ISSN: 2658-2740

[Recenzja] „Dywan z wkładką” Marta Kisiel

Bookiety Maciej Tomczak - 16 lutego 2021

RedNacz zmierzył się z pierwszym kryminałem w dorobku popularnej autorki fantastyki. Czy skórka warta wkładki… to znaczy wyprawki?
„Dywan z wkładką” jest dziesiątą powieścią Marty Kisiel, a pierwszą pozbawioną wątków fantastycznych. Natomiast nie jest to debiut autorki, jeśli chodzi o budowanie opowieści wokół wątku poszukiwania mrocznego zabójcy, chociaż tym razem jest on kluczowy dla toczącej się przygody. Myli się jednak ten, kto sądzi, że pisarka podeszła do sprawy przesadnie poważnie, rezygnując z tak charakterystycznego dla siebie humoru, ironii czy zgryźliwości…

[Recenzja] „Biały Ptak” R.J. Palacio

Bookiety Edyta Szewczuk - 27 stycznia 2021

R.I.Palacio, właściwie Raquel Jaramillo – amerykańska pisarka, graficzka  i córka imigrantów z Kolumbii urodzona w Nowym Jorku. Jest autorką kilku książek dla dzieci, w tym bestsellera „Cudowny chłopak”, którego światowa sprzedaż przekroczyła 5 milionów egzemplarzy. „Biały Ptak” to graficzna powieść o przyjaźni, życzliwości, odwadze i wartościach, jakimi wszyscy powinniśmy się w życiu kierować. Rekomendowana starszym dzieciom, ma jednak szansę spodobać się też dorosłym czytelnikom. Książka jest  kontynuacją bestsellera „Cudowny chłopak”, a także kolejnym etapem szerzenia dobra przez autorkę,  założycielkę ruchu „Wybierz dobro”.

[Recenzja] „Biblioteka szaleńca. Największe kurioza wydawnicze” Edward Brooke-Hitching

Bookiety Anna Szumacher - 18 stycznia 2021

Rok literacki 2020 kończę pozycją mocarną i zacną. Edward Brooke-Hitching zaczarował mnie już wcześniej albumem „Atlas lądów niebyłych”, więc spodziewałam się, że „Biblioteka szaleńca. Największe kurioza wydawnicze” będzie perełką. Jednak im dłużej czytałam to cudo, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, że to nie jest pojedyncza perła, a wielki kufer skarbów, złota i klejnotów…

[Recenzja] „Per aspera ad astra” Robert J. Szmidt

Każdy fan science fiction – czy to filmów czy literatury – zapytany o historię grupy zamkniętej w jednej przestrzeni potrafi wymienić przynajmniej jeden tytuł. W takich opowieściach przewija się kilka motywów: problemów we współpracy z innymi ludźmi, podkreślonych przez odmienność charakterów czy sztucznej inteligencji, na której osąd trzeba się zdać oraz zagrożeń płynących z podróży poprzez niezbadane rejony kosmosu.

[RECENZJA] „Córka nieboszczyka” Joanna Jodełka

Bookiety Hanna Fronczak - 11 grudnia 2020

Książka mnie zmęczyła – i sama się zastanawiam, jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Bo powieść nie jest zła, ma wszystko, co trzeba, jest w niej i zagadka rodzinna, i trup (ba, żeby jeden!), i para detektywów amatorów płci żeńskiej (przypominam: nazwa serii brzmi „Siostry Raj”), która stara się dowiedzieć, kto zabił. Wszystko jest tam, gdzie być powinno, więc dlaczego przebijałam się przez tę powieść z takim wysiłkiem? Być może dlatego, że jest w niej czegoś za dużo.

[RECENZJA] „Człowiek do przeróbki” Alfred Bester

W latach 50. w USA nikt oficjalnie nie zastanawiał się nad sensownością stosowania kary śmierci – po prostu ją wykonywano. W „Człowieku do przeróbki” widzimy jej swoistą antytezę, przeróbkę właśnie. Niby wszystko jest pięknie i humanitarnie, człowiek zachowuje głowę na karku, jednak trudno mi powiedzieć, co wydaje się bardziej okrutne: odebranie człowiekowi życia na krześle elektrycznym czy przeróbkę właśnie.

[RECENZJA] „Jak pachnie deszcz?” Simon King, Clare Nasir

Bookiety Hanna Fronczak - 2 grudnia 2020

Autorzy wyszli z założenia, że – skoro napisali książkę popularnonaukową (z akcentem na popularno-) – powinni przybliżyć czytelnikowi mechanizmy i zjawiska, których z pogodą mógł do tej pory nie kojarzyć. Dlatego opisują rzeczy pozornie odległe od tematu – wyjaśniają, skąd bierze się barwa nieba, analizują budowę i aktywność Słońca, wpływ ultrafioletu na gazy atmosferyczne czy intensywność nagrzewania się pustynnego piasku.

[Recenzja] „Muzeum Luster” Luis Montero Manglano

Bookiety Anna Szumacher - 27 listopada 2020

Luis Montero Manglano nie jest świeżynką na polskim rynku wydawniczym. Rebis wydał wcześniej jego trylogię Poszukiwaczy – dosyć udaną przygodówkę o „odzyskiwaczach” zrabowanych dzieł sztuki. W najnowszej książce, „Muzeum Luster” autor trzyma się tego, co zna – pisze o tajnych stowarzyszeniach, sztuce, symbolice w obrazach oraz tajemniczych i makabrycznych morderstwach… miejmy nadzieję, że to ostatnie zna tylko w teorii.

[RECENZJA] „Mój Michael” Amos Oz

Nie jestem pewna, czy współczesne kobiety – energiczne, świadome swoich możliwości i celów, co więcej, potrafiące o te cele walczyć, będą umiały i chciały utożsamić się z bierną Hannah. Czy postać ta wzbudzi w nich współczucie czy raczej irytację? I tak oto napisana przed półwieczem powieść nabiera nowego, nieoczekiwanego wymiaru. Pokazuje, jak bardzo my, kobiety, zmieniłyśmy się przez ten czas. Nie tylko zdobyłyśmy nowe prawa, ale także, a przede wszystkim, nauczyłyśmy się inaczej postrzegać same siebie. I już choćby dlatego warto tę książkę przeczytać.

[Recenzja] „Szklany mag” Charlie N. Holmberg

„Szklany mag” to druga część tworzonego przez Charlie N. Holmberg cyklu o ludziach specjalizujących się w magii… nazwijmy to cywilizacyjnej. Dlatego można zostać mistrzem od papieru, plastiku, szkła czy metalu. Jeśli nie czytaliście tomu pierwszego, czyli „Papierowego maga”, koniecznie po niego sięgnijcie, bo to jedna z sympatyczniejszych serii dostępnych obecnie na rynku. Jednak jeśli znacie już Ceony… zapraszam w dalszą podróż.

[Recenzja] Antologia „Cyberpunk Girls. Opowiadania”

Różnego rodzaju parytety społeczne zawsze wzbudzały pewną dozę zakłopotania. Kryjące się za nimi intencje są najczęściej jak najbardziej słuszne, lecz wykonanie już niekoniecznie przynosiło zamierzone skutki. Podobnie traktowane bywają publikacje tworzone przez określony typ autorów lub skierowane do konkretnego odbiorcy. Nie inaczej jest zatem, jeśli chodzi o antologie stworzone przez pisarki; wystarczy przypomnieć niektóre nieprzychylne komentarze po pierwszym zbiorze Hardej Hordy. Z niezrozumiałych powodów część środowiska popada w niemające pokrycia w rzeczywistości stereotypy, zwłaszcza gdy chodzi o literaturę science fiction, traktowaną przez długi czas jako domena mężczyzn. Zupełnie niesłusznie, co dobitnie udowadniają „Cyberpunk Girls”.

[RECENZJA] „Wędrująca Ziemia” Cixin Liu

Ten rodzaj tekstów fantastycznych to – świadomy lub nie, któż to wie? – powrót do korzeni science fiction. Do czasów, gdy autorzy fantastyki nie silili się zbytnio na literackie subtelności, stawiając sobie za główne zadanie olśnić na chwilę czytelnika błyskiem oryginalnego pomysłu. I znowu brakuje mi wiedzy, by orzec, czy jest to immanentna cecha opowiadań Cixina Liu, czy świadomy dobór tekstów, które weszły w skład tomu. Niestety, bariera językowa jest tu nie do pokonania. O ile w przypadku tekstów angielsko- czy rosyjskojęzycznych można sięgnąć do oryginału, by zyskać szerszą perspektywę i wyrobić sobie zdanie, o tyle język chiński jest przeszkodą nie do pokonania.

[Recenzja] „Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem” Alex Renton

Bookiety Anna Szumacher - 19 października 2020

Na książkę Alexa Rentona „Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem” trafiłam sporo przed premierą, w pół-recenzji i pół-felietonie Wojciecha Orlińskiego w „Książkach. Magazynie do czytania”. Przyznaję, że jego tekst mnie zafascynował, ale przede wszystkim pozostawił z uczuciem, że muszę tę pozycję przeczytać sama, by wyrobić sobie opinię, bo w niektóre opisywane przez niego rzeczy trudno mi było uwierzyć.

[Recenzja] „Sekretne życie pisarzy” Guillaume Musso

Bookiety Anna Szumacher - 14 października 2020

Przyznaję bez bicia, że to moje pierwsze spotkanie z Guillaume Musso, więc trudno mi porównać „Sekretne życie pisarzy” z poprzednimi książkami tego bestsellerowego, tłumaczonego na czterdzieści dwa języki autora. Jako czytelnik jestem całkowicie odporna na określenia „znany” i „bestsellerowy”, a kupił mnie po prostu tytułem. No bo „Sekretne życie pisarzy”? Proszę was, to jak zachęta do wzięcia udziału w przygodzie. Po prostu musiałam…

[RECENZJA] „My” Jewgienij Zamiatin

Jest jednak coś, co tę książkę wyróżnia i czyni ważną także po latach. Ten decydujący czynnik to sposób, w jaki autor prezentuje zagadnienie. Skupia się nie na opisach Systemu, nie na pokazywaniu jego niegodziwości i niesprawiedliwości, lecz na uwięzionym w Systemie człowieku. Na „idealny” świat patrzymy oczami obywatela Państwa Jedynego, państwa powszechnej szczęśliwości i harmonii. Cała historia to wbrew pozorom nie opowieść o rewolucji, lecz dogłębna, drobiazgowa analiza ludzkiej duszy. Świat się nieustannie zmienia. Dyktatury i totalitarne ustroje rodzą się i upadają, przyjmują różne nazwy i formy, lecz jedno pozostaje niezmienne – ludzka dusza: niepokorna, nieugięta, nieprzewidywalna.

[Recenzja] „Cyberpunk. Odrodzenie” Andrzej Ziemiański

Cyberpunk Odrodzenie zdaje się lekturą idealną dla osób oczekujących premiery gry Cyberpunk 2077–zatłoczone miasto rządzące się własnymi prawami, cyborgizacja ciał, gangsterzy i kryminaliści. W swojej powieści Ziemiański wykorzystuje jedynie pojedyncze elementy tytułowego cyberpunku, przez co łatwo zapomnieć, że w takim świecie rozgrywa się akcja. Autor bezsprzecznie czerpie z różnych źródeł, dlatego nie określiłabym tej powieści jedną etykietką – w szczególności cyberpunkową. Nie da się jednak ukryć, Ziemiański umiejętnie łączy różne gatunki…

[Recenzja] „Chilling Adventures of Sabrina. Córka chaosu” Sarah Rees Brennan

Utwór Brennan jest bardzo hermetycznym dziełem, przygotowanym z myślą o widzach, a ignorującym potrzeby czytelników, którzy chcieliby mieć możliwość śledzenia losów nastoletniej czarodziejki. „Córka chaosu” powinna właściwie stanowić wyłącznie dodatek do zbiorczego wydania serialu. Sarah Rees Brennan usprawiedliwia w jakimś stopniu tylko i wyłącznie fakt, że występujące osoby i koncepcja przedstawionego świata nie są jej autorskim dziełem, a wywodzą się z najnowszej serii komiksowej Roberta Aguirre-Sacasa i Roberta Hacka oraz – przede wszystkim – serialu wyprodukowanego przez Netflix.

[RECENZJA] „Labirynt pamięci” Joao Ubaldo Ribeira

Z czym kojarzy się wam określenie „saga rodzinna”? A „brazylijska saga rodzinna”? Jestem niemal pewna, że cokolwiek by wam przyszło do głowy, nijak się ma do powieści Ribeiry. Czym więc jest ta książka? Nie lubię wyświechtanych fraz, unikam ich jak ognia, ale tym razem nie mogę się powstrzymać. „Labirynt pamięci” to napisana z ogromnych rozmachem, rozciągnięta na cztery stulecia historia Amleta Ferreiry i jego potomków. To także, a właściwie przede wszystkim, opowieść o tworzeniu się państwa i formowaniu narodu brazylijskiego.

[Recenzja] „Małe Licho i lato z diabłem” Marta Kisiel

Literatura dziecięca nierzadko traktowana jest z przymrużeniem oka. Wiele osób – w tym również tych zawodowo zajmujących się rynkiem książki – przekonanych jest, że nie ma nic prostszego niż stworzenie wyimaginowanej opowieści dla młodego czytelnika, mającego jeszcze ograniczoną wiedzę o świecie i zasadach jego funkcjonowania, a zatem pozornie gotowego do zaakceptowania każdego, nawet najbardziej absurdalnego pomysłu, który przedstawi mu pisarz. Nic bardziej mylnego. (…) Seria „Małe Licho” przypomina komputerowe filmy animowane amerykańskiej wytwórni Pixar. Z racji formy cykl pozornie kierowany jest wyłącznie do dzieci, ale tak naprawdę w swej treści pozostaje interesujący dla dorosłych, a zawarty przekaz okazuje się uniwersalny.

Fahrenheit