Mapa Ukrainy
ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Dziewięć” Philippe Pelaez, Guénaël Grabowski

Komiks Maciej Tomczak - 26 września 2025
Tytuł: "Dziewięć"
Scenariusz: Philippe Pelaez,
Grafika: Guénaël Grabowski,
Tytuł oryginalny: "Neuf"
Wydawnictwo: Lost In Time,
Tłumaczenie: Jakub Syty,
Typ publikacji: papier,
Premiera: 27 września 2024
Liczba stron: 88
Format: 24x32 cm
ISBN: 978-83-67270-95-3
Cena: 79 PLN
Więcej informacji: Philippe Pelaez, Guénaël Grabowski „Dziewięć”

Kosmiczny looper

[Uwaga! Recenzja zdradza istotne dla fabuły elementy. Ale w przypadku tej opowieści naprawdę trudno było tego uniknąć. Zresztą już sam blurb może popsuć komuś przyjemność z lektury, dlatego jego również powinno się unikać.
W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zaufać samej okładce – dość enigmatycznej, oszczędnej w treści, ale zarazem zagadkowej i obiecującej – oraz nazwiskom autorów.
Jeśli jednak ktoś lubi historie o kosmicznych podróżach oraz niełatwej drodze do nich prowadzącej, o bohaterach mierzących się z niesprawiedliwym losem i własnymi słabościami, a wszystko to oprawione pięknymi ilustracjami, na pewno się nie zawiedzie.
]

Dziewięć to tylko pozornie kolejna liczba naturalna. A przecież dziewięć jest największą cyfrą w systemie dziesiętnym. Jest liczbą złożoną, a zatem ma więcej niż dwa dzielniki. Ale też dziewięć może być dzielnikiem danej liczby, o ile suma cyfr tej liczby jest podzielna przez dziewięć. Jej specyficzny charakter znalazł swoje odwzorowanie poza matematyką. W kulturach czy mitologiach, a nawet wierzeniach, dziewięć również zajmuje wyjątkowe miejsce – by przytoczyć choćby dziewięć nordyckich światów, połączonych drzewem życia Yggdrasil. Albo przysłowiowych dziewięć żyć każdego kota.

Akurat tak się złożyło, że dziewięć lat miał John Cyrus Hubbel, gdy w katastrofie promu kosmicznego mającego polecieć na Tytana, czyli największy księżyc Saturna, stracił swojego ukochanego ojca Stevena. Trudno powiedzieć, czy to zaszczepiona przez niego miłość, czy może wręcz przeciwnie, nienawiść do kosmosu, sprawiła, że John podążył śladem ojca. W wieku 19 lat trafia do akademii sił powietrznych, a później akademii sił kosmicznych Stanów Zjednoczonych, by ostatecznie wzlecieć do gwiazd i wypełnić misję, której Steven nie zdołał. Później John podąża jeszcze dalej, ku tajemniczej Dziewiątej Planecie. Niestety, podczas lądowania dochodzi do wypadku. I nagle Hubbel znowu jest młody. Co więcej, w ostatniej chwili ratuje swoją dziewczynę Astrid przed śmiercią, chociaż wyraźnie pamięta, jak nie dał rady tego zrobić. A zaraz potem ponownie wstępuje do akademii sił powietrznych Stanów Zjednoczonych…

Tak przedstawia się kilka pierwszych stron komiksu „Dziewięć” scenarzysty Philippe’a Pelaeza oraz rysownika Gunénaëla Grabowskiego, fantastyczno-przygodowej opowieści o podążaniu za marzeniami, walce z przeciwnościami losu, dojrzewaniu i odpowiedzialności za swoje czyny, ale też – a raczej przede wszystkim – o podróży w czasie. Bowiem John C. Hubbel od momentu nieudanego lądowania na powierzchni Dziewiątej Planety, niczym w filmie „Dzień Świstaka” Harolda Ramisa, zostaje zamknięty w pętli czasowej. Nieustannie wraca do przeszłości, jednak wbrew zachowaniu prezentera telewizyjnego Phila Connorsa, nie szuka dla siebie wyjścia z niespodziewanej sytuacji, lecz niemal od razu stara się coś jeszcze poprawić w życiu swoim i swoich najbliższych – poza uratowaniem ukochanej dba o kolegów z akademii oraz zdrowie własnego mentora, profesora Sirusa. Wreszcie chce oczywiście uratować własnego ojca.

Główną linię fabularną wyznaczają wydarzenia rozgrywające się w trakcie czterech spośród niemal czterdziestu lat życia Johna C. Hubbela: dziewiąty rok jego życia (śmierć ojca), dziewiętnasty (wypadek dziewczyny i wstąpienie do akademii), dwudziesty dziewiąty (wyprawa na Tytana) i wreszcie trzydziesty dziewiąty (lądowanie na Dziewiątej Planecie). W trakcie nich dochodzi do pewnych kluczowych wypadków, których odpowiednie przekształcenie staje się dla protagonisty najważniejsze.

Motyw przewodni może zatem wydać się nieszczególnie oryginalny. W końcu kwestia podróży w czasie i ingerencji w jego dotychczasowy porządek był już wielokrotnie wykorzystywany w różnych mediach, zarówno w sposób humorystyczny (klasyczna trylogia „Powrót do przyszłości”), jak i zdecydowanie bardziej dramatyczny („Interstellar”; „Historia twojego życia”). O ile czwarty wymiar, a raczej ścisłe powiązanie wszystkich wymiarów i konieczność rozpatrywania wzajemnych zależności i konsekwencji zachodzących w całej strukturze czasoprzestrzeni, nieustannie fascynuje – tak naukowców, jak i różnych twórców – o tyle na poziomie realizacji teoretycznych koncepcji osiąga powoli swoje granice i nie może za dużo wnieść do kultury popularnej. Przynajmniej pozornie, ponieważ za sprawą dynamicznego montażu zastosowanego w „Dziewięć”, odgrywającego najważniejszą rolę w narracji komiksu, uwaga czytelnika powinna pozostać nieustannie skupiona na toczącej się opowieści. A raczej opowieściach, bowiem tylko pozornie jest to ciągle jedna i ta sama historia. Różne bezpośrednie i pośrednie komentarze postaci – nie tylko głównego bohatera, lecz również drugoplanowych – świadczą o tym, że protagonista po wielokroć wraca do minionych lat swojego życia, by spośród wszystkich dostępnych opcji ostatecznie wybrać tę najbardziej dla niego i najbliższych korzystną.

W konsekwencji, za sprawą awanturniczego charakteru, realistycznych ilustracji oraz konstrukcji intrygi, komiks duetu Pelaez oraz Grabowski można bez większych problemów umieścić obok najlepszych dzieł Kina Nowej Przygody. Nie jest to może rozrywka najbardziej zobowiązująca, ale jednocześnie wywołuje emocje, wciąga fabułą i tym samym zapewnia prawdziwą przyjemność oraz satysfakcję z dobrze wykorzystanego wolnego czasu. Prawdopodobnie dla części osób takie porównanie będzie stanowić najgorszą możliwą rekomendację. Dla innych – wręcz przeciwnie.

Nie jest jednak tak, że w komiksie wykorzystującym konwencję fantastyczno-naukową brakuje odniesienia do nauki. O ile kwestia źródeł podróży w czasie Johna C. Hubbela nie jest przedmiotem refleksji, o tyle już wyprawy kosmiczne jak najbardziej. Pod tym względem na pierwszy plan wysuwa się oczywiście teoria dotycząca istnienia Dziewiątej Planety, gdzie przytaczane są informacje dotyczące podstaw dla jej przypuszczalnego istnienia, domniemanej masy czy orbity. Podróż na jej powierzchnię z Ziemi nie jest także abstrakcją – wcześniej dokonana została znaczna eksploracja kosmosu, z ponownym lądowaniem na Księżycu, ale też wizytą na Marsie czy Europie (najmniejszy z księżyców Jowisza). Padają również pewne sugestie odnośnie podstaw stosowanego napędu statków kosmicznych, opierającego się na energii kwantowej, a także źródła tejże energii – słonecznych żagli. Wszystko to jest podane w stopniu wystarczającym dla zrozumienia i uwiarygodnienia fabuły, a zarazem bez przesadnego powoływania się na konkretne dane naukowe.

Wreszcie John C. Hubbel w wieku dziewięciu lat ratuje ojca przed śmiercią w katastrofie promu kosmicznego, a z zaszczepionej przez niego miłości do kosmosu trafia do akademii sił powietrznych, później akademii sił kosmicznych Stanów Zjednoczonych, wzlatuje do gwiazd i podąża jeszcze dalej, ku tajemniczej Dziewiątej Planecie. Niestety, podczas lądowania dochodzi do wypadku. I wtedy, tak naprawdę na ostatnich kadrach komiksu – a zarazem, pierwszych, ponieważ ma kompozycję ramową – cała opowieść zaczyna się niejako od nowa, nabierając zupełnie innego sensu. Bo naprawdę dobra fabuła potrafi zostawić czytelnik z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.

 

Maciej Tomczak

    Mogą Cię zainteresować

    O artefaktach cudownych
    Recenzje fantastyczne Fahrenheit Crew - 20 lipca 2012

    Jeri Westerson Wąż wśród cierni Tłum.: Patryk Sawicki Fabryka Słów 2012 Stron:…

    Szach-mat, czytelnicy!

    Osiem osób budzi się w zamkniętym ośrodku. Nie pamiętają, jak do niego trafili, nie wiedzą, dlaczego…

    Płomień wolności
    Recenzje fantastyczne Fahrenheit Crew - 28 marca 2012

    David Weber, Eric Flint Bitwa o Torch (Torch of Freedom) Tłum.: Jarosław Kotarski…

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *