ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Zgadnij, kim jestem” Kamila Cudnik

Bookiety Hanna Fronczak - 2 września 2020
Tytuł: "Zgadnij, kim jestem"
Autor: Kamila Cudnik,
Wydawnictwo: Zysk i S-ka,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 2 czerwca 2020
Wydanie: 1
Liczba stron: 424
Format: 14x20,5 cm
Oprawa: miękka,
ISBN (papier): 978-83-8116-923-3
Cena (papier): 39,90
Więcej informacji: Kamila Cudnik „Zgadnij, kim jestem”

To nie kryminał… ale nie szkodzi

Kiedy biorę do ręki książkę określaną jako kryminał, chciałabym, by istotnie przynależała do tego szlachetnego gatunku. Jeśli uznaję, że tak nie jest – robię się zła i podczas dalszego czytania nieświadomie dopatruję się w niej samych wad. Rzadko się zdarza, bym podczas lektury stwierdziła, że choć to nie jest „prawdziwy” kryminał, jednak przyjemność z czytania jest większa, niż gdyby nim był. To nieczęste zjawisko miało jednak miejsce – podczas czytania powieści „Zgadnij, kim jestem” Kamili Cudnik.

Owszem, powieść zawiera wątki kryminalne – jest w niej policjant, jest niedoszła ofiara samobójstwa, w której domu dochodzi do dziwnych wydarzeń, jest tajemnica z przeszłości. Tyle że całość sprawia na mnie wrażenie powieści obyczajowej o rodzinie z problemami i jej przyjaciołach – również problemów niepozbawionych. Zagłębianie się w meandry ich losów i powikłanej psychiki odsuwa na dalszy plan wątek kryminalny. Momentami nawet odnosiłam wrażenie, że wątek ów nie istnieje, jest jedynie pochodną informacji od wydawcy, że książka, którą trzymam w ręku, jest powieścią kryminalną.

Powikłane losy Roberta, Izy i ich bliskich wciągnęły mnie. Bohaterowie dają się lubić – właśnie przez to, że są niedoskonali. Niby autorka podczas ich „budowania” wykorzystuje stereotypy, ale robi to z wyczuciem. Postaci są żywe, prawdziwe, mają życiowe, niewydumane troski i wątpliwości. Rozwiązanie intrygi wydaje mi się wprawdzie skonstruowane tak, by pasowało do tezy, że wczesne dzieciństwo kształtuje człowieka w stu procentach i nic, co przedsięweźmie on jako osoba dorosła, nie jest w stanie skruszyć powstałego wówczas monolitu… ale mimo wszystko jest prawdopodobne. Zazdrość to paskudna cecha, ale nikt z nas nie jest od niej wolny. I każdy z nas może przytoczyć przykłady z życia wzięte, w których zazdrość owa stała się przyczyną nieszczęścia – albo stać się mogła.

Jak już zaznaczyłam, bohaterowie są niedoskonali – i w tym chyba tkwi siła książki. Bo są podobni do nas. Większość z naszych bliźnich raczej nie przeżyje niczego, co byłoby bodaj podobne do losów postaci z tej powieści, ale mimo wszystko czytelnik może się z nimi utożsamić. W naszym świecie także istnieją despotyczne matki, niewierni mężowie, którzy mimo zdrad szczerze kochają swe żony, nad wiek dojrzałe dzieci i koledzy z pracy „kryjący” się nawzajem. A tytułowe pytanie „Zgadnij, kim jestem” może zadać każdy z nas osobom mieszkającym z nami pod jednym dachem. Bo nawet jeśli z pozostałymi członkami rodziny żyjemy w miłości i harmonii, to i tak nie wszystko chcemy o sobie opowiadać i nie wszystko na własny temat wiemy.

Czy jest to książka dla pożeraczy kryminałów? Nie wiem, natomiast powinna przypaść do gustu wielbicielom historii obyczajowych. A także tych, którzy lubią lektury nieoczywiste, z pogranicza gatunków, trudne do zaszeregowania… po prostu interesujące.

Hanna Fronczak

Mogą Cię zainteresować

[RECENZJA] „Bramy Światłości t. 3” Maja Lidia Kossakowska

Minęło 18 lat i Daimon Frey stał się „pełnoletni”. „Dorastał” na kartach…

Produkt wysoko przetworzony

Każdy albo prawie każdy pisarz chciałby zaistnieć na rynku anglojęzycznym. Nie ma…

Nic nie wiesz, Jonie Snow!

Pierwsze tomy serii o Vesperze ukazały się już parę ładnych lat temu, a ja…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!