
W ciemności nie widzi się własnych dłoni.
Dzień w dzień pokornie zakładasz ciasny kołnierz istnienia. Przeżuwasz, trawisz, wydalasz.
Pomału, niezauważalnie ślepniesz na ohydę codzienności.
Ludzie wokół zżerają się nawzajem. Tym, którzy żrą najszybciej stawia się pomniki.
Rzeczywistość coraz mocniej zaciska się na szyi.
Debiutancki zbiór opowiadań mistrza metafory, o którym Łukasz Orbitowski napisał: Momentami, Paliński jest Kingowski po obłęd, ale jego tekst przeraża nieludzką zwyczajnością – potworność przyczajona w człowieku czasem jest przecież banalna.
Zbiór zawiera 10 opowiadań:
Fair play
Zapłacz, a ja cię ukoję, rzekła Śmierć
Gniazdo os
Wiele lat, wiele przyszłości temu
Trikkety -traketty -trak albo ze szczęściem nie ma żartów
Krótka ballada o przemienieniu
Judasz z krwi i kości
Pięć minut przed końcem lata
To dla Lucy Lee, choć Lucy Lee już tu z nami nie ma
Cztery pory mroku
Fabryka Słów
Pobierz tekst:

SD Gundam Battle Alliance
„SD Gundam Battle Alliance” to wieloosobowa, japońska gra RPG, w której -…

60 rocznica urodzin Steve’a Dillona
22 marca 1962 roku przyszedł na świat brytyjski rysownik i twórca komiksów…

„Co w duszy gra” – Pixar wkracza w zaświaty
Pixar bierze się za życie pozagrobowe. Najnowsza produkcja tego tego studia, zatytułowana…














Kraków
13.05.2026 - 17.05.2026
