, nie tylko dlatego, że zamordowano trzy osoby, w tym jedno dziecko, lecz ze względu na fakt, iż zrobiono to praktycznie publicznie, a w sprawie zapanowała zmowa obejmująca bardzo szeroki krąg osób. Autor wnikliwie pochylił się nad aktami sprawy i prasowymi doniesieniami, rozkładając kwestię morderstwa, będącą równocześnie fascynującą i odrażającą, na czynniki pierwsze, wyciągając z dokumentów jak najwięcej można było, by treść książki pokrywała się z faktami. Równocześnie pozmieniał większość nazwisk i przede wszystkim sfabularyzował śledztwo, tak, by książka ta nie była li tylko reportażem, a pełnokrwistym kryminałem, którego karty czytelnicy przewracać będą z piekącymi uszami.

Prawdziwa zbrodnia może okazać się pułapka dla każdego autora, bowiem, z jednej strony, nie trzeba wymyślać szkieletu fabuły, mogąc oprzeć śledztwo na faktach (i z góry już wiedzieć kto i jak zabił), z drugiej strony, trzeba solidnie „powalczyć” podczas pisania, żeby coś, co jest znane, uczynić naprawdę ciekawym. W przypadku Grzegorza Wielgusa o wysokiej jakości jego kryminału zdecydowały przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze, warsztat literacki, autor jest doświadczonymi pisarzem i ma na koncie wiele znakomicie sprzedających się powieści. Ułatwiło mu to bez wątpienia stworzenie dobrej fabularyzacji, pozwalającej trzymać czytających w napięciu do samego końca. Po drugie, umiejętność stworzenia odpowiedniego klimatu i nastroju. W „Połanieckiej” Wielgus wykazał się znakomicie. Pozornie sielski klimat (śledztwo głównego bohatera, porucznika Oskara Grewlinga, dzieje się na przestrzeni maj-lipiec 1977 roku) od początku wydaje się podejrzany i czytelnik, wraz z protagonistą, czują jak duszna jest tam atmosfera, jak z każdego zakątka ciągnie się smrodek brudnych spraw, ukrywania zbrodni, kłamstwa i wzajemnej nienawiści, trzymającej w szachu lokalnych mieszkańców.

Bez wątpienia atutem powieści jest również to, że autor próbuje – wraz z porucznikiem Grewlingiem – nie tylko dojść do tego, kto i jak popełnił tę zbrodnie, bo w sumie domyśleć się tego można było szybko, trzeba było tego jeszcze jedynie to dowieść, ale zrozumieć, jakim cudem tak liczne grono świadków, normalnych ludzi, prowadzących zwykłe proste życie, tak łatwo przyjęło zmowę milczenia paraliżującą zarówno działania organów ścigania, jak i też ich własne sumienia. Kobiety, mężczyźni, starzy, młodzi, majętni i biedni, wszyscy zdawali się być murem, skrywającym za sobą prawdziwych zbrodniarzy i stojącym twardo przed całą resztą świata. Zadaniem Grewlinga okazało się przede wszystkim znalezienie kilku „luźniejszych cegieł”, dzięki którym mógłby zburzyć ten mur i sprawić, by światło sprawiedliwości zajaśniało znów nad Połańcem i okolicami.

Dobre tempo książki sprawia, że mimo ponad czterystu stron objętości, czyta się ją naprawdę szybko i z zainteresowaniem. Atmosfera zmowy milczenia oraz zdecydowana chęć wyjaśnienia potwornej zbrodni do końca przez Grewlinga, skutkują tym, że nawet osoby interesujące się zbrodniami z czasów PRL, mogące znać zakończenie tej sprawy, i tak będą czytać „Połaniecką” z zapartym tchem. Podkreślić należy także, że chociaż Wielgus nie odpuszcza czytelnikowi krwawych szczegółów, byśmy zdawali sobie sprawę, jak okrutnie zabito ofiary, to zarazem nie epatuje on klimatami gore dla czystej rozrywki, bądź zwiększenia atrakcyjności książki, tylko precyzyjnie wplata smutne szczegóły tam, gdzie to potrzebne.

Podsumowując, napisana przez Grzegorza Wielgusa powieść „Połaniecka” to wyjątkowo dobry kryminał historyczny, oparty na prawdziwej zbrodni. Autor korzystając z porządnej kwerendy historycznej i z własnego, zbudowanego latami doświadczenia, warsztatu znakomicie fabularyzuje prawdziwą historię, nie pozwalając nam, czytelnikom, zapomnieć, że zdarzenia o których książka opowiada miały naprawdę miejsce. Znakomicie oddana atmosfera gierkowskiej wsi tylko wzmacnia czytelniczą immersję. To dobra, mocna powieść, która poza częścią kryminalną, wręcz prosi czytającego o zastanowienie się „co ja bym zrobił na miejscy X-a, czy też Y-kowej?”.

 

Piotr Wojnarowicz

    Mogą Cię zainteresować

    Po drugiej stronie świata
    Recenzje fantastyczne Fahrenheit Crew - 27 czerwca 2012

    Andrzej Ziemiański Pomnik cesarzowej Achai Fabryka Słów 2012 Stron: 688 Cena: 49,90…

    Odległe światy – bliscy ludzie, znane sytuacje
    Recenzje fantastyczne nimfa bagienna - 25 sierpnia 2014

    Tytuł: „Światy równoległe” Wydawnictwo: Śląski Klub Fantastyki/Solaris 2014 Stron: 382 Cena: 29,90…

    [Recenzja] „Arcana” Anna Szumacher
    Recenzje fantastyczne Hanna Fronczak - 30 października 2024

    Tytułowa bohaterka w wieku lat siedemnastu opuszcza pensję dla arystokratycznych panienek, zbrojna…

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *