ISSN: 2658-2740

Juliusz „Q” Mróz „Star Trek: The Animated Series – co to je i z czym to się je”

Felietony Juliusz "Q" Mróz - 30 listopada 2020

Kierując się złotą myślą księżniczki Irulan z „Diuny” o tym, że dobrze jest osadzić każdą historię we właściwym kontekście, zacznijmy od rzutu oka na tło historyczne.
Otóż emisja TOS zakończona została po trzech sezonach ze względu na niską oglądalność (do czego przyczynił się pan Fred Freiberger, ten sam psuj, któremu swój upadek zawdzięcza „Space: 1999”). Tymczasem jednak fandom ST rósł w siłę, okazało się, że im więcej czasu upływało od emisji TOS, tym więcej fanów się pojawiało.

Adam Cebula „Pilotka Pirxa”

Felietony Adam Cebula - 2 listopada 2020

Kim jest wzorzec bohatera dla okolic mojego pokolenia? Mniej więcej ktoś taki jak pilot Pirx. Ucieleśniał go Jurij Gagarin albo Neil Alden Armstrong. Tyle że widzieliśmy zdjęcia, czytaliśmy wywiady, ale by zbudować sobie pojęcie o osobowości, nie było szans w warunkach wojennej propagandy. Więc temu, jaki jest Pirx i kto powinien być bohaterem współczesnych czasów, Stanisław Lem poświęcił „Opowieści o pilocie Pirxie”. Pirx ma to coś, co w podbramkowej sytuacji pozwala wymyślić, że aby wybić truchło zwęglonej muchy spomiędzy styków, trzeba dać gazu w kierunku Księżyca.  Nie bardzo wiadomo, czym jest to „coś”, ale to na pewno nie szybka ręka rewolwerowca.

Red-Akcje nr 24

Portal money.pl donosi: „Wprowadzony na Wyspach na czas epidemii zakaz eksmisji wygasa w najbliższą niedzielę (23.08). Jeśli rząd go nie przedłuży, ćwierć biliona Brytyjczyków może stracić dach nad głową”. Ćwierć biliona, czyli jakieś 250 miliardów. A nam się wydawało, że nas wszystkich razem jest nie więcej niż 7,7 miliarda.

Juliusz „Q” Mróz „Soc Trek. Star Trek a socrealizm, PRL i socjalizm”

Felietony Juliusz "Q" Mróz - 23 października 2020

Zachodni krytycy Star Trek w swym zgniłym (starwarsowym) imperializmie zarzucają naszemu ukochanemu serialowi propagowanie utopizmu i komunizmu (wystarczy zajrzeć choćby na stronę Stardestroyer.net, by to zauważyć); czy jednak jest to wada, czy przeciwnie, zaleta dowodząca prawdziwie rewolucyjnej, słusznej klasowo treści ST? W końcu rzecz całą należy zobaczyć w jej dialektycznej złożoności.

Juliusz „Q” Mróz „Star Trek – geneza i inspiracje”

Felietony Juliusz "Q" Mróz - 5 października 2020

Serial „Star Trek” jest z pewnością jednym z ciekawszych zjawisk w kulturze (nie tylko masowej, nie tylko amerykańskiej, i nie tylko SF), jednak zjawisko tego kalibru nie jest zawieszone w próżni. Nie wzięło się znikąd i nie przeszło bez śladu.
Zacznijmy zatem od tego, skąd wziął się „Star Trek” i w jakim klimacie się rodził.

Adam Cebula „O tym, jak fantastycy, pisząc o nazistach, mogą uratować świat”

Felietony Adam Cebula - 28 września 2020

Operacja Dragoon, drugi desant aliantów w południowej Francji przeprowadzona 15 sierpnia 1944 roku, prawie nie istnieje w literaturze czy w filmie. Przyczyna? Była sukcesem. Nie utopiono czołgów, strzelano do celów, bombardowano co trzeba, w bezpośrednich walkach, jak się udaje wyczytać ze skąpych opisów, zginęło kilkuset żołnierzy (zwykle podaje się liczbę ofiar całej operacji polegającej na zdobyciu całego przyczółka, ok. 2500 ludzi). Niestety, sukces nie nadaje się na scenariusz filmu, czy fabułę opowieści.

Adam Cebula „O prawo pisarza do rozrywki, czyli na marginesie awantur w fandomie”

Felietony Adam Cebula - 18 września 2020

To niestety wygląda tak: owszem, wolność słowa jest bardzo ważna, ale o ile dzieło nie jest słowem „dupa” wymalowanym na płocie, o ile nie jest donosem na żyda, o ile autor miał coś do przekazania, a nie chciał poszczuć sobie. A tak, zdaję sobie sprawę, że i mnie zdarza się poszczuć, to bardzo przyjemne przywalić komuś nieweryfikowalnym epitetem głupka, zrobić agentem sowieckim czy wymyślić coś równie finezyjnego. O tyle jednak inaczej, że to moje poszczucie trafia do nikłej i politycznie niespolaryzowanej grupy odbiorców. Mam pełną pewność, kto i co odczyta, że konsekwencją będzie wzruszenie ramion. Ale dla większej pewności nie wzywam nikogo do niczego i nie nalepiam żadnych metek. Choćby też dla podtrzymania obyczaju. 

Adam Cebula „Mnóstwo”

Felietony Adam Cebula - 10 lipca 2020

Obaj wielcy władcy, których imiona przetrwały lekko licząc trzy tysiąclecia, zrozumieli. Mnóstwo. Zawsze ktoś przetrwa najazd na wioskę, w bitwie nie wytniemy wszystkich, ktoś wróci, gdzieś za wydmami rozmnoży się i pojawi się już za chwilę, może za kilkanaście lat, ale cóż to w skali historii. W skali historii za mgnienie oka zobaczymy kolejną hordę idącą na nas. Jak nie wytłuczemy wszystkich pcheł w swoim barłogu, much latających nad stołem z jedzeniem, kojotów kradnących owce ze stad, tak nie wybijemy tamtych, choćbyśmy się nie wiem jak starali.

Red-Akcje nr 21

Portal Onet postanowił sprawdzić: „Co się stanie z twoim ciałem po odstawieniu alkoholu?”. No i rewelacja, że „Utrata masy ciała, promienna skóra, lepszy sen i mniej otłuszczona wątroba” w sumie spodziewaliśmy się tego. Ale że „Korzyści pojawiają się już po godzinie…”? No proszę, ktoś, a zwłaszcza że chodzi o płeć piękną, odważył się nie pić aż tak długo?!

Adam Cebula „Nic o koronawirusie”

Felietony Adam Cebula - 8 maja 2020

Istotą opowieści jest, że wszystkie dyktatury podążają szlakiem wytyczonym przez Stalina i Lenina. Branie za twarz wszystkiego i brak kontroli zawsze kończy się czymś, co komuniści lotnie nazwali „centralnym planowaniem”, a w rzeczywistości jest realizacją widzimisia oderwanego od rzeczywistości.

Adam Cebula „Prawa zachowania”

Felietony Adam Cebula - 1 maja 2020

Jednym z pierwszych praw zachowania, jakie odkryli dzielni uczeni, było prawo zachowania masy. Jan Baptiste van Helmont, jak o nim piszą, otarł się o jego odkrycie. Hodował sobie drzewko w doniczce z dobrze odważoną ilością ziemi. Niestety wyszło mu, że drzewko plus ziemia ważyły więcej niż sama ziemia, z której drzewko wyrosło.

Adam Cebula „Numerologicznie”

Felietony Adam Cebula - 27 kwietnia 2020

Ubawiła mnie opowieść o pewnej firmie Hi-Tech, która zabrała się za modelowanie przebiegu epidemii. I? Będzie pogoda lub deszcz. Trzy scenariusze i konkluzja, że wszystko zależy od nas. Cóż, to, że ów przebieg może być różny, powiedziałbym od razu – bez komputerów, wymyślnego oprogramowania, a nawet wiedzy, o co pytają.

Adam Cebula „Kres możliwości technologii, czyli o ratowaniu własnej du…”

Para-Nauka Adam Cebula - 22 kwietnia 2020

Skoro na początku mieliśmy taką kwarantannę, że osoba ekhem… kwaranntowana ma siedzieć na tyłku w swoim domciu ze współmieszkańcami, to mamy parodię kwarantanny epidemiologicznej. Ależ oczywiście, prawdopodobieństwo zarażenia (oraz zakażenia, bo to co innego) w przypadku takiej paskudy jak SARS-CoV-2 jest bliskie jedności w takich warunkach.

Adam Cebula „Klątwa za dokładnego pomiaru”

Para-Nauka Adam Cebula - 30 marca 2020

Nieszczęście powtarza się w trochę mniej oczywistych okolicznościach, na przykład przy próbach postawienia diagnozy raz na zawsze, czy na ten przykład jajka są zdrowe? Tu precyzyjnych przyrządów pomiarowych nie widać. Instrumentarium ginie za tysiącami przebadanych ochotników, za zawiłymi procedurami podwójnych ślepych prób. W rzeczy samej mamy tu jednak ten sam problem podniesienia dokładności pomiaru.

Adam Cebula „Koktajl czasów zarazy”

Felietony Adam Cebula - 25 marca 2020

A owszem, jest tak, że choróbsko rozwija się, gdy do organizmu dostanie się bakcyl. Gdy się nie dostanie, nie będzie żadnego choróbska. Proste, banalne, wykazane w XIX wieku przez niejakiego Ludwika Pasteura. Esencją jego odkrycia było, że wystarczy odciąć dostęp patogenom, i nie ma ani fermentacji alkoholowej, ani gnicia i śmierdzenia jedzenia, ani rozwoju wszelkiej maści cholery czy innej zarazy.

Andrzej Zimniak „Zarazy i epidemie”

Para-Nauka Andrzej Zimniak - 18 marca 2020

Drodzy Czytelnicy!
W dobie, kiedy wszyscy staliśmy się specjalistami w sprawie epidemii, warto przeczytać tekst naukowca na ten temat. Poniżej przedstawiamy rozdział z książki Andrzeja Zimniaka „Jak nie zginie ludzkość”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Solaris w 2008 roku, czyli dwanaście lat temu.
Autor wspomina w swoim tekście m.in. o tym, że „w 162 roku Chiny zostały zaatakowane przez zarazę, która pozbawiła życia co trzeciego żołnierza tego kraju, a trzy lata później Rzym nawiedziła plaga, zawleczona ze wschodu – niewykluczone, że była to ta sama choroba”. Wygląda na to, że tym razem podróż z Chin zajęła mniej czasu, choć i tak jesteśmy zaskoczeni, że dwa tysiące lat temu potrzebne były nie więcej niż trzy lata na rozprzestrzenienie się zarazy.
Andrzej pisał także o prawdopodobnej pandemii pośród zunifikowanej ludzkości, która właśnie nastąpiła.
Jeśli zaciekawił Was temat, polecamy spróbować zdobyć książkę, żeby sprawdzić i inne prognozy na… być może najbliższe lata.
Miłej lektury.

Adam Cebula „Trochę mniejsza apokalipsa”

Felietony Adam Cebula - 24 lutego 2020

Naród Polski może nam zniknąć z pola widzenia jak wikingowie w Grenlandii, nie jest tak ściśle powiązana z politycznymi wydarzeniami, jak narzuca to temperatura sporów. Albowiem nie należy mylić objawów z chorobą. To, że np. PiS objął rządy, jest wynikiem czegoś o wiele bardziej podstawowego. A mianowicie tego, jaką technologię trwania (czy przetrwania) mają w głowach ludzie tu mieszkający. Warto też zrozumieć, czym jest zjawisko nazywane nacjonalizmem, kim są ci, którzy je firmują.

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!