Jagna Rolska „Na początku był Człowiek” (8)

Opowiadania Jagna Rolska - 23 sierpnia 2019

Ad-eim wydał z siebie ryk i ostatkiem sił powalił Ka-hana na ziemię. Przygwoździł go własnym ciężarem i zacisnął drżące z wysiłku dłonie na jego szyi. Odwieczny wróg ogłuszony wcześniejszym gradem wściekłych ciosów nie był w stanie oderwać duszących go rąk. Osunął się bezwładnie, a Ad-eim, uskakując przed coraz bardziej wzburzonymi strumieniami soków trawiennych, rozglądał się za dziewczyną. Ujrzał ją uwięzioną w bańce i podbiegł.

– Wychodź stamtąd! – krzyknął.

Dziewiętnastka coś mówiła. Ad-eim widział, że jej wargi się poruszają, ale nie docierał do niego żaden dźwięk. Położyła dłonie na przezroczystej błonie i pokręciła głową.

– Nie możesz?

Ad-eim przyłożył dłonie do dłoni dziewczyny i poczuł, że jakaś potężna siła wciąga go do środka. A sekundę później wszystko wokół zalało oślepiające światło.

 

* * *

 

Żar obejmował Uhrr aż do bólu pancerza. Coś było nie tak. Górujący nad nią samiec zaczął się tlić. Gwiazda, która stanowczo zbyt szybko zawładnęła nieboskłonem, bez ostrzeżenia eksplodowała. Na chwilę przed tym, zanim jej ciało rozsypało się w popiół, żywicielka chciała wydać z siebie ryk przerażenia. Nie mogła. Czerpiąc pożywienie wyłącznie ze środka organizmu, nie posiadała otworu gębowego i strun głosowych. Całym sensem jej istnienia było stworzenie odpornego na niesprzyjające warunki planety jaja. A to wymagało spożytkowania całego zapasu protein. Wyjałowienia organizmu z życiodajnych ludzi. Jajo po absorpcji nasienia było wydalane, a pozbawiona pożywienia samica umierała. Tego Uhrr nie wiedziała. Nie wiedziała również, że jajo, jedyna rzecz, która miała znaczenie dla ciągłości gatunku, zostało zainfekowaneprzez ludzi. I wreszcie, jakie to miało znaczenie w obliczu zagłady? Nienazwana planeta i bezimienna gwiazda w spektakularnych feeriach światła przechodziły do historii kosmosu. Zostało tylko jajo.

 

* * *

 

Ad-eim instynktownie nakrył własnym ciałem Dziewiętnastkę i zacisnął powieki. W ogłuszającej ciszy i ciemności zamkniętych oczu docierał do niego wyłącznie głuchy łomot własnego serca. Kokon amortyzował wszystkie wstrząsy. Gdy chłopak odważył się ostrożnie unieść głowę znad karku dziewczyny, ujrzał niknący w oddali żar barwiący granatem nieprzeniknione ciemności.

– Dziewiętnastko? – odezwał się niepewnym głosem.

Dziewczyna poruszyła się, ale nie odpowiedziała.

– Jesteś ranna?

– Nie.

Miękkie, kobiece ciało przywarło do Ad-eima, który nieomal natychmiast odnalazł drogę. Za błoną jaja rozciągały się smugi mijanych gwiazd, jedynych obserwatorek chwil, które są sensem istnienia gatunków. Kiedyś jajo żywiciela opadnie na inną planetę, a wraz z nim materiał genetyczny pasożyta, ale teraz liczyła się tylko ona.

– Dziewiętnastko?

– Tak? – wyszeptała na progu spełnienia.

– Nadaję ci imię Ei-eva.

 

Jagna Rolska

Ściągnij tekst:
Strony: 12345678

Mogą Cię zainteresować

Urodziny Mileny Wójtowicz
Aktualności Fahrenheit Crew - 4 lipca 2018

Urodziny Mileny Wójtowicz.

35. urodziny Krzysztofa Piskorskiego
Aktualności Fahrenheit Crew - 5 lipca 2017

Pisarz urodził się 5 lipca 1982 roku. Debiutował na łamach Nowej Fantastyki w 2004 roku. Od tego czasu…

Miesiąc spotkań autorskich – Jacek Inglot
Aktualności A.Mason - 7 lipca 2018

09 lipca, w poniedziałek o godz. 19:00 we Wrocławiu w ramach Miesiąca…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!