Mapa Ukrainy
ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Franc i tajemnica Jantaru” Daria Kaszubowska

Tytuł: "Franc i tajemnica Jantaru"
Autor: Daria Kaszubowska,
Grafika: Katarzyna Wójcik,
Cykl: Borkowie i kaszubskie przygody
Seria wydawnicza: Miętówka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta,
Lektor: Józef Pawłowski,
Typ publikacji: papier, ebook, audiobook,
Premiera: 20 września 2023
Wydanie: 1
Liczba stron: 336
Format: 13x20 cm
Oprawa: twarda, miękka,
ISBN: 978-83-67690-29-4
Cena: 49.99 PLN
ISBN (ebook): 978-83-67690-30-0
Cena (ebook): 43.99
ISBN (audiobook): 978-83-67690-31-7
Cena (audiobook): 43.99 PLN
Więcej informacji: Daria Kaszubowska „Franc i tajemnica Jantaru”

Kaszëbsczé nótë

Zdaniem profesora Bartłomieja Dobroczyńskiego (z UJ)[1], w Polsce zbyt wcześnie przyjęto chrześcijaństwo, ponieważ kultura Polan nie była jeszcze dobrze wykształcona, a zatem nie zdążyła stworzyć własnej mitologii. Biorąc pod uwagę swoisty renesans wierzeń słowiańskich wydaje się, że jest to nazbyt radykalne stwierdzenie, niemniej jednak rzeczywiście lokalne obrzędy nie odcisnęły aż tak dużego piętna na religijnych ceremoniach, a na pewno nie ma w nich wielu indywidualnych rys. Oczywiście zależy to od konkretnego regionu. Czasami też dochodziło do sytuacji odwrotnej, gdy wiara w bóstwa przekształcała się, czy może raczej wpasowywała, w nowe wyznanie.

Opowieść „Franc i tajemnica Jantaru” rozpoczyna się gdzieś w Polsce, a jej bohaterami są Borkowie – mama Leokadia, tata Maksymilian, niemal dziesięcioletni Franc, ośmioletnia Walerka, sześcioletnia Otylka i dwuipółletni Bruno. Wbrew pozorom nie tworzą typowej rodziny, nie tylko dlatego, że pozostają ciągle w ruchu, zmieniając kilka razy do roku swoje miejsce zamieszkania. Członkowie rodziny są również obdarzeni niespotykanymi zdolnościami – Franc potrafi komunikować się ze zwierzętami, Walerka wstrzymuje czas, Otylka tworzy kolorowe eksplozje, a najmłodszy Bruno wspina się niczym pająk. Bez wątpienia źródłem ich sekretu jest pochodzenie. Pewnego dnia okazuje się – o czym dotychczas dzieci nie wiedziały –  że tak naprawdę są Kaszubami, a ich rodowa kraina wzywa rodziców na pomoc. W ten właśnie sposób rozpoczyna się niesamowita przygoda, rozgrywająca się w regionie pełnym magii i czarów.

Powieść Darii Kaszubowskiej to pierwsza część nowej serii dla dzieci zatytułowanej „Borkowie i kaszubskie przygody”. Jak łatwo można wywnioskować, miejscem akcji tej i kolejnych książek cyklu będzie część Pomorza Gdańskiego, a niebagatelną rolę w fabule odgrywać będą mity i wierzenia Kaszubów. Wydaje się, że odwoływanie się pisarki do tego konkretnego fragmentu polskiej rzeczywistości jest zabiegiem ciekawym oraz jak najbardziej słusznym. Bowiem chociaż od niemal dwudziestu lat region ma prawnie zapewnioną odrębność swojego języka, a władze lokalne i różnego rodzaju organizacje starają się promować swoje dziedzictwo, tak naprawdę dla większości pozostałych obywateli kultura i historia Kaszub pozostaje co najmniej mglistym doświadczeniem.

Fabuła „Franca i tajemnicy Jantaru” nie odbiega szczególnie od schematów typowych dla powieści przeznaczonych dla młodszych czytelników. Z jednej strony Borkowie stanowią nadzieję dla zachowania spójności rdzennie kaszubskiej społeczności, a zatem uratowania całego regionu od zagłady. Z drugiej strony, lojalność Leokadii i Maksymiliana zostaje poddana w wątpliwość. W obliczu zagrożenia rodziców ich potomstwo, z Francem na czele, postanawia wyruszyć na ratunek. Ta typowość motywów jest spowodowana w jakimś stopniu koniecznością ekspozycji bohaterów oraz całego świata, ale też bez wątpienia zapewnia bezproblemową przyswajalność.

Można jednak nieco zżymać się na nadmierny dydaktyzm oraz bezpośrednie, pozbawione finezji, edukowanie odbiorców w zakresie nie tylko języka oraz tradycji kaszubskiej – co właściwie mogłoby być zrozumiałe – lecz również w kwestiach bardziej ogólnych, jak pożądane i właściwe postawy czy kształtowanie własnej tożsamości albo losu. Wychodzi to dość sztucznie i może być po prostu nużące.

Konstrukcja bohaterów nawiązuje nieco do schematu znanego z baśni. Oznacza to, że podział na postacie dobre oraz złe jest jasny i klarowny. Pozytywne osoby prezentują się, zarówno pod względem swojego zachowania, jak i wyglądu, w sposób jednoznacznie korzystny, gdy te negatywne, przeciwnie – być może ich fizjonomia nie jest od razu szpetna, ale na pewno wywołuje poczucie co najmniej niepokoju. Pojawiają się też typowe, wręcz archetypiczne figury oraz relacje. Na przykład, jeden z kolegów Franca jest tchórzliwy i pozbawiony pewności siebie, ale w momencie próby wykazuje się odwagą. Inny, obawiający się nagany ze strony swojej opiekunki, przedstawianej jako okropna i mściwa, zostaje wbrew obawom doceniony. W tej uwadze nie ma zarzutu, lecz wyłącznie stwierdzenie faktu.

Natomiast postępowanie młodych Borków może być ocenione jako nieco niespójne. Najpierw dzieci energicznie i odważnie ruszają na pomoc rodzicom, by po pierwszej przygodzie wręcz zapomnieć o podjętej misji, skupiając się na codzienności, a nawet zabawie. O ile autorka w tej swoistej przerwie od głównego wątku powieści wprowadza do niej nowe elementy, o tyle fabularnie jest to sytuacja pozbawiona nieco sensu. Tym bardziej, że protagoniści są świadomi znaczenia upływającego czasu.

Co więcej, jak było to już powiedziane, rodzina Borków obdarzona jest nadnaturalnymi zdolnościami. Ich źródło nie budzi wątpliwości – wszak wyjątkowe pochodzenie Franca, Walerki, Otylki i Bruna zostaje bardzo dobrze przedstawione. Cóż z tego, kiedy młodzi protagoniści posługują się swoimi umiejętnościami w sposób więcej niż oszczędny. Robią to w sytuacjach niekoniecznie istotnych, niejako bardziej dla przypomnienia, że mogą, niż że muszą. W konsekwencji należy stwierdzić, że ten wątek jest potraktowany przez autorkę z niezrozumiałych przyczyn po macoszemu, choć stanowi rezerwuar możliwości oddziałujących bardzo mocno na imaginację.

Wszystkie te mankamenty, opatrzone krytycznymi komentarzami, nie czynią z „Franca i tajemnicy Jantaru” złej książki. Natomiast sprawiają, że lektura jest – paradoksalnie – zbyt lekkostrawna dla nastoletniego czy dorosłego czytelnika. Z kolei najmłodsi na pewno będą dobrze się bawić, śledząc niesamowite losy swoich rówieśników; w tym przypadku przede wszystkim Franca. Nie jest to może – przynajmniej na razie – opowieść na miarę naznaczonego blizną młodego maga czy żyjącego współcześnie greckiego herosa, ale ma swój niewątpliwy urok i potencjał.

Daria Kaszubowska odkrywa niuanse nieznanego dla większości osób świata. Przedstawia intrygujące założenia regionalnej kultury i wierzeń, jednocześnie zachęcając do dalszego samodzielnego poznawania pomorskiej rzeczywistości. Na rynku pojawił się już drugi tom cyklu „Borkowie i kaszubskie przygody”, zatem nie pozostaje nic innego, jak ponownie zanurzyć się z młodymi bohaterami w następną niezwykłą historię.

 

Maciej Tomczak

[1] Kryzys (rozmowa z prof. Bartłomiejem Dobroczyńskim), K3 – podcast Dariusza Bugalskiego, https://www.youtube.com/watch?v=m3T_bcPvarM&t=1177s

Mogą Cię zainteresować

Refleksje i przypowieści

Jonathan Carroll rozpoczął zawodową karierę literacką w prawdopodobnie najgorszy możliwy sposób – napisał…

Święty nieświęty
Recenzje fantastyczne Fahrenheit Crew - 15 kwietnia 2013

Graham McNeill Fałszywi bogowie Tłum.: Michał Kubiak Fabryka Słów 2012 Stron: 523…

Czarno to widzę
Bookiety Maciej Tomczak - 25 września 2018

Żużel, cieszący się w niektórych rejonach Polski wyjątkową estymą, jest dość specyficznym…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fahrenheit