ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Małe Licho i lato z diabłem” Marta Kisiel

Tytuł: "Małe Licho i lato z diabłem"
Autor: Marta Kisiel,
Grafika: Paulina Wyrt,
Cykl: Małe Licho
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wilga,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 2 września 2020
Wydanie: 1
Liczba stron: 254
Oprawa: twarda,
ISBN: 978-83-280-7570-2
Więcej informacji: Marta Kisiel „Małe Licho i lato z diabłem”
Fragmenty: Marta Kisiel „Małe Licho i lato z diabłem” – fragment

Bo pszyjaszn jeszt taka pjenkna…

Literatura dziecięca nierzadko traktowana jest z przymrużeniem oka. Wiele osób – w tym również tych zawodowo zajmujących się rynkiem książki – przekonanych jest, że nie ma nic prostszego niż stworzenie wyimaginowanej opowieści dla młodego czytelnika, mającego jeszcze ograniczoną wiedzę o świecie i zasadach jego funkcjonowania, a zatem pozornie gotowego do zaakceptowania każdego, nawet najbardziej absurdalnego pomysłu, który przedstawi mu pisarz. Nic bardziej mylnego. Dziecko dużo łatwiej wyczuwa fałsz i odnajduje fabularne luki, nawet jeśli wtedy nie kieruje się powszechnie przyjętymi zasadami logiki. W konsekwencji, pisanie dla tej grupy odbiorców, stanowi duże wyzwanie, a dobrych twórców – rozumiejących ich potrzeby – jest naprawdę niewielu. W ich poczet zalicza się Marta Kisiel, która swoim cyklem „Małe Licho” powoli, lecz konsekwentnie podbija świat rodzimej literatury dziecięcej.

W trzecim tomie, zatytułowanym „Małe Licho i wakacje z diabłem”, Bożydar Antoni Jekiełłek, świeżo ukończywszy klasę trzecią szkoły podstawowej, kolejną przerwę od nauki – tym razem ferie letnie – spędzi u swojej przybranej cioci, Ody Kręciszewskiej. Na szczęście tym razem nie będzie towarzyszył mu Tsadkiel, lecz jego osobisty Anioł Stróż, czyli Licho. Wszechogarniającą radość zakłócają nieco kłopoty Bożydara z opanowaniem zasad poruszania się na jednośladzie oraz, jak ma się niedługo okazać, fakt pojawienia się w okolicy jego szkolnego nemezis – Witka. Pozory mogą jednak mylić, a niesnaski przerodzić się w początek pięknej przyjaźni.

Osoby znające poprzednie dwie książki z serii „Małe Licho” bez najmniejszych problemów odnajdą się w świecie, powołanym do istnienia ponad dekadę temu opowiadaniem „Dożywocie”. W końcu jest to niejako jego poboczny fragment, rozpoczęty „Małym Lichem i tajemnicą Niebożątka”, tylko lekko i zupełnie nieznacznie ugładzony. Zatem główny bohater jest niespokojnym i ciekawym świata chłopcem, nieróżniącym się szczególnie od swoich rówieśników skłonnością do leniuchowania, objadania się niezdrowymi rzeczami czy zamiłowaniem do zabawy. Oda Kręciszewska to pewna siebie, samodzielna i silna doktorka medycyny. Licho to ten sam dobroduszny, choć raczej odbiegający od religijnego wyobrażenia Anioł Stróż, a Bazyl pozostaje czortem z krzywym zgryzem; wspólnie tworzą parę, której niestraszne są wszelkie słodycze i przekąski.

Nieco gorzej może być w przypadku czytelników dopiero rozpoczynających przygodę z utworami Marty Kisiel, ponieważ o ile najważniejsi protagoniści zostają dość dobrze zaprezentowani (chociaż nietypowa cielesność Bożydara zapewne także wzbudzi zdziwienie), o tyle zdecydowanie trudniej może przyjść zrozumienie świata przedstawionego, wypełnionego duchami, pradawnymi stworami z głębin odwiecznego zła, aniołami, jednym czortem oraz innymi magicznymi istotami. W fabule brakuje zaledwie kilku zdań, wyjaśniających skąd wziął się taki, a nie inny, rodzinny dom chłopca. Oczywiście, może to być celowy zabieg autorki, mający wzbudzić u odbiorcy ciekawość poznawczą i skłonić go ku sięgnięciu po jej wcześniejsze publikacje.

Sama intryga „Małego Licha i wakacji z diabłem” jest dość zdawkowa, nie toczy się wokół konkretnego zagadnienia, lecz skupia na relacjach między postaciami. W związku z tym, chociaż wyróżniają się teoretycznie trzy wątki – nauka jazdy na rowerze, znajomość między rówieśnikami oraz bliżej nieokreślone zagrożenie, czające się w lesie – to właśnie ten drugi jest kluczowy. Prawdopodobnie dominacja w gruncie rzeczy tego czysto obyczajowego kierunku może dla dorosłych czytelników wydawać się zaskakująca, jednak nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. Tak naprawdę każda z książek cyklu „Małego Licha” mówi o rzeczach najważniejszych dla dzieci – pierwsza część jest o porozumieniu z rodzicami/opiekunami, a druga o mierzeniu się ze swoimi emocjami. Stosunek do koleżanek i kolegów jest nie mniej ważny, a wraz z dorastaniem, staje się coraz istotniejszy.

W tym kontekście coraz bardziej dostrzegalną luką serii jest brak żeńskich bohaterów. Przy czym mowa o osobach w wieku Bożydara Antoniego Jekiełłka, ponieważ zdecydowanie nie brak mocnych kobiecych postaci jako takich – czy to w osobie matki chłopca czy przybranej ciotki Ody. Natomiast teraz przydałaby się jakaś znajoma z klasy, sąsiadka, przypadkowa mieszkanka ze wsi lub miasta czy nawet nowy fantastyczny stwór, młody ciałem i duchem – tak naprawdę ktokolwiek płci przeciwnej – który stanie się uczestnikiem toczących się przygód. W końcu autorka chętnie przełamuje różnego rodzaju negatywne stereotypy, dlaczego zatem nie zakwestionować tego, że z dziewczynami nie może być fajnej zabawy.

Zresztą bez najmniejszych wątpliwości właśnie za literacką odwagę należy docenić Martę Kisiel, która jest gotowa do pisania o rzeczach niekoniecznie modnych albo zgodnych z trendami, wynikającymi ze stanu społecznego czy politycznego (zaćmienia). Kwestionuje religijny dogmatyzm, odrzuca z kretesem wątpliwości antyszczepionkowców, nie popiera bycia bezwzględnie posłusznym i grzecznym wobec dorosłych, sprzyja równemu traktowaniu odmienności, a przede wszystkim, traktuje swojego młodego czytelnika jak partnera.

Seria „Małe Licho” przypomina komputerowe filmy animowane amerykańskiej wytwórni Pixar. Z racji formy cykl pozornie kierowany jest wyłącznie do dzieci, ale tak naprawdę w swej treści pozostaje interesujący dla dorosłych, a zawarty przekaz okazuje się uniwersalny. Biorąc pod uwagę, że za Martą Kisiel nie stoi cała rzesza twórców i współpracowników, świadczy to o wyjątkowym kunszcie autorki. A cieszy tym bardziej, że w żadnym wypadku nie jest to ostatnie słowo Małego Licha.

 

Maciej Tomczak

Mogą Cię zainteresować

Marta Krajewska w Katowicach
Aktualności Fahrenheit Crew - 2 maja 2018

Za tydzień, w środę 9 maja, na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego w…

Raduchowska i Kisiel w Krakowie
Aktualności Fahrenheit Crew - 22 października 2018

Spotkania autorskie z Martyną Raduchowską i Martą Kisiel podczas Międzynarodowych Targów Książki…

35. urodziny Marty Kisiel
Aktualności Fahrenheit Crew - 18 października 2017

18 października 1982 roku we Wrocławiu na świat przyszła pisarka i tłumaczka…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!