Adam Cebula „Sprawa polska a żyrator”

Para-Nauka Adam Cebula - 18 kwietnia 2013

Kilka razy już pisałem, że aby rozumieć świat, w którym dominującym środkiem do poruszania się jest samochód, a nie koń, trzeba zajrzeć pod maskę. I nie tylko sobie popatrzeć, ale rozkręcić, wymienić co trzeba, usmarować się tawotem (w odróżnieniu od towotu, chodzi o smar Tovotte’a) po łokcie. Wiara w to, że zrozumie się procesy zachodzące w stechnologizowanym świecie, używając pojęć typu „e-wykluczenie”, „asertywność”, mierząc innowacyjność liczbą przycisków na stronach internetowych, nie odróżniając portalu społecznościowego od CMS, […]

Adam Cebula „Pero, pero-o-o!”

Para-Nauka Adam Cebula - 18 kwietnia 2013

Pero, pero-o-o! Bilans musi wyjść na zero. Znasz, Kochany Czytelniku, taką piosenkę? Bardzo pouczająca. Więc włączyłem sobie filmik, na którym (znowu, jak co roku) klimatolog tłumaczył, dlaczego jest tak zimno na skutek globalnego ocieplenia. Pan Profesor wyjaśniał, że Polska to jedna sześciotysięczna powierzchni Ziemi (tak usłyszałem), że od strony Atlantyku na granicy z obszarem Arktyki mniej lądów, a Cieśnina Beringa wąska. Tak sobie pomyślałem, że dziwne, czemu nie zaczął od tego, że 2×2=4. Zazwyczaj. […]

Cóż, podobno Wielkanoc…

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 29 marca 2013

Nasi drodzy wytrwali Czytelnicy, Sympatycy i, Wy, Przypadkowi Przechodnie, których, nie wiedzieć czemu, internet zagnał na tę stronę, no cóż, wesołych świat. Tak, wiemy, wuj znów opowie te same kawały, które nie śmieszyły już wtedy, kiedy jeszcze mogliście stanąć pod stołem na baczność, ciotka wyciągnie stare zdjęcia wnuków (bo nowszych nie ma) i będzie opowiadać, jakie te słodziaki są piękne i genialne (oczywiście […]

Wstępniak, po prostu wstępniak

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 29 stycznia 2013

Jedna pani, która ewidentnie ma problemy z formułowaniem logicznych wypowiedzi, zamiast wstydliwie ten fakt ukrywać, dumnie prezentuje swoją ułomność z trybuny sejmowej. I nie, nie dostała się tam podstępem, w przebraniu sprzątaczki. Znalazła się tam, ponieważ posiada mandat. To nawet logiczne, większość mandatów dostaje się w gruncie rzeczy za głupotę. Wprawdzie zawsze mi się wydawało, że kiedy już dostanie się mandat, to trzeba zapłacić, a nie na odwrót, ale ja […]

Parodij Dojakow „Legenda o Wandzie i sprawnym inaczej jaszczurze”

Felietony Parodij Dojakow - 29 stycznia 2013

Parę dni temu podniósł się w Internecie lament: Unia Europejska będzie zakazywać czytania dzieciom bajek! Olaboga, wrzasnęło średnio rozgarnięte gremium, i na wszelki wypadek wyprodukowało serię wątpliwej jakości artykulików, które zrobiły oszałamiającą, acz krótką karierę na forach katolickich. Tak, tych samych, które z takim poświęceniem klawiatur pyskowały na Rowling i jej siedmiotomowe dzieło o pewnym sympatycznym czarodzieju, a które teraz podejrzewają o konszachty z diabłem niejaką […]

Melissa Galosh von Hunter „Dzień z życia konsultantki”

O tym, że kontakty z klientami mogą doprowadzić na skraj załamania nerwowego, wiedzą doskonale nieszczęśliwi, niespełnieni pisarze wykonujący okresowo niewdzięczną pracę konsultanta. Wasza niżej podpisana miała zaszczyt zażyć tej przyjemności, a jedynym plusem uprawiania owej profesji była możliwość zebrania obszernego materiału dowodowego, który właśnie teraz ujrzy światło dzienne. Mawiają, że żadna praca nie hańbi. Nie dodają jednak, że pewne zajęcia zarobkowe mogą trwale (lub czasowo) odmóżdżyć […]

Adam Cebula „Majsterklepka czyli groźny haker”

Felietony Adam Cebula - 29 stycznia 2013

Kim jest haker? W tak zwanym medialnym pojęciu to groźny osobnik, który coś tam robi i wyłączają się światła na ulicy, wariują komputery, a hydranty wystrzelają niczym rakiety na Księżyc. Haker jest zapewne osobnikiem narodzonym gdzieś na początku tej nowszej informatyki, gdy bywała ona jeszcze cybernetyką i nie bardzo chciała się zdecydować, czym tak naprawdę ma być: poważną technologią czy nurtem pop-artu, jakim jest właściwie dzisiaj. Informatyka popularna, komercjalna, zajmuje […]

Bartosz Ćwir „W cieniu templariuszy”

Para-Nauka Bartosz Ćwir - 29 stycznia 2013

Niespełna dwa lata temu przeczytałem recenzję powieści kastylijskiej pisarki Nurii Masot pt. Cień templariusza. Kolejną historię o przesławnym Zakonie Świątyni przyjąłem z pobłażliwym uśmieszkiem, ale jeden z komentarzy zmusił mnie do głębszego zastanowienia. Mianowicie: pewien użytkownik zadał dość istotne pytanie – dlaczego znów templariusze, a nie tym razem, dla odmiany (bo przecież nie można pisać ciągle o tym samym) joannici? Podejrzewam, że dla tak zwanego przeciętnego czytelnika […]

Marcin Robert Bigos „Tatry jak Himalaje, czyli nie ma złota w Śnieżnych Górach”

W XXI wieku, gdy można wykupić wycieczkę nawet na Czomolungmę, góry zdają się tylko jeszcze jedną „atrakcją turystyczną”. W nie tak odległych jednak czasach budziły one znacznie żywsze emocje, związane zarówno z ich tajemniczością, jak też bogactwami, które rzekomo skrywały. Szczególną zaś sławę zyskały sobie Tatry, choćby dlatego, że uchodziły niegdyś za najwyższe góry Europy. Nie, to nie pomyłka, lecz fakt jak najbardziej potwierdzony empirycznie! I to przez uznane autorytety naukowe. […]

Hej, kolęda, kolęda

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 22 grudnia 2012

Wbrew naszym listopadowym obawom gang Długich Zimowych Wieczorów nie zdołał uprowadzić Zimy ani Śniegu. Jest to bez wątpienia wielki sukces służb specjalnych, choć na mieście mówią, że nic z tych rzeczy, po prostu dzieciaki i ortopedzi dali więcej niż koalicja dozorców, drogowców, użytkowników dróg, użytkowników chodników i właścicieli domów jednorodzinnych. A skoro śnieg to białe święta. A skoro święta to choinka, albo snopek, albo jemioła, albo co tam kto chce. A skoro […]

I wszystko jasne

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 28 listopada 2012

Podejrzewałam to od dłuższego czasu, ale teraz mam już pewność. Porwano Listopad. Zaginęła Słota. Wiele wskazuje na to, że zostali zamordowani. Nikt nie zgłosił się z żądaniem okupu. Czyja to robota? Tego, kto odniósł korzyść, oczywiście. No zastanówcie się sami, kto nie poniósł żadnych strat? Kto prosperuje, a nawet z doby na dobę rośnie w silę? Kto bezkarnie zawłaszczył ulice polskich miast i wsi? E-le-men-tar-ne. Gang Długich Jesiennych Wieczorów. […]

Adam Cebula „Sprawdzian, czyli namaszczenie durnoty”

Felietony Adam Cebula - 28 listopada 2012

Sprawdzian, czyli namaszczenie durnoty. Dorosły człowiek z kilkoma świadectwami i dyplomami czasami ma taki odpał, że chce stanąć w szranki z młodymi. No cóż, zabrałem się za test do gimnazjum. I, jak to zwykle bywa, zaczęło się od wstydu, bo nie miałem pojęcia, kiedy odbył się pierwszy pokaz filmu. Ależ tak, pamiętałem, że chodziło o wyjście robotnic, że film miał kilkadziesiąt sekund… Kiedy? O rany, za naszych czasów takich dat nie wymagali… […]

Daniel Ostrowski „O konkurencyjności tego, czego nie widać – cz. III”

Para-Nauka Daniel Ostrowski - 28 listopada 2012

Od lat już paru mamy konkurencję na rynku energii. Dla nas, konsumentów, oznaczać ma to, zgodnie z intencjami unijnych prawodawców, niesamowite korzyści. Bo przecież – gdzie jest zdrowa konkurencja, tam możliwość wyboru, a jednym z najważniejszych jego kryteriów jest cena. Tu się też wyraża specyfika tego rynku i tego produktu. Weźmy taki rynek samochodów. Mrowie producentów, marek i konkretnych modeli daje nam […]

Adam Cebula „Brzoza dydaktyczna przykładowa”

Para-Nauka Adam Cebula - 28 listopada 2012

Za pisanie o brzozie smoleńskiej redakcja pewnie by mi obiła, i to i jeszcze owo, gdyby nie moja wirtualna obecność: w odpowiednim czasie pstryk, i jak w Matriksie się wylogowałem. Bo nie miałem łącza w kręgosłupie. Uparłem się: a ja potrzebuje brzozy, i to tej! Bo… Różnej maści dywagacje nad zdarzeniem koncentrują się na obliczeniach wytrzymałości. Jak SF to kosmos, jak kosmos to siły spójności odgrywają niewielką rolę. Oczywiście w kosmicznych przybliżeniach. Zajmujemy się masami i to zwykle […]

Fahrenheit jak kobieta

451 Fahrenheita A.Mason - 22 października 2012

Dziś jesiennie, wspominkowo. Nie wiemy, czy Wy wiecie, ale Fahrenheit, Wasz najulubieńszy periodyk internetowy, jest jak kobieta – zmienny. Powstanie Fahrenheita miało miejsce we Wrocławiu w 1997 roku, w 2001 w Ząbkowicach Śląskich nastąpiło oficjalne połączenie Fahrenheita i Fantazinu. Powrót i pierwsze wskrzeszenie F-ta to 2002 rok i znów Wrocław. W ciągu ostatnich 15 lat także logo Fahrenheita ulegało różnego rodzaju przeobrażeniom, od grafik Adama Nakoniecznego, po ostateczne logo stworzone przez Macieja Dębskiego (zmodyfikowane […]

Jesień

451 Fahrenheita Fahrenheit Crew - 21 września 2012

Letnie lenistwo ogłaszamy za zamknięte. Nie znaczy to, że nie chcielibyśmy, by trwało, trwało i trwało. Chcielibyśmy, jednak podczas zapełniania piwniczki tegorocznymi płodami Waszych dusz i umysłów odkryliśmy, że na półkach stoją przetwory z zeszłego sezonu. To nam dało do zrozumienia, że lato odchodzi, grzyby przychodzą, liście niechętnie ulegają sile grawitacji, a długie wieczory zbliżają się powoli i nieubłaganie. I że jedyne, co może nas uratować w tak pięknych okolicznościach przyrody, to COŚ DO CZYTANIA. Czytajcie […]

Andrzej W. Sawicki „Kartoflem w kosmos”

Felietony Andrzej W. Sawicki - 21 września 2012

Polska armia, wracając ze sławetnej odsieczy wiedeńskiej, przywiozła ze sobą wozy uginające się pod skarbami zdobytymi na Turkach. Chorągwie, bogato zdobiona broń, złoto, jedwabie i cenne sukna. Bajkowe bogactwa, piękności i cuda, jakich Rzeczpospolita jeszcze nie widziała. Nikt się nie spodziewał, że najcenniejszym skarbem były niepozorne sadzonki lichego kwiatka, które król Jan wiózł dla ukochanej Marysieńki. Królowa kazała posadzić je w ogrodzie, by nowa roślinka cieszyła […]

Adam Cebula „Coś na ciężkie czasy, czyli globalna wiocha”

Felietony Adam Cebula - 21 września 2012

Podobno pisarze pomagają zrozumieć czasy. Wiele razy to słyszałem i w młodości zachodziłem w głowę: a co tu do zrozumienia? Dopiero po latach zaczyna mi świtać. Ja, dziecko bardzo szczególnych czasów, rzeczywiście miałem większość spraw wyłożonych z powalającą prostotą i od razu dobrze. Żyłem w okresie, gdy podstawowe problemy ludzkości były w sumie proste i prowadziły do ogólnej konkluzji: że ściema nie popłaca. Czasy były nieskomplikowane – dwa obozy polityczne, zagrożenie atomowe […]

Marek Przyborek „Uisge beatha czyli aqua vitae”

Para-Nauka Marek Przyborek - 12 września 2012

Z dedykacją dla Cordi, Krugera i Flamenco,  którzy przeczytali poprzedni tekst i powiedzieli, żeby napisać następny. Przyszło mi do głowy, żeby napisać tekst o whisky, whiskey i jeszcze kilku produktach pochodnych. Najpierw go porzuciłem po pierwszym, z trudem napisanym akapicie. Potem napisałem kawałek następnego i odłożyłem na bliżej nieokreśloną półkę na dysku, bo akurat miałem coś innego do roboty. A potem ktoś zapytał, o czym będzie następny tekst. Więc postanowiłem napisać o whisky. […]

Daniel Ostrowski „O konkurencyjności tego, czego nie widać – cz. II”

Para-Nauka Daniel Ostrowski - 29 sierpnia 2012

Regulacje umożliwiające nam wybór innego, tańszego sprzedawcy energii istnieją dopiero od niespełna czterech lat. Ale zainteresowanie jest bardzo duże. I nie ma się czemu dziwić, bo przecież słyszymy zewsząd, że można coś, znaczy prąd, nabyć taniej niż dotychczas. A przecież nie chodzi o jakieś dobra luksusowe, z których łatwo można zrezygnować! Energia elektryczna jest wręcz artykułem pierwszej potrzeby. Zainteresowanie to rośnie więc w świadomości samych odbiorców. Z drugiej strony, […]

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!