ISSN: 2658-2740

[RECENZJA] „Zmierzch bogów” Michał Gołkowski

W każdej części dodaje coś nowego, więc opowieść o Zahredzie nie jest męczeniem schematu: „zbudził się, doszedł do władzy, zginął”. Każdy kolejny ukazuje nam głównego bohatera od nieco innej strony, dzięki czemu cykl nie jest monotonny i – dzięki powtarzalności schematu – po prostu nudny. To mi się podoba.

[RECENZJA] „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” Simon Lars

„Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” to prosta, zabawna lektura dla czytelnika spragnionego bezpretensjonalnej rozrywki. Nie uświadczycie w tekście zbyt głębokich treści, filozoficznych rozważań ani głebokiej analizy psychologicznej, za to z pewnością znajdziecie wartką akcję i sporo humoru. Innymi słowy, rzecz lekka, łatwa i przyjemna – taka, której każdy od czasu do czasu potrzebuje.

[RECENZJA] „Instytut” Stephen King

Lekturę „Instytutu” rozpoczynałam z lekkim niepokojem. Jak będzie tym razem? Czy King da radę, czy rozczaruje? Początek książki okazał się bardzo kingowski – kawał świetnej prozy obyczajowej sugerującej jedynie między wierszami, że już niedługo coś się zdarzy. Senny opis amerykańskiego miasteczka stopniowo ustępuje miejsca sensacji, a ta z kolei płynnie przechodzi w fantastykę.

[RECENZJA] „Jezioro ciszy” Anne Bishop

Akcja powieści na początku niezbyt dynamiczna, przyspiesza tak naprawdę dopiero pod koniec. Nie oznacza to jednak, że książka w przeważającej większości jest nudna. Wprost przeciwnie. Wątek kryminalny rozwija się wprawdzie powoli, ale w międzyczasie poznajemy z bliska intrygujący, wielowarstwowy, niebezpieczny świat, jaki prezentują magiczne stworzenia występujące na kartach powieści.

[RECENZJA] „Pułapka Tesli” Andrzej Ziemiański

Ziemiański niemal do perfekcji opanował łączenie poważnych, czy nawet podniosłych, tematów z humorem – wcale nie rubasznym czy płytkim, co dla części pisarzy jest dość kuszące. Pozornie nie jest to nic wyjątkowego, w końcu samo życie jest nieustającą i mocno wybuchową mieszanką groteski i tragedii. Natomiast trzeba wyjątkowych zdolności i wielu lat praktyki, by w intrydze znaleźć odpowiedni balans między jednym a drugim.

[RECENZJA] „Śpiew potępionych” Agnieszka Hałas

Recenzje fantastyczne Maciej Tomczak - 28 października 2019

W „Śpiewie potępionych” pojawiają się elementy powieści kryminalnej (podobnie miało to miejsce w „W mocy wichru”) czy szpiegowskiej, jednak najnowsza książka Agnieszki Hałas to przede wszystkim bardzo dobra historia przygodowo-awanturnicza. Właściwie niemal od początku akcja stopniowo, lecz konsekwentnie przyspiesza, zabierając czytelnika w fascynujące, dotąd nieznane rejony opuszczonego przez bogów mrocznego świata.

[RECENZJA] „Złote miasto” Michał Gołkowski

Recenzje fantastyczne Hanna Fronczak - 2 października 2019

W „Złotym mieście” wraz z Zahredem i drużyną wikingów odwiedzamy Konstantynopol. Historia jest poprowadzona sprawnie, obfituje w dobrze oddane historyczne smaczki, nie jest pozbawiona pewnego rodzaju gorzkiego humoru – mam na myśli scenę, w której wareska gwardia basileusa odwiedza wspaniały kościół, gdzie w Jezusie na krzyżu dostrzega Odyna wiszącego na drzewie mądrości, a w Maryi z dzieciątkiem boginię Frigg.

[RECENZJA] „Imperium ciszy” Christopher Ruocchio

Recenzje fantastyczne Hanna Fronczak - 1 października 2019

Tym, co nie pozwala mi określić powieści mianem ewidentnego plagiatu, jest fabuła. I tu pomysły Ruocchiuo wypadają na plus. Bo już-już wydaje się nam, że akcja potoczy się w sposób zaplanowany przez bohatera, ale wtrąca się ślepy traf i wszystko idzie zupełnie inaczej. Gdyby nie nadmierny patos, a także trudna do przyjęcia powściągliwość bohatera (młodego mężczyzny, który dziwnym trafem zachowuje się jak eunuch w świecie, gdzie większość osób z jego sfery ma pod ręką harem płci obojga dla siebie i gości), mogłabym powiedzieć, że początek cyklu zapowiada cię ciekawie.

[RECENZJA] Antologia „Ścieżki wyobraźni. Rozstaje”

Pomysłodawcy tematu przewodniego zastawili na autorów swoistą pułapkę. Rozstaje przez nich opisywane są rozstajami losu, nową drogą życia, którą bohater wybrał w wyniku podjętej decyzji. Aby stworzyć opowieść wykorzystującą ten motyw i jednocześnie niepozostawiającą uczucia niedosytu, trzeba było wykazać się umiejętnością stworzenia zakończenia otwartego, które jednak zamyka całość.

[Recenzja] „Labirynt Fauna” Cornelia Funke, Guillermo del Toro

Recenzje fantastyczne A.Mason - 3 września 2019

Nieco ponad dwanaście lat temu do polskich kin trafił „Labirynt Fauna”. Jest to jedno z  dzieł kinematografii znajdujących się na liście filmów, które niezwykle sobie cenię i uważam za wyśmienite, a pod względem fabularnym (mimo początkowej „dłużyzny”) – graniczące z ideałem. […] Dwanaście lat później czytelnicy otrzymują papierową wersję „Labiryntu Fauna”.

[RECENZJA] „Karpie bijem” Andrzej Pilipiuk

Podobnie jest z przygodami Jakuba Wędrowycza. Ludziska narzekają, że płytkie, że dowcip mocno ludyczny, że język prostacki, że to, że owo. Narzekają i czytają, o czym świadczą dobitnie i statystyki wypożyczeń w bibliotekach, i wyniki sprzedaży, i fakt, że właśnie ukazał się dziesiąty tom przygód egzorcysty z Wojsławic. Gdyby nikt nie czytał i nie kupował, cykl dawno by już skonał, a jednak trwa i ma się dobrze.

[RECENZJA] „Oprawca boży” Eugeniusz Dębski

Bogowie wpływający (mniej lub bardziej dyskretnie) na świat śmiertelnych nie są żadną nowością w literaturze fantastycznej, jednak u Eugeniusza Dębskiego robią to w prosty i skuteczny sposób. Nie zsyłają niejasnych przepowiedni, nie działają w ukryciu, co to, to nie! Stawiają zadania swoim „żołnierzom” w sposób bezpośredni i do tego wspierają ich w wykonywaniu misji.

[RECENZJA] „Historie fandomowe” Tomasz Pindel

Książka Tomasza Pindela od początku wzbudzała w środowisku fantastów zainteresowanie i raczej podchodzono do niej nieufnie. No bo jak to, osoba „nienależąca do nas” ma pisać o tym, na czym się nie zna? Przecież wyjdzie z tego drugi tekst w typie niesławnego artykułu Elżbiety Turlej z Newsweeka („Miłość w czasach fantasy”). Ten sceptycyzm podtrzymało również samo wydawnictwo Czarne, publikując kuriozalną w treści zapowiedź książki, ale na szczęście po głosach oburzenia (i interwencji samego autora) zmieniło ją na proponowaną wcześniej przez autora.

[Recenzja] „Jedyne: Ścieżki krwi” Paweł Majka

Trudno opisać treść powieści Pawła Majki, nie ujawniając fascynujących szczegółów składających się na całość. Skomplikowany świat, a raczej dziesiątki światów, jakie stworzył autor, są elementami rozległej historii, do której „Jedyne. Ścieżki krwi” są dopiero preludium. Jest tu i dawno zapomniana magia, i biotechnologia, zakurzone biblioteki i mało eleganckie zaułki miasta, cywilizacje na różnym stopniu rozwoju, ale też

[RECENZJA] „Świat miniony” Tom Sweterlitsch

Co ważne, oba wątki – fantastyczny i kryminalny – uzupełniają się wzajemnie. Jeden bez drugiego nie miałby racji bytu. Nie jest tak, że wątek fantastyczny jest jedynie tłem, szafarzem, mającym za zadanie zwabić miłośników fantastyki. O nie! U Sweterlitscha koncept fantastyczny jest osią, na którym opiera się całość powieści. Bez fantastyki intryga kryminalna nie nie miałoby sensu.

[Recenzja] „Kwiaty dla Algernona” Daniel Keyes

Emocje związane ze śledzeniem tej historii na kartach powieści dodatkowo podkręca narracja pierwszoosobowa. Charlie prowadzi dziennik. Zaczyna od krótkich notatek pisanych nieporadnym i pełnym błędów ortograficznych językiem, by później ewoluować w sprawnego obserwatora świata, a następnie zacząć się zsuwać po intelektualnej równi pochyłej. Tym, co przeraża najbardziej, jest fakt, że mężczyzna ma świadomość tego, co się dzieje.

Fahrenheit