ISSN: 2658-2740

[Recenzja] Antologia „Tarnowskie Góry Kryminalnie”

Mimo dwunastu historii „Tarnowskie Góry Kryminalnie” nie są szczególnie długą antologią. Fabuły są krótkie, lecz bardzo dobrze napisane. Nie chodzi bynajmniej o style autorek i autorów, chociaż oczywiście tym również nie można nic zarzucić, lecz o sposób skonstruowania opowieści. Intrygi są misternie utkane, nie ma w nich chaosu czy przypadku, a zatem wszystkie sceny czy dialogi odgrywają istotną rolę. Podobnie prezentują się występujące pierwszo- i drugoplanowe postaci, na przedstawienie których pisarki i pisarze nie mieli za wiele miejsca…

[Recenzja] „Opowieść podręcznej. Powieść graficzna” Margaret Atwood, Renee Nault

Komiks Maciej Tomczak - 28 kwietnia 2021

RedNacz spojrzał na „Opowieść podręcznej” w wersji graficznej Renee Nault. Czy jako książka czy jako komiks, nie jest to lektura o szczególnie przyjemnej treści.
Bowiem licząca sobie niespełna czterdzieści lat „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood zalicza się do kanonu antyutopii. Powieść przedstawia losy Fredy, trzydziestokilkuletniej kobiety egzystującej w Republice Gileadzkiej. Totalitarne państwo powstało na terenie Stanów Zjednoczonych w reakcji na islamski fundamentalizm. Paradoksalnie, samo stało się quasi religijną dyktaturą, ograniczającą do minimum wolność kobiet, sprowadzając ich społeczne role do zaledwie kilku podstawowych funkcji…

[RECENZJA] Antologia „Fantastyczne pióra 2019”

Pomysły i ich rozwinięcia są dość klasyczne, a można nawet rzec, że konserwatywne. Dla przykładu: androidy zyskujące samoświadomość, paktowanie z diabłem, podróże nawiedzonym pociągiem, postapokaliptyczna wizja świata bez perspektyw na jego poprawę, pętle czasowe czy transformowanie ciała mocą swoich pragnień są motywami znanymi i już po wielokroć powielanymi w literaturze, komiksie, filmie lub grach komputerowych. Nie oznacza to, że opowiadania są z tego względu nużące lub nie mogą się podobać. Natomiast pozwala przypuszczać, że próby przełamania konwencji nie są często podejmowane, co może też być konsekwencją negatywnych reakcji odbiorców.

[RECENZJA] „Mroczny zew” Maciej Liziniewicz

Podobnie jak w przypadku debiutu, również w „Mrocznym zewie” Maciej Liziniewicz powala czytelnika swoją znajomością organizacji społeczno-kulturowej czy militarnej I Rzeczpospolitej. Z pieczołowitością przedstawia funkcjonowanie zhierarchizowanego społeczeństwa i relacji zachodzących zarówno pomiędzy poszczególnymi stanami, jak i wewnątrz nich. Przedstawia zwyczaje związane z podróżowaniem, przyjmowaniem gości, spędzaniem czasu na posiłkach i naradach, organizacją polowania, w tym zwłaszcza na potwory, a jednocześnie porywa opisami walki i pojedynków. Przy czym erudycja autora powala, lecz w żadnym wypadku nie przygniata.

[Recenzja] „Dywan z wkładką” Marta Kisiel

Bookiety Maciej Tomczak - 16 lutego 2021

RedNacz zmierzył się z pierwszym kryminałem w dorobku popularnej autorki fantastyki. Czy skórka warta wkładki… to znaczy wyprawki?
„Dywan z wkładką” jest dziesiątą powieścią Marty Kisiel, a pierwszą pozbawioną wątków fantastycznych. Natomiast nie jest to debiut autorki, jeśli chodzi o budowanie opowieści wokół wątku poszukiwania mrocznego zabójcy, chociaż tym razem jest on kluczowy dla toczącej się przygody. Myli się jednak ten, kto sądzi, że pisarka podeszła do sprawy przesadnie poważnie, rezygnując z tak charakterystycznego dla siebie humoru, ironii czy zgryźliwości…

[Recenzja] „Stranger Things. Prosto w ogień” Jody Houser, Ryan Kelly

Komiks Maciej Tomczak - 14 grudnia 2020

Fabularnie „Prosto w ogień” stanowi kontynuację poprzedniego komiksu, zatytułowanego „Szóstka”. Historia rozgrywa się w dwóch planach. Z jednej strony czytelnik śledzi losy pary: Ricky’ego (…) i Marcy, którzy kilka lat po ucieczce z rządowego laboratorium nieustannie ukrywają się przed władzą, a jednocześnie szukają innych zbiegów obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami. Z drugiej strony pojawia się Jamie, piromanka, dawna Dziewiątka i siostra Marcy…

[Recenzja] Antologia „Cyberpunk Girls. Opowiadania”

Różnego rodzaju parytety społeczne zawsze wzbudzały pewną dozę zakłopotania. Kryjące się za nimi intencje są najczęściej jak najbardziej słuszne, lecz wykonanie już niekoniecznie przynosiło zamierzone skutki. Podobnie traktowane bywają publikacje tworzone przez określony typ autorów lub skierowane do konkretnego odbiorcy. Nie inaczej jest zatem, jeśli chodzi o antologie stworzone przez pisarki; wystarczy przypomnieć niektóre nieprzychylne komentarze po pierwszym zbiorze Hardej Hordy. Z niezrozumiałych powodów część środowiska popada w niemające pokrycia w rzeczywistości stereotypy, zwłaszcza gdy chodzi o literaturę science fiction, traktowaną przez długi czas jako domena mężczyzn. Zupełnie niesłusznie, co dobitnie udowadniają „Cyberpunk Girls”.

[Recenzja] „Chilling Adventures of Sabrina. Córka chaosu” Sarah Rees Brennan

Utwór Brennan jest bardzo hermetycznym dziełem, przygotowanym z myślą o widzach, a ignorującym potrzeby czytelników, którzy chcieliby mieć możliwość śledzenia losów nastoletniej czarodziejki. „Córka chaosu” powinna właściwie stanowić wyłącznie dodatek do zbiorczego wydania serialu. Sarah Rees Brennan usprawiedliwia w jakimś stopniu tylko i wyłącznie fakt, że występujące osoby i koncepcja przedstawionego świata nie są jej autorskim dziełem, a wywodzą się z najnowszej serii komiksowej Roberta Aguirre-Sacasa i Roberta Hacka oraz – przede wszystkim – serialu wyprodukowanego przez Netflix.

[Recenzja] „Małe Licho i lato z diabłem” Marta Kisiel

Literatura dziecięca nierzadko traktowana jest z przymrużeniem oka. Wiele osób – w tym również tych zawodowo zajmujących się rynkiem książki – przekonanych jest, że nie ma nic prostszego niż stworzenie wyimaginowanej opowieści dla młodego czytelnika, mającego jeszcze ograniczoną wiedzę o świecie i zasadach jego funkcjonowania, a zatem pozornie gotowego do zaakceptowania każdego, nawet najbardziej absurdalnego pomysłu, który przedstawi mu pisarz. Nic bardziej mylnego. (…) Seria „Małe Licho” przypomina komputerowe filmy animowane amerykańskiej wytwórni Pixar. Z racji formy cykl pozornie kierowany jest wyłącznie do dzieci, ale tak naprawdę w swej treści pozostaje interesujący dla dorosłych, a zawarty przekaz okazuje się uniwersalny.

[Recenzja] „Fantastyczne Pióra 2018”

Antologia „Fantastyczne Pióra 2018” może stanowić dobry punkt wyjścia dla osoby zainteresowanej zarówno stanem rodzimej fantastyki – lecz nie tej głównego nurtu czy znanej z półek księgarni i sieci sklepów, a raczej w wydaniu fandomu – jak i ewentualnym zmierzeniem się z zawartością portalu fantastyka.pl. Zbiór opowiadań czyta się, mimo dość dużej objętości szybko i przede wszystkim z przyjemnością. (…)

[Recenzja] „Czerń nie zapomina” Agnieszka Hałas

RedNacz podsumowuje swoją przygodę z pięcioksięgiem „Teatru Węży”, a przede wszystkim – z jego ostatnim tomem.
„Czerń nie zapomina” to kolejna bardzo dobra książka Agnieszki Hałas, w której autorka umiejętnie zachowuje odpowiednie proporcje między elementami powieści przygodowo-awanturniczej a dark fantasy. Wątek tropienia Brune’a (…) wciąga wartką akcją, lecz jednocześnie nie da się zapomnieć o nieustannie unoszącym się nad opuszczonym przez bogów światem widmie nieuniknionej zagłady.

[Recenzja] „Stwory nocy i inne historie” Neil Gaiman, P. Craig Russell, Michael Zulli, John Bolton, Shane Oakley

Komiks Maciej Tomczak - 18 maja 2020

„Stwory nocy i inne historie” powstały z myślą o miłośnikach twórczości Neila Gaimana, zwłaszcza tych zagorzałych, czujących nieodpartą pokusę czy nawet przymus posiadania wszystkich jego utworów występujących we wszystkich możliwych i dostępnych przejawach. Trudno natomiast orzec, czy akurat te pięć komiksów przekona osoby nie znające Gaimana do sięgnięcia po inne historie obrazkowe czy powieści graficzne Brytyjczyka.

[Recenzja] Marta Kisiel „Płacz”

Kolejny raz w dniu premiery książki pojawia się jej recenzja RedNacza – tym razem (dużo słów) na temat „Płaczu” Matry Kisiel. Uwaga! Kto nie czytał „Nomen omen” oraz „Toń” może napotkać drobne spoilery.
„’Płacz' jest zwieńczeniem cyklu wrocławskiego Marty Kisiel, zapoczątkowanego kilka lat temu przez 'Nomen omen'. Wtedy nie było jednak mowy o antykwariuszach, zegarmistrzach czy, zwłaszcza, wędrówkach w czasie. Fabularnie 'Płacz' jest zatem bezpośrednią kontynuacją książki 'Toń'. To jej bohaterowie stanowią kluczowych protagonistów nowej powieści…”

[Recenzja] Edgar Salazar, Jody Houser „Szóstka. Stranger Things”

Komiks Maciej Tomczak - 21 lutego 2020

W przeciwieństwie do pierwszego tomu, „Stranger Things. Szóstka” jest zdecydowanie bardziej uniwersalną opowieścią. O ile pod względem schematów fabularnych wykorzystanych przez Jody Houser komiks nie jest szczególnie oryginalny, o tyle czyta się go z przyjemnością, a przedstawiona historia jest spójna i właściwie nie wymaga żadnej wiedzy o serialu bądź książkach czerpiących z franczyzny Stranger Things.

[Recenzja] Paweł Ciołkiewicz „Moje komiksy. Vol. 1 Od Tajfuna do Supermana”

Bookiety Maciej Tomczak - 31 stycznia 2020

„Moje komiksy. Vol. 1 Od Tajfuna do Supermana” to bardzo dobra książka popularno-naukowa, napisana w sposób jasny i przejrzysty, językiem przystępnym dla osoby niekoniecznie zaznajomionej z dyskursem naukowym. Pod tym względem książka może stanowić zdecydowanie atrakcyjne źródło wiedzy dla ludzi, którzy albo nie czytają historii obrazkowych i się nimi nie interesują albo mają je w pogardzie; zresztą nierzadko drugie stanowisko łączy się z pierwszym.

[Recenzja] „Sezon na czarownice. Chilling Adventures of Sabrina” Sarah Rees Brennan

Za międzynarodowym sukcesem Sabriny stał sitcom z lat 90. XX wieku – jego odbiór był tak dobry, że zakończył się dopiero po siedmiu sezonach, a doczekał jeszcze trzech filmów telewizyjnych. Współcześnie mroczniejsze oblicze czarownicy przedstawia rozpoczęta w 2014 roku kolejna seria komiksowa, za którą odpowiada Robert Aguirre-Sacasa oraz Robert Hack. Na jej podstawie powstał wyprodukowany przez Netflix serial „Chilling Adventures of Sabrina”, stanowiący inspirację dla książki autorstwa Sarah Rees Brennan.

[RECENZJA] „Pułapka Tesli” Andrzej Ziemiański

Ziemiański niemal do perfekcji opanował łączenie poważnych, czy nawet podniosłych, tematów z humorem – wcale nie rubasznym czy płytkim, co dla części pisarzy jest dość kuszące. Pozornie nie jest to nic wyjątkowego, w końcu samo życie jest nieustającą i mocno wybuchową mieszanką groteski i tragedii. Natomiast trzeba wyjątkowych zdolności i wielu lat praktyki, by w intrydze znaleźć odpowiedni balans między jednym a drugim.

Fahrenheit