ISSN: 2658-2740

Adam Cebula „Nic o koronawirusie”

Felietony Adam Cebula - 8 maja 2020

Już dawno temu połapałem się, że oglądam programy historyczne nie po to, żeby dowiedzieć się, co gdzieś kiedyś spotkało ludzi, ale po to, aby poznać poglądy autorów. I czego się dowiaduję? Na przykład tego, co – jak się zastanowić – jest dość oczywiste: że historia Polski i jest nieznana, i mało kogo obchodzi. W programie poświęconym niemieckiemu lotnictwu do zdjęć przedstawiających atak na sowieckie lotniska lektor informował o tym, że polskie samoloty nie zdążyły wystartować i zostały zniszczone na ziemi. Tymczasem nie zostały. Polski nie udało się Niemcom zaskoczyć jak ZSRR czy jak Japończykom USA w Pearl Harbor. Gdyby polska obrona nie posypała się na centralnym szczeblu dowodzenia, prawdopodobnie hitlerowcy pożałowaliby pomysłu wywoływania wojny.

W programie o niemieckich czołgach musiało być coś o bitwie pod Kurskiem i słynnej batalii o wieś Prochorowka. No i autor przedstawił swoja wersję wydarzeń. Że właściwie to zwyciężyli hitlerowcy, tracąc jakieś 5 czołgów wobec 235 rozbitych radzieckich. Skąd ta wersja? To wynik badań Svena Felixa Kellerhoffa z „Die Welt”, który znalazł w amerykańskich archiwach niemieckie zdjęcia lotnicze.

Z takimi odkryciami po latach, zwłaszcza dokonywanymi przez dziennikarzy, jest trudno dyskutować. Pada zwykle mnóstwo szczegółowych argumentów, zazwyczaj kwestionuje się to, co do tej pory uważano za pewne. Nie ma też sensu w dyskusjach „wypalać do ziemi” poglądów adwersarza. Warto za to takie starcia wykorzystać do poukładania w głowie samemu sobie. Co w tym sporze jest charakterystycznego? A mianowicie, że chce się jakieś wydarzenie przedstawić zupełnie inaczej niż do tej pory było przedstawiane. Znaliśmy pewną wersję… a jeśli przedstawimy inną, wręcz przeciwną, to…? To z pewnością zyskamy zainteresowanie! Zwłaszcza gdy ta inna wersja odpowiada zapotrzebowaniu na tworzenie pewnego aktualnie nam pasującego obrazu świata.

Bo ostatnio nie lubimy ruskich, załatwił to Rosjanom Putin. Do czasów Jelcyna jawili się jako powracający na łono cywilizacji, ale powrót konfrontacyjnej retoryki rosyjskiej dyplomacji spowodował, że zmienił się stosunek do wszystkiego, co rosyjskie.

Dobrze jednak wiedzieć, jak było, albo jest naprawdę. A naprawdę to nie można kwestionować, że na łuku kurskim sowieci spuścili brunatnym straszliwy łomot. Po tej kampanii nie znajdziemy już ani jednej próby prowadzenia większej operacji zaczepnej przez hitlerowców na froncie wschodnim. Tam zdarzyła się katastrofa, po której można było już tylko mniej lub bardziej udatnie powstrzymywać marsz Armii Czerwonej.

Nie ma za bardzo sensu dyskutować, jak naprawdę przebiegła bitwa pod Prochorowką, ale trzeba jednak odpowiedzieć, gdzie w takim razie Niemcy stracili te 1300 czołgów? Ile stracili sowieci wiadomo dokładnie, jakieś 4,7 raza więcej, Wikipedia podaje liczbę 6064.

Sowieci także mieli wielokrotnie większe straty bezpowrotne w ludziach – w okolicy 254 470 (że policzono co do jednej głowy, to wątpliwe) a Niemcy 577 00 (tu wiemy, że pi razy drzwi, a nie do sztuki). Mimo to czerwoni natychmiast przystąpili do ofensywy.

Wdawanie się w szczegółowe dyskusje, co widać na hitlerowskich zdjęciach lotniczych i co z tego wynika, jest dość próżnym zajęciem. Warto natomiast zastanowić się, jakimi drogami chodzi nasze samodezinformowanie. Po co to robimy? Podejrzewam, że głównie dla poprawienia sobie samopoczucia. Być może dla zjednania sobie popleczników, powodów pewnie znajdzie się jeszcze trochę. Jednak z dezinformacji nie wyniknie nic dobrego.

Czemu ludzie skręcają ciągle ku komunie? Śmiertelny wróg sowietów, narodowy socjalizm, Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (po ichniemu Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei) nie tylko z nazwy była socjalistyczna. Poniekąd, ku mojemu zdziwieniu, z tych audycji i popularnonaukowych artykułów poskładałem sobie chyba historię nazistowskiej katastrofy i wychodzi na to, że oni się tam wysadzili w powietrze w typowo komunistyczny sposób. Zanim jeszcze zaatakowali Polskę, już można było przypuszczać, że na łuku kurskim dostaną łomot. Jedną z postaci, która wspaniale pasuje do tej historii, był Ernst Udet. W czasie pierwszej wojny światowej as lotnictwa, potem birbant i bawidamek, a po zagarnięciu przez nazistów władzy brunatne książątko, a może nawet książę. Gość odpowiedzialny za rozwój niemieckiego lotnictwa, szef Technisches Amt. Osobna sprawa, na ile spowodował to, że Heinkel He 177, jedyny hitlerowski bombowiec dalekiego zasięgu, pozostał latającym złomem. Fakt jest taki: większość źródeł wspomina, że ów playboy i w tamtym czasie chyba już regularny alkoholik chciał wszystkie samoloty przystosować do bombardowania w locie nurkowym.

Techniczne szczegóły to trochę inna historia, wielki He 177 się do tego nie nadawał, istotą rzeczy jest, że zamordystyczny rząd pozwalał, by ręcznie sterować wszystkim w całym kraju. Książątkami dyktatur nie zostają ani faktyczni specjaliści, ani ludzie zdolni. To specyficzny typ człowieka, który w rezultacie robi krzywdę nie tylko sobie, ale wielu innym ludziom. Tylko głupiec, do tego pewny siebie i swej wszechwiedzy, w takich warunkach, jakie tworzyła III Rzesza, chciał przewodzić czemukolwiek. W systemie sowieckim nazwaliśmy by go „aparatczykiem”.

Udet rozdawał pieniądze, podpisywał kontrakty, osobiście wybierając, co kupić, co projektować, narzucając szczegółowe parametry i rozwiązania techniczne. Skutkiem tej polityki było rozłożenie nie tylko niemieckiego lotnictwa, ale i przemysłu. Trudno powiedzieć z całą pewnością, czy Udet strzelił sobie w łeb z powodu przegranej bitwy o Anglię, czy kochanki, czy w pijackim amoku.

Istotą opowieści jest, że wszystkie dyktatury podążają szlakiem wytyczonym przez Stalina i Lenina. Branie za twarz wszystkiego i brak kontroli zawsze kończy się czymś, co komuniści lotnie nazwali „centralnym planowaniem”, a w rzeczywistości jest realizacją widzimisia oderwanego od rzeczywistości. Gdy ktoś udowadnia, że łatwo naprawi ten świat, to różne dziwne pomysły: wyłączyć mechanizmy rynkowe, zawiesić mechanizmy kontrolne, zwykle jeszcze machnąć ręką na fizyczne ograniczenia i próbować robić coś, czego zrobić się nie da.

Zamordyzmy, które chcą naprawiać świat, mają zwykle silną tendencję, żeby na ważnych stanowiskach nie umieszczać zwykłego złodzieja (co jest w sumie zazwyczaj nawet korzystne dla kraju), nawet nie zwykłego durnia (co pewnie jest złe, ale nie katastrofalne), ale wsadza się tam nawiedzonych durniów z misją realizowania czegoś wydumanego. No właśnie: jeśli mamy polskie wyobrażenie o tzw. „prawdziwym komuniście” – jak ów wyglądał – to najlepiej pasuje Udet, choć był członkiem NSDAP.

Aby odróżnić nawiedzonego durnia od geniusza, często nie obejdzie się bez posiadania specjalistycznej wiedzy. Zarówno jeden, jak i drugi potrafi przedstawić spójną i bardzo przekonywającą wizję, przy czym dureń zazwyczaj ma ją bardziej przekonującą. Zazwyczaj w walce o serca publiczności najmniejsze szanse ma uczony. Powód takiego stanu rzeczy jest dość prosty: jego rozumowanie chodzi wyuczonymi i bardzo stromymi ścieżkami. Przeciętny człowiek nie potrafi posługiwać się aparatem matematycznym, nie ma umiejętności abstrahowania, dzielenia problemu na części i potem ponownego łączenia w całość. Argumenty uczonego rozumie zwykle inny uczony. Zaś zwykły człowiek nie rozumie uczonego, ale zachwyca się zrozumiałym dla niego nawiedzonym durniem i nie potrafi dostrzec oczywistych błędów, jakie on popełnia.

Ściągnij tekst:
Strony: 1234

Mogą Cię zainteresować

Adam Cebula „Ósme przykazanie na rok 2019”
Felietony Adam Cebula - 25 marca 2019

Dawno temu wyczytałem, czemuż to poważny czytelnik nie sięga po fantastykę naukową.…

Adam Cebula „Gderanie konserwatysty nad zdemolowanym sedesem”
Felietony Adam Cebula - 1 maja 2015

Jestem konserwatystą. Taka jest prawda. W tak zwanych popularnych kategoriach, ale także patrząc na to, jak…

Adam Cebula „Milczenie jest złotem, czyli o mechanice Newtona”
Para-Nauka Adam Cebula - 24 listopada 2015

Nieboszczyk Newton sformułował trzy fajne zasady… oczywiście zanim został nieboszczykiem. W mitycznych czasach,…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!