[RECENZJA] „Jezioro ciszy” Anne Bishop

Tytuł: "Jezioro Ciszy"
Autor: Anne Bishop,
Grafika: Patryk Lubas,
Cykl: Inni
Tytuł oryginalny: "Lake Silence"
Wydawnictwo: Initium,
Redakcja: Anna Płaskoń-Sokołowska,
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 18 września 2019
Wydanie: 1
Liczba stron: 480
Format: 14,6x20,9 cm
Oprawa: broszurowa,
ISBN (papier): 978-83-66328-02-0
Cena (papier): 44,90 zł
Więcej informacji: Anne Bishop „Jezioro Ciszy”

Tylko spokój może nas uratować

Anne Bishop – amerykańska pisarka fantasy, autorka Trylogii Czarnych Kamieni, która zdobyła nagrodę Wiliam L. Crawford. „Jezioro Ciszy”, to niezależna powieść z cyklu „Inni”, niewymagająca znajomości poprzednich tomów.

Vicki DeVine, kobieta około trzydziestki, zniszczona psychicznie przez byłego męża, osiada w Sprężynowie, niewielkim miasteczku kontrolowanym przez Innych. W ramach ugody rozwodowej otrzymuje podupadły ośrodek wypoczynkowy o nazwie Kłębowisko, położony nad Jeziorem Ciszy, i postanawia odremontować go, żeby zacząć nowe życie. Vicki wkłada w pracę nad Kłębowiskiem wszystkie możliwe środki i całe serce. Stara się przy tym nie naruszać praw pozostałych mieszkańców Sprężynowa, gdyż na terytorium kontrolowanym przez Innych ludzkie prawa nie obowiązują, a kto o tym zapomni, ryzykuje życiem. Pewnego dnia Aggie Wrona, która wynajmuje od Vicki jeden z domków, znajduje w okolicy zwłoki mężczyzny. Skierowany na miejsce oficer policji Wayne Grimshaw rozpoczyna śledztwo mające wyjaśnić przyczyny i odnaleźć sprawcę tego zabójstwa. To okazuje się początkiem problemów Vicki DeVine i całego Sprężynowa.

Książka Anne Bishop „Jezioro Ciszy” to barwna opowieść o dziwnym świecie, w którym obok siebie żyją ludzie i terra indigena – inni od ludzi mieszkańcy Kontynentu, tacy jak np.: wampiry, Żywioły, Starsi czy Zmiennokształtni. Inni obserwują ludzkie zachowania, starają się naśladować ich zwyczaje, czasem przybierają ludzką postać, by uczyć się nowych rzeczy. Jednak w świecie rządzonym przez Innych trzeba ciągle mieć się na baczności, gdyż łatwo naruszyć kruche porozumienie międzygatunkowe i w każdej chwili sprowokować atak, a człowiek w starciu z potężnymi drapieżnikami, jakimi są te żyjące obok nas istoty, nie ma najmniejszych szans.

Spoglądając na pierwsze strony powieści, na których autorka przedstawia nam Świat oraz wymienia postaci tam występujące, miałam obawy czy nie znając poprzednich tomów z serii Inni będę w stanie odnaleźć się w fabule. Jednak szybko okazało się, że bez większego problemu można zapanować nad tą różnorodnością bohaterów i zdarzeń.

Zastosowana tu zmienna narracja porwała mnie od pierwszych rozdziałów. Dzięki temu, że autorka często opisuje wygląd lub zachowania niektórych terra indigena w sposób lekko humorystyczny, książka nie przekształca się w horror, pomimo narastającego napięcia i wielu zdarzeń mogących budzić przerażenie. Sceny grozy przedstawiono bez przesadnej brutalności, dzięki czemu czuje się dreszcz napięcia, ale nie obrzydzenie. Smaczku dodaje też cień rysującego się być może romansu między bohaterami. Akcja powieści na początku niezbyt dynamiczna, przyspiesza tak naprawdę dopiero pod koniec. Nie oznacza to jednak, że książka w przeważającej większości jest nudna. Wprost przeciwnie. Wątek kryminalny rozwija się wprawdzie powoli, ale w międzyczasie poznajemy z bliska intrygujący, wielowarstwowy, niebezpieczny świat, jaki prezentują magiczne stworzenia występujące na kartach powieści. Wszystkie postaci, pomimo że jest ich wiele, nakreślone są wyraźnie i przekonująco, a losy protagonistki Vickie DeVine wzbudzają duże emocje. Powieść ma zakończenie otwarte, nie wątpię więc, że powstanie kolejna część przygód dzielnej Vicki.

Na koniec warto wspomnieć o dopracowanej okładce, która ładnie się prezentuje, jest miła w dotyku, budzi zaciekawienie i współgra z charakterem powieści. Praca redakcji nie budzi zastrzeżeń, książkę czyta się przyjemnie, nie zauważyłam powtórzeń czy literówek.

Wielbicielom twórczości Anne Bishop nie trzeba tej pozycji zachwalać, za to polecałabym ją wszystkim, którzy rozpoczynają przygodę z fantastyką.

Edyta Szewczuk

Ściągnij tekst:

Mogą Cię zainteresować

[RECENZJA] „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” Simon Lars

„Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena” to prosta, zabawna lektura dla…

Lars Simon „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena”
Fantastyka Lars Simon - 14 listopada 2019

Fenomenalna powieść o magii i gadającym, sarkastycznym mopsie w roli głównej. Powieść…

Bez przebaczenia

Graham Masterton jest niekwestionowanym mistrzem horroru, a słynny cykl „Manitou” to świetne…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!