ISSN: 2658-2740

Juliusz „Q” Mróz „Star Trek – geneza i inspiracje” (4)

Felietony Juliusz "Q" Mróz - 5 października 2020

(W pierwotnej wersji w/w tekstu wśród hołdów wymieniłem również „Wyprawę profesora Tarantogi” S. Lema, doszukując się w niej bezlitosnej drwiny z niektórych cech trekowej konwencji, w tym – znanych trekowych technologii, jednak – jak potem sprawdziłem – „Wyprawa…” starsza jest o „ST” o kilka lat. Cóż, nie po raz pierwszy lwowsko-krakowski Mistrz okazał się prekursorem.)

A właśnie – ledwie co wspomniany po raz kolejny, fenomen ruchu fanów „ST” to kolejny dowód na siłę oddziaływania „Treka” i zdecydowanie ruch ten ma też znacznie sympatyczniejsze oblicza niż to ukazane w filmie „Trekkies” – jako miłośnicy „Star Treka” dali się poznać Stephen Hawking, król Jordanii Abdullah II, aktorka Whoopie Goldberg (która wręcz wymusiła na Roddenberrym swój angaż do roli Guinan), zmarły klasyk SF – Arthur C. Clarke i pierwsza kosmiczna turystka – Anousheh Ansari, a nawet ledwo co wspomniany Stanisław Lem, który co prawda nie zostawiał na „Treku” suchej nitki, ale oglądał go namiętnie, do późnej starości.

Czy to za sprawą zagorzałych fanów, czy ogólnej popularności serialu, do języka potocznego w krajach anglojęzycznych weszły takie zwroty jak „redshirt” (określenie szybko ginącej postaci epizodycznej – w TOS tacy pechowcy nosili zwykle czerwone mundury), „Beam me up, Scotty” (co ciekawe, taki tekst nigdy nie padł z ekranu; powtarza się sytuacja z równie popularnym w Polsce tekstem „Brunner, ty świnio”), „He’s dead, Jim”, czy (wielokrotnie parafrazowane) „I’m a doctor, not a…” (tekst ten trafił nawet do jednego z tomów cyklu „Honor Harrington”).

Skoro o fanach, i słowach mowa… Własnego „fandomu” doczekały się słowa padające z ekranu… po klingońsku. Bogactwo fikcyjnej kultury klingońskiej kultury (będącej prawdopodobnie najbardziej szczegółową kreacją pozaziemskiej kultury w historii SF) spowodowało, że znaleźli się chętni do poznawania klingońskiego języka wymyślonego pierwotnie przez lingwistę Marca Okranda na potrzeby post-TOSowych filmów i TNG. Ich zapał doprowadził do tego, że klingoński stał się jednym z najpopularniejszych sztucznych języków, a jego popularność żyje własnym życiem, coraz bardziej niezależnym od popularności samego serialu.

Ponadto różne (od żartobliwo-pochwalnych po b. ironiczne) nawiązania do „ST” można znaleźć w licznych dziełach amerykańskiej kultury masowej. Trekowe motywy przewijają się w reklamach i zdobnictwie. Polecam – w ramach pewnej prywaty – topic „Startrekowe aluzje” z forum www.startrek.pl, który stanowi skarbnicę takich „smaczków”. „Trek” zmienił oblicze amerykańskiej, i światowej kultury.

Zmienił, i będzie zmieniał nadal, bowiem wciąż powstają produkcje spod znaku „Gwiezdnej wędrówki”.

Jak wspomniałem: „Star Trek” i Program Kosmiczny nakręcały się nawzajem, czy więc obecny renesans ST oznacza, cokolwiek byśmy o nowych „Trekach” sądzili, że już niedługo będziemy oglądać (niestety raczej w ramach transmisji niż na żywo) TAKIE widoki?

Źródło obrazka: www.nasa.gov

 

Powyższy artykuł jest kosmetycznie zmodyfikowaną wersją tekstu prelekcji wygłoszonej w ramach Avangardy V/TrekSfery 2009, opublikowanego następnie w specjalnym numerze startrekowego e-zinu „Pathfinder”

 

Juliusz „Q” Mróz

Strony: 1234

Mogą Cię zainteresować

75. rocznica urodzin Rona Glass
Film Fahrenheit Crew - 10 lipca 2020

10 lipca 1945 roku przyszedł na świat amerykański aktor telewizyjny i filmowy…

75. urodziny Patricka Stewarta
Aktualności Fahrenheit Crew - 13 lipca 2015

75 lat temu w niewielkim angielskim mieście Mirfield urodził się wybitny brytyjski aktor telewizyjny…

Komiksowe zapowiedzi na styczeń’18
Komiks Fahrenheit Crew - 8 stycznia 2018

W Nowym Roku, nowe propozycje komiksowych lektur spod znaku fantasy oraz/lub science-fiction: pierwszy…

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!