Hej, kolęda, kolęda

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 22 grudnia 2012

Wbrew naszym listopadowym obawom gang Długich Zimowych Wieczorów nie zdołał uprowadzić Zimy ani Śniegu. Jest to bez wątpienia wielki sukces służb specjalnych, choć na mieście mówią, że nic z tych rzeczy, po prostu dzieciaki i ortopedzi dali więcej niż koalicja dozorców, drogowców, użytkowników dróg, użytkowników chodników i właścicieli domów jednorodzinnych. A skoro śnieg to białe święta. A skoro święta to choinka, albo snopek, albo jemioła, albo co tam kto chce. A skoro choinka albo… to prezenty. A skoro prezenty to zapraszamy do lektury świątecznego opowiadania Jagny Rolskiej pod tytułem – nie zgadniecie – „Choinka”. Prezent przygotowany własnoręcznie, żaden tam z marketu.

Nieważne, co świętujecie: Boże Narodzenie – niezależnie od tego kiedy przypada – Jul, uaktualniony teraz-już-na-pewno Koniec Świata według Majów, Szczodre Gody, urodziny cesarza Akihito, Saturnalia, Nadejście Ery Lodowych Wampirów czy wreszcie Dni Wolne od Pracy, niech Wam będzie ciepło, miło, zdrowo i przytulnie, a wszystkie tradycyjne świąteczne traumy niech się powieszą. Na choince. I niech tam już zostaną.

Czego Wam i sobie życzy

 

RedAkcja

Ściągnij tekst:

Powiązane wpisy

Melissa Galosh von Hunter „Dzień z życia konsultantki”
Felietony - 29 stycznia 2013

O tym, że kontakty z klientami mogą doprowadzić na skraj załamania nerwowego, wiedzą doskonale nieszczęśliwi, niespełnieni…

Adam Cebula „Wernyhorzenia ciąg dalszy”
Felietony - 1 września 2014

Tak sobie pomyślałem, że gdybym miał napisać na cito jakiś tekst w konwencji fantastyki naukowej, i na dodatek tak,…

Graham Masterton „Aniołowie chaosu”
Ksiażki fantastyczne - 3 kwietnia 2007

Nurkując u wybrzeży Gibraltaru, Noah, trzydziestosiedmioletni kaskader, znajduje na dnie morza tajemniczy medalion z napisem…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!