Hanna Fronczak „O spódnicy do kolan”

Moja koleżanka Magda pracuje w banku. Kiedy zaczynała tę pracę, dostała stanowczy prikaz ubierania się zgodnie z określonymi regułami. Biała bluzka, szary albo granatowy żakiet lub kamizelka, szara lub granatowa spódnica do kolan. Rajstopy. Kryte buty na obcasie maksimum 4 cm. W ten sposób całkiem atrakcyjna dziewczyna przeistoczyła się w odpłciowionego robota w służbie pewnej globalnej korporacji, której nazwy tu nie wymienię, jako że nie mam zamiaru robić […]

Hanna Fronczak „O przestrzeni sferycznej”

Umysły humanistyczne wzdragają się przed zgłębianiem nauk niesłusznie zwanych ścisłymi. Uważają je za nikomu niepotrzebne i bezsensowne nagromadzenie cyfr, zimnych i bezdusznych. A tymczasem to tylko kwestia podejścia. Bo to, co jednym jawi się suchym ciągiem liczbowym, dla innych będzie spójną i jasną zasadą tłumaczącą funkcjonowanie wszechświata. Dla niezorientowanych w temacie: przestrzeń sferyczna to taka, w której światło nie podąża po liniach prostych, tak jak w naszej poczciwej przestrzeni, lecz po łuku. […]

Hanna Fronczak „O minisłowniku polsko-polskim”

Będzie dziś uczenie i mądrze, jak nie u mnie. Co sprawia, że ludzie nie umieją się porozumieć? Ano, wadliwa komunikacja międzyludzka, wynikająca z przekłamań na linii werbalnej. Jeden mówi to, drugi rozumie sio. Jeden pyta: „Jak ci się powodzi?”, a drugi odpowiada: „Nie, pieniędzy nie pożyczam.”. I tak dalej, i tym podobnie. Jestem szczęśliwym człowiekiem – nie oglądam telewizji. Niedawno jednakowoż, pozostając w sytuacji towarzyskiej, musiałam patrzeć przez jakiś […]

Hanna Fronczak „O kosmetykach”

Pasjami lubię czytać napisy na pudełeczkach z kosmetykami. Jeśli wierzyć zapewnieniom producentów, po wypaćkaniu się wzmiankowanymi substancjami będziemy piękni jak anieli niebiescy. Na nasz widok świat na moment wstrzyma oddech, a potem zacznie krzyczeć. Z zachwytu, rzecz jasna. Bo jakże inaczej rozumieć teksty typu Krem dodający cerze blasku (czyżby miał w składzie jakiś pierwiastek promieniotwórczy?), Maseczka efektywnie podkreślająca ruch włosów (po co?), czy wreszcie mój faworyt […]

Hanna Fronczak „O horoskopach”

Poniedziałek to dzień, w którym w poprzedniej pracy musiałam przygotować horoskop. Wszystko musiało być w nim piękne, słodkie, różowe, bardziej cukierkowe niż Hollywood i bardziej optymistyczne niż Królestwo Niebieskie. Od samego rana – już mnie mdliło. Przyznam się, że poniższy pomysł poddała mi moja szefowa. Miała ona mianowicie powiedzonko” „Nic tak nie cieszy, jak cudze nieszczęście” i używała go ze smakiem. I wtedy pomyślałam: „A gdyby tak…?” Sukces […]

Hanna Fronczak „O bezsensownym rozgrzeszeniu”

No i sprzątamy co roku świat. Wywozimy popsute lodówki z lasów, zapadnięte kanapy z pól i ogromne foliowe torby z tajemniczą zawartością z łąk. Kreuz Himmel Sankta Kruzafux Hallelujah, jacy my jesteśmy porządni! Po mieście rozpełza się towarzystwo podekscytowanych porządkowiczów w rękawiczkach, ze szpikulcami w rękach. Owe rękawiczki i szpikulce dano im po to, żeby nie ubrudzili sobie rączek o nieczystości naszej planety. W pocie czoła przez godzinę oddają się obywatelskiemu obowiązkowi, […]

Litraznawca „Prorok jaki czy co?”

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 1 czerwca 2014

Czas wskrzesić tradycję i wcisnąć się na łono Fahrenheita, co też właśnie czynię. Dźńdybry!   Odnajdywania stworzonych przez autorów fantastycznych wizji, które spełniły się w późniejszych latach, nie można traktować poważnie. A to dlatego, że nawet najbardziej uznanym twórcom takie proroctwa spełniają się jak ślepej kurze ziarno. Najczęściej przytaczany przykład pisarza-proroka – Juliusz Verne był w rzeczywistości odtwórcą idei, które wymyślił przed nim ktoś […]

Aby do świąt

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 18 grudnia 2013

I kiedy w ostatniej chwili zwrotnica ze zgrzytem opadła, i osobowy 15:10 do Yumy, piszcząc zużytymi hamulcami, zatrzymał się, by przepuścić SKM-kę do Otwocka przez Wrocław, a z piersi kolejarskich wyrwało się głośne UFF! – w drzwiach stanęła Szefowa. Popatrzyła z rezygnacją na zajmująca jakieś trzydzieści pięć metrów kwadratowych (z dziesięciu wolnych) kolejkę – doskonale widoczną mimo prób zasłonięcia jej własnymi memłonami przez SekReda, Masona i Ektoplazmę (osobliwie wysiłki tego ostatniego nie były […]

Kropla Rosji

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 22 listopada 2013

Ślepy by nie zauważył, że rozlana ongiś szeroko rzeka rosyjskojęzycznej fantastyki uległa chyba efektowi cieplarnianemu. Z rzeki stała się rzeczką, potem strumieniem, płynnie przeszła w strumyczek, by ostatecznie stać się okresowym ciekiem wodnym, na mapach zaznaczanym zwyczajowo wątłymi kreseczkami. Ciekawe zjawisko klimatyczne, bo źródło wciąż bije, tłoczy puls między stoki, więc jest nurt, choć ukryty dla oka! I jest to oko polskiego wydawcy. Na szczęście minęły […]

Wstępniak hermetyczny – czyli kto ma wtyczkę, ten ma władzę

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 25 września 2013

Ektoplazma wpadł do redakcji niczym poltergeist, któremu ktoś wodą święconą pod giezło psiknął. – Słyszeliście?! – wołał od progu. – Wyciągnęli IM wtyczkę! – Ene due rabe, czy zba-no-wać żabę, żaba zba-no-wa-na, radość mo-dom z ra… – SekRed, wpatrujący się do tej pory w ekran laptopa, przerwał tradycyjną forumową wyliczankę. – Taa, wiemy. – Jak to wiecie?! Ektoplazma ewidentnie czuł gorycz porażki. Znów nie doniósł pierwszy. […]

Wakacje w RedAkcji

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 26 czerwca 2013

Kiedy Szefowa oznajmiła nam, że kryzys, a nawet KRYZYS i w związku z tym musimy zdwoić wysiłki, ponieść ofiary i w ogóle, zrozumieliśmy: urlopów-nie-będzie. Niby nigdy nie było, ale zawsze żal. Wznieśliśmy, oczywiście, firmowy okrzyk, żeby nie wyjść na malkontentów, ale tak trochę niemrawo Kiedy Szefowa zatroskanym głosem dodała, że, niestety – mimo jej protestów – Zarząd zmusił ją do wykorzystania zaległego urlopu, co oznacza, że przygotowanie nowego numeru w całości spadnie […]

Tak swobodnie oddycha się teraz w odrodzonym Arkanarze!

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 18 kwietnia 2013

Drodzy Czytelnicy! Cóż stało się! Duch korporacyjny, który opanował już co się da i gdzie się da, przeniknął podstępnie do RedAkcji i zawładnął jestestwem Szefowej … Fahren-Heit! Fahren-Heit! Fahren-Heit! Heit! Heit! … Kiedy stażystka działu odkuŻania przedstawiła rzetelny i błyskotliwy, w pocie ekranu i drżeniu klawiatury wypracowany projekt „Korzeń”, szefowa TO zrobiła. Naniosła kilka (nieistotnych-i-wyszepczmy-to-szczerze-i-bez-lęku-bezsensownych) uwag, bazgrnęła kilka (nikomu-niepotrzebnych) parafek i przedstawiła analizę jako […]

Cóż, podobno Wielkanoc…

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 29 marca 2013

Nasi drodzy wytrwali Czytelnicy, Sympatycy i, Wy, Przypadkowi Przechodnie, których, nie wiedzieć czemu, internet zagnał na tę stronę, no cóż, wesołych świat. Tak, wiemy, wuj znów opowie te same kawały, które nie śmieszyły już wtedy, kiedy jeszcze mogliście stanąć pod stołem na baczność, ciotka wyciągnie stare zdjęcia wnuków (bo nowszych nie ma) i będzie opowiadać, jakie te słodziaki są piękne i genialne (oczywiście […]

Wstępniak, po prostu wstępniak

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 29 stycznia 2013

Jedna pani, która ewidentnie ma problemy z formułowaniem logicznych wypowiedzi, zamiast wstydliwie ten fakt ukrywać, dumnie prezentuje swoją ułomność z trybuny sejmowej. I nie, nie dostała się tam podstępem, w przebraniu sprzątaczki. Znalazła się tam, ponieważ posiada mandat. To nawet logiczne, większość mandatów dostaje się w gruncie rzeczy za głupotę. Wprawdzie zawsze mi się wydawało, że kiedy już dostanie się mandat, to trzeba zapłacić, a nie na odwrót, ale ja […]

Hej, kolęda, kolęda

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 22 grudnia 2012

Wbrew naszym listopadowym obawom gang Długich Zimowych Wieczorów nie zdołał uprowadzić Zimy ani Śniegu. Jest to bez wątpienia wielki sukces służb specjalnych, choć na mieście mówią, że nic z tych rzeczy, po prostu dzieciaki i ortopedzi dali więcej niż koalicja dozorców, drogowców, użytkowników dróg, użytkowników chodników i właścicieli domów jednorodzinnych. A skoro śnieg to białe święta. A skoro święta to choinka, albo snopek, albo jemioła, albo co tam kto chce. A skoro […]

I wszystko jasne

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 28 listopada 2012

Podejrzewałam to od dłuższego czasu, ale teraz mam już pewność. Porwano Listopad. Zaginęła Słota. Wiele wskazuje na to, że zostali zamordowani. Nikt nie zgłosił się z żądaniem okupu. Czyja to robota? Tego, kto odniósł korzyść, oczywiście. No zastanówcie się sami, kto nie poniósł żadnych strat? Kto prosperuje, a nawet z doby na dobę rośnie w silę? Kto bezkarnie zawłaszczył ulice polskich miast i wsi? E-le-men-tar-ne. Gang Długich Jesiennych Wieczorów. […]

Fahrenheit jak kobieta

451 Fahrenheita A.Mason - 22 października 2012

Dziś jesiennie, wspominkowo. Nie wiemy, czy Wy wiecie, ale Fahrenheit, Wasz najulubieńszy periodyk internetowy, jest jak kobieta – zmienny. Powstanie Fahrenheita miało miejsce we Wrocławiu w 1997 roku, w 2001 w Ząbkowicach Śląskich nastąpiło oficjalne połączenie Fahrenheita i Fantazinu. Powrót i pierwsze wskrzeszenie F-ta to 2002 rok i znów Wrocław. W ciągu ostatnich 15 lat także logo Fahrenheita ulegało różnego rodzaju przeobrażeniom, od grafik Adama Nakoniecznego, po ostateczne logo stworzone przez Macieja Dębskiego (zmodyfikowane […]

Jesień

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 21 września 2012

Letnie lenistwo ogłaszamy za zamknięte. Nie znaczy to, że nie chcielibyśmy, by trwało, trwało i trwało. Chcielibyśmy, jednak podczas zapełniania piwniczki tegorocznymi płodami Waszych dusz i umysłów odkryliśmy, że na półkach stoją przetwory z zeszłego sezonu. To nam dało do zrozumienia, że lato odchodzi, grzyby przychodzą, liście niechętnie ulegają sile grawitacji, a długie wieczory zbliżają się powoli i nieubłaganie. I że jedyne, co może nas uratować w tak pięknych okolicznościach przyrody, to COŚ DO CZYTANIA. Czytajcie […]

Sezon ogórkowy

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 7 lipca 2012

Lato. Z nieba żar albo grzmot, względnie jedno i drugie, do tego wyjazdy i wszechogarniające zrobię-to-jak-się-ochłodzi. Słowem: wakacje. W tak pięknych okolicznościach przyrody, na czas kanikuł, postanowiliśmy się całkowicie sportalić (sportalizować?). Nie oceniajcie nas zbyt surowo, wszak w sytuacji, gdy zamrażarka nie wyrabia z produkcją lodu, trudno wymagać od RedAkcji mrożenia większej partii materiału. Zresztą, zaraz jakaś burza znów się przypałęta, piorun walnie w elektrykę, a bez prądu, wiadomo. Dlatego, w trosce o Wasze […]

Zmarł Ray Bradbury

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 6 czerwca 2012

6 czerwca 2012 roku zmarł w Los Angeles Ray Bradbury. Pisarz, należący do czołówki światowych twórców fantastyki. Nasz Patron. Autor wielu znakomitych powieści i zbiorów opowiadań. Jego twórczość wywarła na nas ogromny wpływ.   Kiedy Wielcy odchodzą, robi się pusto. Na szczęście na półkach zostają Ich książki.   Redakcja Fahrenheita

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!