Pecado „Interacta”

ZakuŻona Planeta Fahrenheit Crew - 26 czerwca 2013

<Przed nami naprawdę dziwny tekst. Tak samo dziwny jak okoliczności, w jakich znalazł się w skrzynce odbiorczej RedAkcji. Nie, nie chodzi o to, że zjawił się tam na skutek interwencji Ducha Świętego, nic takiego się nie zdarzyło. Został zwyczajnie przysłany, tyle że niejako drogą okrężną, poprzez Warsztaty Fahrenheita. Autor tekst tam wstawił i szybko okazało się, że napisana na Łowisku uwaga o podnoszeniu warsztatu twórczego dzięki złośliwej i uprzejmej pomocy forumowiczów oznacza „skorektujcie mi przecinki dobrzy ludzie”. Reszta była do przewidzenia. Autor strzelił focha, zawinął kitę i sobie poszedł.

Wzruszyliśmy ramionami – nie on pierwszy i nie ostatni.

I wtedy tekst pojawił się w redakcyjnej skrzynce. Nadal nie rozumiemy, dlaczego. Czy Autor nie wie, że na Warsztatach i w RedAkcji udzielają się te same osoby, a nawet jeżeli nie, to omawiają tekst w ten sam sposób? Ewidentnie nie. Jednak niewiedza nie jest karalna. Autor mógł myśleć, że RadAkcja dzieło doceni i zechce opublikować. Może nawet w dziale Literatura.

Jednak czy w takim przypadku Autor dzieła „doskonałego” nie powinien choć poprawić wskazanych błędów ortograficznych (a było ich niemało) przed wysłaniem dzieła dokądkolwiek? Tę część pracy nad tekstem Autor mógł wykonać samodzielnie. Potrzebny jest tylko słownik.

Czy nie byłoby to okazaniem szacunku osobom czytającym i decydującym o publikacji dzieła?

No chyba że celem autora było znalezienie się na ZakuŻonej Planecie. W takim razie pogratulować sukcesu, Autorze.

Przy okazji chcę podziękować Małgorzaciehundzi sprutemugolfowi, którzy w pewien sposób są współautorami tej edycji Planety, ponieważ komentowali dzieło na Warsztatach, a ja dzięki nim zwróciłem uwagę na różne ciekawe aspekty tegoż dzieła.

Na zielono dopisała się redaktor tego wydania ZakuŻonej Planety – Cordi, jej też czasem puszczały nerwy… >

 

 

Dziennik Interacty

 

Początek

 

Dzień pierwszy, przynajmniej tak mi się wydaje. <Bohaterka zsynchronizowana z narracją. Jaka to wygoda…> Nie wiem jaka jest pora dnia. Ciężko mi zrozumieć sytuację w jakiej się znalazłam. Byłam nieprzytomna. Podejrzewam, że nie dłużej niż kilkanaście godzin. Nieistotne. Po raz pierwszy w moim życiu spełniło się marzenie o locie w kosmos. <Spełniło po raz pierwszy? Znaczy po prostu spełniło, po co pisać że pierwszy?> Muszę pozbierać myśli. Dogłębny, przenikliwy ból, potem szarpnięcie. Ekspedycja… Projekt Eden? <O „Projekcie Eden” jeszcze będą wzmianki, ale nie takie, które by cokolwiek tłumaczyły. Mogłoby być „Projekt Tresowany Karaluch” i też byłoby dobrze.> Co się stało?

 

24 godziny później

 

Komputer osobisty <Komputer w kombinezonie. Zapamiętajmy.> zamocowany w kombinezonie kosmicznym obliczył, że od momentu przebudzenia minęły dwadzieścia cztery godziny. <Obliczył! Normalnie superkomputer do tego jest potrzebny. Znaczy, do tego stopera.> Dziwne – pomyślałam – brak odczucia przemijania czasu. Jest ciemno i zimno <i do domu daleko…>Nie wiem gdzie jestem ale myślę że to jakaś kapsuła. Nagrywam wszystko wbudowaną w kombinezon kamerą. <Czyli nagrywam głównie ciemność. Murowany przebój dokumentalny. Discovery i National Geographic będą się o to biły.> Wszędzie są gładkie ściany, idealnie wyprofilowane dla mojej osoby. <Innymi słowy, obrys ścian odpowiada kształtowi jej ciała. To też ważne.> Jak się tu znalazłam? – pomyślałam.

Zaczynam być spragniona pożywienia <Można też: „złakniona strawy” lub „niedożywiona płynami”. Język bohaterki obfituje w takie wydumane kolokacje. W zamierzeniu miało być naukowo. Wyszło tak jak w skeczu KMN: „Żona: Wczorajszą wieczorową porą, przygotąwęwszy danie kolacyjne, obierąwszy ziemniaki… Wróć, nie!… warzywa ziemniaczane, no to co drugie wręcz było… [Mąż: Zgnite!]…Żona: nie pierwszej młodości!” >, zastanawiam się, czemu się nie boję?

 

1 dzień i 2 godziny później

 

Coś nieznanego hałasuje za ścianą. Słychać pogłos wraz z towarzyszącą mu wibracją. Jakby drapanie albo jeszcze coś innego, może kopanie? <Albo atak kosmicznej kalarepy… bo kapsuła, jak wynika z dalszej części tekstu, jest w przestrzeni kosmicznej.> Kapsuła wydaje się być okrągła <It seems to be rounded… Autorze? Ale to po angielsku, nie po polsku. Poza tym, prawda, że ostanie zdanie pasuje do reszty: Coś wali w moją kapsułę. Drapie. Kopie. Czuję wibracje. Kapsuła wydaje się okrągła w fioletowe ciapki.><Ale w ogóle skąd bohaterka wyciąga wniosek, jaka kapsuła jest z zewnątrz?…><Prekognitka…?>

 

1 dzień i 3 godziny później

 

Dźwięki ustały. Zapadła cisza. <W życiu bym nie wpadł.>

 

2 dni później

 

Znowu straciłam przytomność. <Po raz drugi.> Zaczynam się niepokoić obecnym stanem sytuacji. <Aleszsz, dlaszszego???><ale tylko obecnym, przyszły stan sytuacji jest całkowicie pod kontrolą> Może zostałam porwana? Jeśli tak, to nikt ze mną nie rozmawiał od czasu uprowadzenia. <Co za niewychowane bydlaki…> Obcy nie przysłali żadnego przedstawiciela. <Bohaterka siedzi w ciemnym i zimnym pomieszczeniu, które w przebłysku jasnowidzenia uznaje za kapsułę, okrągłą. Uznaje się za ofiarę porwania i to koniecznie przez obcych. Logika jak granit.> Wydają się mało gościnni. <Gdzie moja osobista asystentka?! Gdzie obiad ze świecami?! A mój buduar??? Ci porywacze to jacyś degeneraci…!> Czuję się opuszczona. <I złamałam sobie paznokieć!> Nie wydaje mi się, żeby porwali mnie tylko po to aby zagłodzić i pozbawić istnienia. <”zagłodzić i pozbawić istnienia”… Pff, ja bym napisał: „permanentnie i całkowicie zatrzymać każdą z funkcji życiowych organizmu poprzez świadome doprowadzenie do stanu nieodwracalnego i gruntownego niedoboru wszystkich niezbędnych składników pokarmowych pobieranych z dostarczanego pożywienia”. No.> Sama zaproponuje kontakt. <Niezła myśl…><a czemu bohaterka  nagle o sobie w trzeciej osobie?> Może zapukam w ścianę? <Genialnie!> Nic się nie wydarzyło. <Ech, gdybyś miała lepsze wyczucie czasu i pukała wtedy, jak coś waliło w kapsułę… I jeszcze, jak ona podniosła rękę, żeby zapukać? Przecież ściany kapsuły są „idealnie wyprofilowane” do jej ciała, czyli dokładnie ją otaczają…>

 

2 dni i 4 godziny później

 

To już zdecydowana przesada! <Boru!!! Makijaż mi się rozmazał!!!> Żeby nie panikować układam sobie w głowie opis tego jak się tu znalazłam. <”Kolejność zdarzeń” brzmi lepiej, ale się nie krępuj…> Czasami bywa tak, że zna się wyjście z sytuacji ale ciężko pod wpływem stresu i zmęczenia znaleźć odpowiedzi. Mam wrażenie ze coś poszło nie tak. <Och, ty geniuszu!> Statek, przejęli statek, tyle pamiętam, <O, coś nowego! Po dwóch dniach dowiadujemy się, że bohaterka była na statku zaatakowanym później przez obcych.> ale co dalej? Postępowanie obcych kłóci się z logiką. <Napadli na statek, bo było na nim coś dla nich cennego, lub ewentualnie mieli takie hobby, bo to byli źli obcy. Co tu jest nielogicznego?> Czyżby chcieli mnie zagłodzić? Jeśli tak, to po co mnie porywali? <Eee… Znaczy, według panienki w kapsule, jest to nielogiczne? Normalne byłoby, gdyby napadli na statek, znaleźli bohaterkę i powiedzieli jej coś w stylu: „Masz się głodzić! Rozumiesz! Tak, żebyś umarła! Czy to jasne?! Tu podpisz. Dobrze… No, to… miło było. Papatki, spadamy”. To tacy obcy więcej na poziomie IQ bohaterki, nie…?> Jestem taka spragniona. <Po dwóch dniach bez wody, to ty, słonko, odczuwasz coś więcej niż tylko pragnienie.><Prawie trzech – odliczanie się zaczyna, kiedy bohaterka odzyskała przytomność „po kilkunastu godzinach”, a do tego dochodzą kolejne dwa dni i cztery godziny>

Ściągnij tekst:
Strony: 12345678

Mogą Cię zainteresować

Pierce Brown „Red Rising: Gwiazda zaranna”
Ksiażki fantastyczne MAT - 13 kwietnia 2016

Autor: Pierce Brown Tytuł: Red Rising: Gwiazda zaranna (Morning star) Cykl: Red…

Spotkania autorskie z Jonathanem Carrollem
Aktualności Fahrenheit Crew - 2 października 2013

Jonathan Carroll to jeden z najbardziej popularnych pisarzy amerykańskich w Polsce, autor m.in. tak głośnych powieści jak…

Wownik „Koń Ferdynand i jego brzuch”
ZakuŻona Planeta Fahrenheit Crew - 26 września 2013

Jak można się domyślić i sprawdzić, jeśli ktoś nie wierzy, do ZakuŻonej Planety arcydzieł nie bierzemy.…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!