ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Gaz do dechy” Joe Hill

Tytuł: "Gaz do dechy"
Autor: Joe Hill,
Grafika: Dark Crayon,
Tytuł oryginalny: "Full Throttle: Stories"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros,
Redakcja: Marzena Wasilewska,
Tłumaczenie: Danuta Górska, Izabela Matuszewska, Krzysztof Sokołowski,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 16 września 2020
Wydanie: 1
Liczba stron: 497
Format: 14,3x20,5 cm
Oprawa: twarda,
ISBN: 978-83-8125-890-6
Cena: 42,90 zł
Więcej informacji: Joe Hill „Gaz do dechy”

To u nich rodzinne

Nie jest tajemnicą, że Joe Hill to tak naprawdę Joseph Hillstorm King. W czasach, gdy debiutował i chciał uniknąć bycia postrzeganym jako syn swojego ojca (dlatego „schował się” za pseudonimem), gdybym nawet wówczas dysponował taką wiedzą, zaczynanie od powyższego stwierdzenia byłoby nietaktem. Jednak teraz, gdy odniósł już samodzielny sukces, i nie tylko nie ukrywa, że jest potomkiem Króla Horroru, ale i wydaje się dumny z takiego pochodzenia – vide powstałe jako efekt ojcowsko-synowskiej współpracy, a wchodzące w skład o omawianego zbioru opowiadanie „Throttle” (że zostanę przy oryginalnym tytule) i (arcyciekawa, biograficzna) przedmowa do „Gazu do dechy” – można mieć nadzieję, że – gdyby jakimś cudem przeczytał niniejszą recenzję ;) – nie pogniewałby się za stwierdzenie, że widać rodzinny, kingowski, talent do opowiadania historii. Ba, jest może nawet Hill, gawędziarz w tradycji swego ojca i… Ray’a Bradbury’ego (IRL chyba też, jeśli nie jest to literacka maska) czasem… aż za dobry w tym, co robi, bo zasłuchuje się chwilami człowiek w melodię czytanych słów i gubi wątek, nie tracąc jednak przyjemności z lektury, i nie zaczynając wątpić w talent autora, który swobodnie posługuje się rozmaitymi konwencjami, od klasycznego horroru, przez mroczną, choć baśniową, fantasy, po postapokaliptyczną science fiction. Niemniej, choć każdy utwór Josepha napisany jest tak sprawnie, że równie dobrze mógłby wyjść spod pióra słynniejszego Stephena (i gdyby tenże się pod nim podpisał, nikt nie zorientowałby się w mistyfikacji), przypominają się słowa, jakimi doktor hab. Dariusz Brzostek podsumował „Oko potwora”: <em>”Kończąc swą refleksję wyznam zatem, że jak dotąd nie mam wrażenia, iż Jacek Dukaj napisał najlepsze powieści Lema. Jak dotąd…”</em>. Mówiąc inaczej:syn bardzo skutecznie idzie w ślady rodzica, ale nie tylko wyprzedzić go dotąd nie zdołał, ale nawet nie doścignął jego czołowych dokonań.

Przy czym, paradoksalnie, największą ozdobą omawianego zbioru jest – jak już zasugerowałem – przedmowa do niego, pokazująca, jak to jest: być potomkiem słynnego autora fantastyki grozy, i dorastać w środowisku ludzi specjalizujących się w zawodowym tworzeniu opowieści o upiorach, zombich i potworach (znakomite historie z planu „Creepshow”), a nasycona licznymi odniesieniami do amerykańskiej popkultury. Przedmowa, w obecnym wydaniu, niepotrzebnie popsuta intensywnym przekładaniem rozmaitych tytułów i nazw postaci na język polski. Co jest równie zbędne, jak robienie ze „Star Treka” – „Gwiezdnej wędrówki”. Paradoksalnie, polscy fani fantastyki łatwiej skojarzą (jeśli nie sami, to z pomocą Google) oryginalne nazewnictwo, niż jego, nie zawsze zręczne, tłumaczenia.

Pewne wątpliwości może również budzić okładkowe sformułowanie o autorze młodego pokolenia. Joe Hill ma 48 lat. Jak na literaturę w ogóle, okolice czterdziestki to jest faktycznie dość typowy wiek debiutanta (choć zdarzają się wyjątki, np. Dorota Masłowska), jednak jak na fantastykę – niekoniecznie (wystarczy wspomnieć, w jakim wieku opublikowali swoje pierwsze utwory Asimov i Dukaj). Podsumowując… jeśli szukacie tzw. Wielkiej Literatury, to nie ten adres, jeśli jednak macie ochotę spędzić wieczór (lub kilka) z opowiadaczem wciągających historii, „Gaz do dechy” nie powinien Was zawieść. Jeśli jesteście fanami utalentowanej rodzinki Kingów (czy któregoś z jej nazwanych przedstawicieli), z pewnością już po ten zbiór sięgnęliście.

 

Juliusz „Q” Mróz

Mogą Cię zainteresować

Nominacje Locus Awards 2018
Aktualności Fahrenheit Crew - 11 maja 2018

Fundacja Locus Science Fiction Foundation ogłosiła listę finalistów w poszczególnych kategoriach tegorocznej…

Ci okropni dorośli
Recenzje fantastyczne nimfa bagienna - 13 maja 2015

Tytuł: „Starter” Autor: Lissa Price Tłumacz: Elżbieta Piotrowska Wydawca: Albatros 2015 Stron:…

Brian McCellan „Grzechy imperium” – fragment
Fragmenty Brian McCellan - 13 listopada 2018

Fabryka Słów na zachętę prezentuje kilkanaście stron powieści Briana McCellana „Grzechy imperium”.

Fahrenheit