Adam Cebula „Głupi pomysł, czyli instrukcja rysowania wykresów”

Para-Nauka Fahrenheit Crew - 19 marca 2012

Głupi pomysł, czyli instrukcja rysowania wykresów. Pewnie to nie najmądrzejszy pomysł, by w portalu poświęconym jak najbardziej rozrywce i w którym szuka się ucieczki od codziennych utrapień ukazywał się tekst o tych utrapieniach. Jeszcze bardziej niedobrze, gdy są to utrapienia dla niektórych wyjątkowo nieprzyjemne. Jeszcze chyba mniej rozsądna jest forma pomocy, którą da się określić chyba tylko jako wpuszczenie w maliny.

Ale, rok akademicki za pasem. To raz, a dwa, fakt taki, że robienie wykresów to jedno z największych nieszczęść, jakie studenta spotyka. Diabli wiedzą z czego to wynika, ale dziesięciolecia doświadczeń pokazują, że tak właśnie jest. W obecnym czasie mamy całe mnóstwo znakomitych narzędzi do tworzenia wykresów.

Wystarczy otworzyć arkusz kalkulacyjny OpenOffice’a. W dwie kolumny wpisujemy współrzędne x, y punktów, które mają zostać umieszczone na wykresie. Klikamy komórkę A1. A potem wybieramy z menu Wstaw=>Wykres. Teraz program powinien sam zaznaczyć na arkuszu kalkulacyjnym zakres danych do wykresu.
Chciałem Ci zwrócić uwagę tylko na jeden drobny szczegół. Mianowicie, aby powstał WYKRES, a nie „grafika biznesowa” w okienku, które ci się pojawi, możesz zaznaczyć tylko jedną opcję: „Punktowy XY”. Wszystkie inne służą do tworzenia grafiki. Czym różni się „wykres” od „obrazka”? Tym, że z wykresu możemy odczytać wartości. Wykres jest do tego, by przystawić do niego ekierkę i znaleźć odpowiadające sobie na wymalowanej linii oraz osiach punkty, którym da się z rozsądną dokładnością przypisać wartości. Dlatego np. zaawansowane funkcje programów do opracowania wyników w postaci „wykresów 3D” nie za bardzo służą do tworzenia wykresów.

A więc wybieramy wykres „Punktowy XY”. Otwiera się więc okno „Wybierz typ wykresu” i zaznaczamy „Punktowy XY”.
oofice

  Okno wyboru typu wykresu w OpenOffice

 

Taki szczegół, inne typy wytną nam psikusa i potraktują oś x jako „etykietę”. Nie jako współrzędną odległości od początku układu współrzędnych, ale źródło tekstu do wstawienia w miejscu, w którym znajduje się kolejny punkt.

Bardzo pomocną funkcją jest okienko wyboru „Wygładź linie” widoczne pod okienkiem wyboru wyglądu. Jeśli nasz wykres biegnie jakoś krzywo, ten algorytm zastępuje to, co można jeszcze w starszych podręcznikach wyczytać, czyli rysowanie krzywej z pomocą krzywików.

oofice6a

Efekt zaznaczenia okienka edycyjnego „wygładź linie”

 

Funkcji tej używamy, gdy nie znamy formuły matematycznej opisującej zmianę naszych danych. Jeśli mierzyliśmy zależność położenia ciała od czasu w ruchu jednostajnie przyspieszonym wiemy, że to ma być parabola i powinniśmy przybliżyć wykres parabolą, a jeśli wyniki nie pasują do niej, mamy okazję do medytacji, co się mianowicie stało.

Ale to wiedza na potem. Na teraz wystarczy tyle, że „Wygładź linie” wyrysuje nam krzywe, a jeśli klikniemy przycisk „Właściwości”, to będziemy mogli zmienić stopień wygładzenia linii.

Po wybraniu rodzaju graficznego wyglądu wykresu i stopnia wygładzania, klikamy dalej i otwiera nam się okno wyboru zakresu danych. W naszym wypadku, gdy wystartowaliśmy od dwu kolumn, nic tu nie musimy zmieniać, o ile np. nie kliknęło się nam gdzieś w jakąś odległą od danych komórkę i program „zgłupiał”, nie wybrał żadnych danych.

Okno to będzie niezbędne w sytuacji, gdy mamy wiele kolumn z danymi i trzeba ręcznie wybrać, z których mamy wykonać wykres. Wreszcie, jest to bardzo częsty przypadek, trzeba wybrać tylko fragment zapisanych danych do wykresu, bo reszta jest nieinteresująca.

oofice6a

Efekt zaznaczenia okienka edycyjnego „wygładź linie”

 

Krok 3 to wybór danych.

 

oofice5

Wybór zakresu danych

 

W kroku czwartym możemy opisać osie i nadać tytuł wykresowi.

 

oofice9

Koniec tworzenia wykresu. To możemy opisać osie i nadać tytuł.

 

W Open Office w czterech krokach tworzymy śliczny wykres, na dodatek całkowicie edytowalny.
oofice1

Wykres w arkuszu kalkulacyjnym OpenOffice. Widoczne otoczone niebieską linią dwie kolumny danych, które program automatycznie wybrał do rysowania wykresu

 

Po umieszczeniu go na arkuszu możemy ponownie uaktywnić jego okno. Jeśli nie podoba nam się tytuł wykresu albo nie wstawiliśmy opisu, wówczas (przy aktywnym oknie wykresu) możemy wybrać z menu arkusza Wstaw=>Tytuł i zobaczymy okno, w którym to wszystko możemy zmienić lub uzupełnić.

 

oofice3

Wykres w arkuszu kalkulacyjnym OpenOffice.Okno opisu osi.

 

Linia wykresu także jest aktywna, po jej kliknięciu mamy okno, w którym możemy np. zmienić rodzaj linii łączącej punkty albo ją usunąć (opcja „niewidoczna”).

 

oofice8

Wykres w arkuszu kalkulacyjnym OpenOffice.Edycja stylu linii.

 

Ten kawałek poradnika możemy podsumować tak: pracownicy uczelni zazwyczaj wojują ze studentami o te same problemy z wykresami. Bodaj pierwszą sprawą jest opis osi, opis samego wykresu. Trzeba mu nadać sensowny tytuł: „zależność tego od tamtego”. Na osiach oprócz wartości muszą się znajdować jednostki. Nawet jeśli są one opisane w podpisie. Trzecią sprawą jest skala. Wykres musi dotyczyć interesującego zakresu wyników, a nie np. wszystkich wyników. Dobrze, gdy na wykresie mamy ułatwiającą odczyt siatkę. Wszystko to załatwiamy, jak widać, za pomocą arkusza kalkulacyjnego OpenOffice’a.

Na dobicie pewnego wniosku chciałbym dodać: nie ma sensu opanowywanie kilku programów do rysowania wykresów. Zysk jest bardzo niewielki. Dobrze jest znać przynajmniej jeden program, za to solidnie.

To wszystko razem wzięte przemawia silnie przeciw temu, by zajmować się czymś niejako z przeciwnego krańca informatycznej galaktyki, czyli gnuplotem.

Od razu muszę zaznaczyć, że nie mam najmniejszej ambicji pisać „prawdziwego wprowadzenia” bo jak w tym starym kawale o niemieckich dziełach owego wprowadzenia pewnie trzeba by machnąć ze 20 opasłych tomów. Tak więc, będzie to osobliwy rodzaj eseju w formie suchej instrukcji.

O programie pisałem już kilka razy, ale trzeba wspomnieć coś o jego rodowodzie, by opracować sobie strategię „jak się za to zabrać”. Program ma filozofię działania sprzed czasów komputerowych kart graficznych. Jest to także „modułowa filozofia”. Przerabia on dane ze wskazanego pliku i wrzuca do modułu, który robi z nich plik w formacie, jaki wybrał użytkownik. Nie wyświetla się w oknie za każdym razem. Okno graficzne wyświetlane na ekranie jest domyślnym strumieniem, do którego są kierowane dane.

Gdy chcemy wynik pracy gdzieś zapisać musimy dość pracowicie wykonać operację utworzenia pliku wyjściowego, a następnie ustawienia formatu, w jakim dane graficzne zostaną zapisane.

Drobiazg: w oryginale program pracuje z wiersza poleceń. Owszem, mamy różne rodzaje GUI do niego, ale – powiedzmy szczerze – dość kulawe. Pełne możliwości daje tylko wklepywanie komend. Taka (bolesna) prawda.

Tu może warto wtrącić dygresję „czy to w ogóle ma sens?” No właśnie: po co – skoro już pokazaliśmy jak w 4 krokach za pomocą OpenOffice’a wykonać wykres i jeszcze dodaliśmy, że nie ma sensu za bardzo wyuczanie się kilku programów do tego samego – kręcić sobie głowę gnuplotem?

Ściągnij tekst:
Strony: 1234

Powiązane wpisy

Fantastyczny Konkurs Literacki „Ja gorę”
Aktualności - 2 sierpnia 2017

Do 16 października 2017 roku można nadsyłać prace na konkursy literacki ogłoszony przez Centrum Kultury AGORA. Pisarze…

46. urodziny Nory K. Jemisin
Aktualności - 19 września 2018

Rocznica urodzin amerykańskiej pisarki fantasy i science fiction N. K. Jemisin.

Film krótkometrażowy „Paradigme”
Film i muzyka - 12 kwietnia 2015

Zmiana polskiej kinematografii w kierunku sci-fi! Ruszają okres przygotowawczy i crowdfunding krótkometrażowego filmu z gatunku…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!