Pecado „Interacta” (6)

ZakuŻona Planeta Fahrenheit Crew - 26 czerwca 2013

Zapadła głucha cisza, czas wstrzymał oddech. <Wszechświat drżał z niepokoju.> Pytania wisiały w przestrzeni. <machając niepewnie skrzydełkami…>

– Nie możemy przecież czekać! – ktoś nie śmiało <nieśmiało-ORT> rzucił z tłumu. – Musimy poczynić przygotowania na przyjecie złowieszczego <i strasznego! Pamiętajmy! >impulsu. Nasze struktury mogą nie wytrzymać! <Jakie struktury…? Bosz, kogo ja pytam…?>

Zewsząd zagrzmiały glosy sprzeciwu. < – Nasze struktury wytrzymają wszystko. Bełkotu nie da się zabić!>

– Uciszcie się bracia – krzyknął <śpiewnie> prowadzący obrady. – Nikt nie mówił, że nasze struktury tego nie wytrzymają! Są aktualizowane i synchronizowane z siatkami galaktycznymi. Skoro sieć przenosi impuls oznacza to że jesteśmy bezpieczni. <To po co histeryzowałeś akapit temu?> Obliczyliśmy, że siatki strukturalne, zanim nadejdzie impuls, wytworzą nowe wartości, tak aby cywilizacja mogła się do tych zmian przygotować. Nasi przewodnicy przenoszą i aktualizują treści <jakie?> osiągając przy tym zadowalające wyniki. Bracia stwórzmy jeden lojalny krąg. Ufajmy zmianom. Nic nam innego nie pozostaje.

Błyskawicznie, jedna z istot <Czy wy też o nieznajomych ludziach mówicie per „te istoty”, np. „Wczoraj w spożywczaku, chciałem kupić świeży chleb, ale ostatni bochenek, sprzed nosa, zabrała strasznie gruba i wrzaskliwa istota. Ja też na nią nawrzeszczałem, przyleciały inne istoty i też wrzeszczały. Potem przyszły kolejne istoty, w uniformach, strasznie silne i pozbawione poczucia humoru. I wywaliły mnie na bruk”?> znalazła się obok przywódcy cywilizacji. Chwyciła go za ramię w geście braterstwa.

– Bracie <Przywódca z zaskoczeniem stwierdził, że podoba mu się, że jest traktowany jak facet> wierzę, ufam Tobie i Stwórcy. Wyrażam swój szacunek do pracy przewodników. Nigdy nie znajdę słów jakimi mógłbym <!!!> im podziękować. Nie zrobię niczego wbrew wam. Będę przygotowywał się <Zacząłem od tego, że stałem się mężczyzną…do impulsu przy twoim boku. Dziękuje ci mój przyjacielu. <I płacząc padli sobie w ramiona. Choć przywódca zaczął odczuwać pewien dyskomfort na myśl o terminie „molestowanie seksualne”.>

Po przemówieniu i po słowach uznania dla pracy rządu <A nie Rządu?> zewsząd zaczęły padać gorące obietnice braterstwa, honoru i zaufania. Wszyscy zebrani pokrzepieni bądź zmartwieni nowinami <Znaczy, niektórych cieszyły nowiny, czyli informacja o tym, że ów straszny impuls jest blisko. Psychopaci?> powoli zaczęli się oddalać. Uświadomiło mi się wiele spraw dzięki tej aktualizacji, <Tak mi się wydawało, że ona jest źródłem tej aktualizacji, więc jak to, że nie była świadoma?> jakbym obudziła się z długiego snu.

 

7 dni później

 

Fala. Czym jest i dokąd zmierza nie wie nikt. <To akurat wiadomo dość dokładnie, stworzył ją Rdzeń i ma przejść przez całą galaktykę> Wiadomo tylko to co po sobie pozostawia. Zniszczenie, zagładę, cierpienie albo odrodzenie, świadomość i wiedzę. Zależy to od poziomu cywilizacji. <To akurat brzmi dziwnie, jakby fala zostawiała nietknięte cywilizacje na jakimś poziomie rozwoju, niszcząc te które nie pasowały – czyli były pewnie niżej. Co jest wyjątkowym idiotyzmem. Wystarczy poczekać, a cywilizacja będzie odpowiadała kryteriom. Po co od razu niszczyć?>

Sto lat temu plemiona Ziemskie, nazywające siebie samych cywilizacją <Bo zwyczajowo, to przybywa Intergalaktyczny Komitet Mianowania „Cywilizacją” i daje certyfikat na czerpanym papierze. A Ziemianie nie dostali. Podli uzurpatorzy.> nie przetrwały fali, upadli. <Tak samo jak gramatyka…> Umarło ponad sześć miliardów istot. Było to potrzebne. <Kto mi powie, dlaczego nie cała ludzkość zginęła? Przecież fala jest nakierowana na cywilizacje, nie na pojedyncze osobniki. Należysz do niewłaściwej cywilizacji. Peszek… Już nie żyjesz.> Z perspektywy czasu wszyscy oceniają to jako odrodzenie Ziemi lecz w tamtych okresie historii, ludzkość doświadczyła cierpienia i bólu na nie opisaną <coś jak orty tutaj – NIEOPISANĄ> i nie dającą się wyobrazić skalę. Czym zatem jest dokładnie fala, pomyślałam?

Impuls jest przenoszony po siatkach falowo, – odczytałam z siatek informacyjnych Interacty – jak kręgi w wodzie. Pierwszy jest najsilniejszy, następne utrwalają zmiany. Fala jest swoistym de-synchronizatorem tempa wzrostu całej galaktyki. <Czym???> Niektóre cywilizacje rozwijają się w systemie zamkniętym dzięki czemu mają możliwość podejmowania samodzielnych decyzji. <Te co rozwijają się w systemach otwartych (cokolwiek to znaczy) muszą pytać, czy wolno im się po tyłkach drapać? To nie cywilizacje. To kolonie niewolników.> Ma to swoje mocne strony. <Też mi się tak wydaje…> Izolowane środowiska dostarczają Rdzeniowi niepowtarzalne i indywidualne treści rozwojowe. Jeżeli to co tworzą cywilizacje nie odpowiada Transcendencji zostają usunięci. <Czy gramatyka języka polskiego jest aż tak trudna? Autorze drogi, nauka w podstawówce jest w Polsce bezpłatna. Płacą za nią podatnicy – ty ewidentnie powinieneś zwrócić wyłożone na Ciebie pieniądze…> Doskonałym przykładem jest upadek ostatniej cywilizacji Ziemskiej.

Fala jest wytworem Rdzenia, czyli najwyższej świadomości. <Nie mogę przestać wizualizować sobie walca – to chyba przez tę nazwę…> To on tworzy, kontroluje, przyspiesza bądź blokuje zmiany. Wszystkie istoty są jego tworem. <Czyli Rdzeń to po prostu imię boga.> Rdzeń przekazuje swoim dzieciom osobistą matrycę budulcową. <Tja, dostają ją w paczuszce z czerwoną wstążką i napisem „Moja osobista matryca. Osobista!”> Między innymi jego dziełem jest zmienność. <Stałość zrodziła się sama.> Każda istota czy tego pragnie czy nie musi akceptować zmiany zachodzące na zewnątrz i wewnątrz siebie.<Skoro tak, to wystarczy siąść pod murem i czekać na Impuls…>

Fala jest swoistym sprawdzianem dla istot. Przyspiesza zmiany które mogłyby trwać za długo. <Czemu? Rdzeniowi gdzieś się śpieszy? Ma normę cywilizacji do wyrobienia? Rywalizuje z kimś?> To co ma upaść, przepadnie. To co ma przetrwać, ocaleje. <Banały i truizmy są wieczne. Żaden impuls tego nie zmieni.> Problem polega jednak na tym że do impulsu nie można się przygotować na chwile przed jego przybyciem. Nie wiadomo jakie zmiany wprowadzi.
Tego właśnie obawiają się dowódcy <Generałowie i marszałkowie…> obcej, nie… chwila – pomyślałam – przecież pamiętam, mojej cywilizacji, Interacty.

Oni zawsze kształtowali rozwój umysłów, stymulowali je. Cywilizacja z mgławicy Raka specjalizuje się w budowie tuneli podprzestrzennych czyli swoistych autostrad kosmicznych. <Kto mi wyjaśni, jak poprzednie zdania od akapitu należy rozumieć? Jak ma się stymulowanie umysłów do budowy autostrad kosmicznych?> Interaktianie pracują bardzo ściśle ze strukturami czwartej gęstości kosmicznej, która nie jest wszędzie taka sama. <Nie? Jakoś mnie to nie rusza…> Struktury z których budują te tunele nie opierają się na budowach umysłów konkretnych istot ale na całokształcie galaktyki. <A statki, które tymi tunelami podróżują, nie opierają się na budowie konkretnego koloru, ale na całokształcie tchórzofretki… > Galaktyka sama w sobie ma swoistą świadomość zwaną Rdzeniem. To on kontroluje, blokuje, czasami przyspiesza przemiany każdej istoty w galaktyce. Jego struktury są nie skończenie <nieskończenie -ORT> silne. Ostatecznie impuls jest jego dziełem. Dziełem Rdzenia za pośrednictwem Starożytnych. Oni nas zaprojektowali tak abyśmy byli rodzajem Rdzenia wcielonego. <Czyli jest Bóg i dzieci Boga – no to nawet oryginalne nie jest.>

Starożytni to najstarsza bo pierwsza cywilizacja <Ja to mam braki, wydawało mi się, że „najstarszą” nazywamy ostatnią cywilizacja w galaktyce, bo jak się napisze „najstarsza” to cholera nie można się w tych cywilizacyjnych latach zorientować. Kto pierwszy, kto ostatni…> w naszej galaktyce. Są naszymi rodzicami, braćmi, siostrami. Każda cywilizacja, każda istota wcielona ma element ich budulca w swoim ciele. <Ten paznokieć, tamten włos, inny skrawek żołądka…> Oni zapoczątkowali życie, oni je roznieśli. Niektórzy mówią że to jest prawdziwa siła Rdzenia.

Ściągnij tekst:
Strony: 12345678

Mogą Cię zainteresować

Amish „Nieśmiertelni z Meluhy. Trylogia Śiwy”
Ksiażki fantastyczne Ebola - 3 października 2015

Opowieść o człowieku, którego legenda uczyniła bogiem. Najlepsze indyjskie fantasy już w Polsce! Tytuł: Nieśmiertelni z Meluhy.…

Zmarł Maciej Parowski
Aktualności A.Mason - 3 czerwca 2019

Redakcja Nowej Fantastyki poinformowała kilkanaście minut temu na swoim profilu na FB,…

Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier 2019
Komiks MAT - 6 września 2019

Zapowiedź 30. „Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier”, który odbędzie się w Łodzi…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!