Mapa Ukrainy
ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Level Up 1. Re-Start” Dan Sugralinow

Tytuł: "Level Up 1. Re-Start"
Autor: Dan Sugralinow,
Grafika: Piotr Sokołowski,
Cykl: Level Up
Tytuł oryginalny: "Re-start. Level Up 1"
Wydawnictwo: Insignis,
Redakcja: Piotr Mocniak, Katarzyna Zegadło-Gałecka,
Korekta: Piotr Mocniak, Katarzyna Zegadło-Gałecka,
Tłumaczenie: Leszek Kazimierski,
Typ publikacji: papier, ebook, audiobook,
Premiera: 30 lipca 2025
Wydanie: 1
Liczba stron: 432
Format: 14x21 cm
Oprawa: miękka,
ISBN: 978-83-68352-24-5
Cena: 49.99 PLN
ISBN (ebook): 978-83-68352-27-6
Cena (ebook): 34.99
ISBN (audiobook): 978-83-68352-56-6
Cena (audiobook): 34.99 PLN
Więcej informacji: Dan Sugralinow, „Level Up 1. Re-Start”

Od zera do level packera

Książki z ogólnie pojętego gatunku LitRPG nie są może kompletną nowością na rynku, ale z pewnością stanowią niszę niszy. W dużym skrócie: to gatunek literacki łączący konwencje gier RPG (Role Playing Game) z powieściami science-fiction i fantasy. Na naszym rynku można takie cuda znaleźć chociażby w wydawnictwie Insignis, które kilka lat temu wypuściło cykl „Droga Szamana”. A jak się prezentuje „Level Up 1 Re-Start” Dana Sugralinowa? Cóż… różnie.

Zacznijmy jednak od podstaw. Główny bohater, Fil, co jest miłym zaskoczeniem, ma lat 30, a nie 16, i jest boleśnie typowym – żeby nie powiedzieć stereotypowym – geekiem. Niedogolony i ogólnie zapuszczony freelancer, sowa, zapalony gracz spędzający więcej czasu w świecie wirtualnym niż rzeczywistym. Rodzinę posiada, bo po fabule kręcą się i rodzice, siostra i nawet żona. No, właśnie, ta żona, Janina, staje się jedną z dwóch głównych osi rozwoju fabuły. Z dnia na dzień dostaje szmergla, wyprowadza się do toksycznej mamusi i domaga się rozwodu. To nasza pierwsza oś. Druga jest taka, że na wyprowadzkę Jany nakłada się niespodziewana i zagadkowa instalacja dziwacznego interfejsu w głowie Fila, wygodnie przypominającego ten znany mu z ukochanej Gry. I jak się możecie domyślić, interfejs jasno stwierdza, że Fil w Igrzyskach Śmierci to by nawet na Arenę nie dotarł.

Pomysł wyjściowy zdaje się naprawdę ciekawy i w sumie fabuła całej książki ma wzloty i upadki, ale trzyma się kupy – została napisana sprawnie i jeśli ktoś jest zapalonym graczem, ilość kwestii technicznych związanych z RPG (a jest to książka LitRPG, więc tak jakby wiecie, po co sięgacie, ostrzeżenie jest na okładce) przeszkadzać mu na pewno nie będzie. Dla czytelnika niebędącego graczem rozbudowany interfejs i stałe porównywanie zmieniających się statystyk głównego bohatera może stać się jakoś w połowie książki nieco nużące, ale zawsze można to tylko przelecieć wzrokiem i dowiedzieć się, jakie zmiany zaszły z tekstu właściwego i przemyśleń Fila. Więc tu też nie ma się specjalnie do czego doczepić.

A co do wad… to też zależy od odbiorcy. Jak się okazało, ja odbiorcą nie jestem. Choć lubię grać i książkę uczciwie przeczytałam od deski do deski, nie mając odruchu DNF-owania, to jednak przy częstotliwości mojego przewracania oczami można byłoby tym ruchem zasilić niewielką elektrownię. „Level Up 1” na pewno bardziej się spodoba facetom – i zaraz powiem dlaczego. Po pierwsze, sam Fil to boleśnie typowy przykład książkowego „od zera do bohatera”. Fil jest trochę uosobieniem mokrego snu co poniektórych, że nawet największy przegryw może w magiczny sposób stać się superbohaterem, wystarczy tylko trochę pogrzebać przy magicznym interfejsie, pozmieniać staty, przerzucić niepotrzebne umiejętności w charyzmę i siłę, by nagle bez większego wysiłku stać się największym chadem na dzielni. Dosłownie. Jednocześnie nie rozwiązuje to problemu z Filem jako takim, który popada ze skrajności w skrajność i zamiast interfejsu może przydałaby mu się wizyta u terapeuty – bo jeśli gość jest zadeklarowaną sową i kocha grać, a nagle po dwunastu latach z dnia na dzień przestaje grać, usuwa postać, odcina się od wieloletnich przyjaciół z Gildii, sprzedaje komputer i zaczyna biegać o piątej rano, po czym czas, który do tej pory spędzał w wirtualu zamienia na czas spędzany na siłce… to to nie jest zdrowe, bo zamienia jedną obsesję na drugą. Gość zdecydowanie nie zna słowa równowaga.

Drugim problemem jest kreacja postaci kobiecych. Kobiety są. I te kobiety albo są wrednymi sukami, albo chętnymi laskami. Ewentualnie mamy jakieś połączenie obu tych opcji. I nagle prawie wszystkie, niemalże hurtem, lecą na gościa, który tak naprawdę nadal jest tym samym stereotypowym zapuszczonym trzydziestolatkiem, tylko kupił sobie nowe trampki i zaliczył dzień nóg. I oczywiście wszystkie to atrakcyjne dwudziestki, może pomijając wspomnianą gdzieś na marginesie panią w kiosku. Co do drugoplanowych postaci męskich jest niewiele lepiej, bo Fil wpada w towarzystwo składające się głównie z dresów, złodziei, pakerów i pomniejszych biznesmenów. Szczerze? To ja bym chyba wolała poznać jego znajomych z Gry, bo mam niejasne odczucie, że ten nowy, „lepszy” Fil stał się przeraźliwie nudnym i smutnym człowiekiem.  I fakt, że leveluje i nie dostaje zadyszki, wcale nie pomaga.

Tak, wiem, że RPG-i polegają na levelowaniu, więc LitRPG rządzi się podobnymi prawami i jak najbardziej uważam, że potrzebujemy więcej książek z tego gatunku na rynku, ale to nie zmienia faktu, że NPC-e u Sugralinowa ssą. No ale jak wspomniałam, okazało się, że nie jestem docelowym odbiorcą tej książki, natomiast może to być pozycja, która wielu osobom podejdzie bardziej. Cała seria składa się z trzech tomów, więc od zera do level packera będzie się stopniowo rozwijało, zapewne aż do absurdalnych skrajności. Z ciekawostek – na okładce anglojęzycznego trzeciego tomu jest facet w skafandrze kosmicznym i laska w bikini jadąca na dinozaurze więc…  jeśli to są wasze klimaty, to szczerze polecam, bo Sugralinow pisze dobrze. Książka jest rozrywkowa. Do tłumaczenia uwag nie mam, do kreacji świata też nie. Ona po prostu nie jest dla mnie.

 

Anna Szumacher

    Mogą Cię zainteresować

    Tom Ward powraca, aby pobić niegodziwców

    Stracharz z parytetem, czyli Maciej Tomczak opowiada o pierwszej części nowego cyklu ze starym bohaterem.…

    Zabawa w boga
    Recenzje fantastyczne nimfa bagienna - 15 września 2014

    Autor: Robert J. Szmidt Tytuł: „Łatwo być bogiem” Wydawca: Rebis 2014 Stron:…

    Legenda trwa
    Recenzje fantastyczne Cintryjka - 27 maja 2014

    Drugi brzeg Michał Gołkowski Fabryka Słów, 2014 Stron: 389 Cena: 39,90 zł…

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *